"Polowanie na możliwych rosyjskich agentów". Przyjęto zmiany w regulaminie Sejmu. W tle sprawa Brauna

Sejm przegłosował uchwałę, który przewiduje, że we wspólnych posiedzeniach speckomisji z innymi komisjami nie mogą uczestniczyć posłowie spoza tych komisji. Zdaniem opozycji to ograniczanie prawa obywateli do jawności życia publicznego. - To jest skandal, co tutaj wprowadzacie - mówił Robert Winnicki z Konfederacji.

Za uchwałą głosowało 226 posłów, 219 było przeciw, a trzy osoby wstrzymały się od głosu. Nie głosowało 12 posłów. Projekt zakłada, że we wspólnych posiedzeniach komisji ds. służb specjalnych z innymi komisjami (obrady są z zasady niejawne) mogliby uczestniczyć tylko posłowie należący do tych komisji. Zakłada także zniesienie wymogu przyjmowania uchwał speckomisji bezwzględną większością głosów przy co najmniej połowie obecnych.

W posiedzeniach komisji sejmowej, które są inne niż speckomisja, mogą z kolei uczestniczyć posłowie, którzy do niej nie należą.

Pod koniec października "Rzeczpospolita" pisała, że  projekt zmian w regulaminie Sejmu ma służyć "zablokowaniu Grzegorza Brauna" z Konfederacji. - Musimy zadbać o to, by "casus Brauna" nie spowodował w przyszłości, by pod byle pretekstem nie odbierano dostępu do informacji posłom opozycji. Dostęp do informacji jest fundamentem demokracji - mówił wówczas wiceprzewodniczący Komisji Obrony Czesław Mroczek z Koalicji Obywatelskiej.

Sejm przyjął zmiany w regulaminie izby. Opozycja: Uchwała pozbawi części posłów prawa do wykonywania mandatu

Zdaniem posła Kazimierza Smolińskiego z Prawa i Sprawiedliwości od 1992 roku regulamin Sejmu przewiduje, że komisja ds. służb specjalnych spotyka się tylko we własnym gronie. - To jest ograniczone grono i żaden inny poseł nie bierze w nim udziału - powiedział.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Z kolei poseł Koalicji Obywatelskiej Wojciech Król mówił o tym, że intencją proponowanych zamian jest ograniczenie uczestnictwa w pracach komisji konkretnego posła. - Ale w przyszłości ta intencja może zostać rozszerzona i małe kluby poselskie i koła, które nie mają reprezentacji we wszystkich komisjach, mogą zostać poszkodowane - mówił, cytowany przez Polską Agencję Prasową. 

Według Katarzyny Kotuli z Lewicy uchwała pozbawi części posłów konstytucyjnego prawa do wykonywania mandatu. Jak powiedziała, jeśli służby mają podejrzenie w stosunku do jakiegoś posła, to powinny znaleźć inny sposób na ograniczenie mu dostępu do kluczowych informacji. - Organizowaniem polowania na możliwych rosyjskich agentów na tej sali powinny zajmować się służby specjalne - podkreśliła.

Z kolei zdaniem Roberta Winnickiego z Konfederacji projekt jest ograniczaniem parlamentaryzmu. - To jest skandal, co tutaj wprowadzacie - mówił.

Zobacz wideo Piszczatowska: W Europie nie ma ani jednego projektu atomowego, który zostałby zrealizowany w budżecie i na czas
Więcej o: