Przemysław Czarnek złożył pozew przeciwko Tuskowi. Chce przeprosin za słowa na temat in vitro

Przemysław Czarnek potwierdził, że zgodnie z wcześniejszą deklaracją pozwał Donalda Tuska. Chodzi o słowa przewodniczącego PO na temat podręcznika "Historia i Teraźniejszość" i fragmentu dotyczącego dzieci poczętych metodą in vitro.

- Dzisiaj odkryłem taki maluteńki rozdział o dzieciach in vitro. W tym podręczniku Czarnek i jego współpracownicy zamieścili takie słowa, że dzieci z in vitro to hodowla ludzi, kto będzie kochał takie dzieci. Jest 70, 80, może 100 tysięcy dzieci i dorosłych Polaków, żyjących, chodzących do szkół. Być może dzisiaj w każdej polskiej szkole jest jakieś dziecko z in vitro, kochane przez rodziców, przez dziadków.  To dziecko dostanie do ręki podręcznik i przeczyta w tym podręczniku, że jest dzieckiem z hodowli, którego nikt nie kocha - mówił 11 sierpnia Donald Tusk. 

Zobacz wideo Girzyński: Myślę, że wyborcy czekają na emeryturę Tuska i Kaczyńskiego

Przemysław Czarnek pozwał Donalda Tuska i "Super Express"

W odpowiedzi na te słowa minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek wezwał Tuska do przeproszenia za rozpowszechnianie "nieprawdziwych informacji" na jego temat. Szef MEiN podkreślał w piśmie, że ani on, ani "jego współpracownicy" nie są autorami podręczników. "Nie jest prawdą, że w jakimkolwiek podręczniku ktokolwiek przeczyta, że 'go nikt nie kocha'" - czytamy w piśmie. Czarnek oprócz zamieszczenia sprostowania domagał się wpłaty 100 tys. zł na dowolną Młodzieżową Drużynę Pożarniczą OSP. 

-  Tak, zostały złożone dwa pozwy - potwierdził w czwartek 3 listopada w rozmowie z Onetem Czarnek.-  W sprawie przeciwko Donaldowi Tuskowi zgłosiliśmy się do Prokuratorii Generalnej RP. Jeśli chodzi o drugi pozew dotyczący wykorzystywania przez Platformę Obywatelską kłamliwego cytatu, to jako MEiN złożyliśmy pozew w trybie prasowym przeciwko "Super Expressowi". Sprawy idą swoim torem - dodał. Czarnek uważa, że gazeta powinna sprostować przypisane mu "nieprawdziwe słowa, które są teraz w sposób bezczelny wykorzystywane przez polityków Platformy Obywatelskiej". 

Marek Suski z PiSSuski o obaleniu rządu. "Opozycja modli się o zamachy terrorystyczne"

"Złote rady"

W czwartek 14 lipca "Super Express" opublikował rozmowę z ministrem edukacji i nauki Przemysławem Czarnkiem m.in. na temat inflacji. Minister opowiedział tabloidowi, że podczas 10-dniowej podróży, w którą się wybiera, będzie nocował u znajomych, zamiast wypoczywać w hotelach. - Będzie dużo przystanków. Mam mnóstwo zaproszeń od znajomych i w Polsce, i we Włoszech, i w Austrii. Czasami coś będziemy pichcić, znajomi zaproszą na obiady, ale bez przesady, drożyzna nie oznacza, że nie można jeść. Można jeść trochę mniej i trochę taniej - powiedział. Słowa Czarnka na okładce dziennika zostały przedstawione jako rada dla "Polaków przerażonych cenami". 

"Dziękuję za złote rady 'Super Expressowi'. Zastosuję się do nich. Sam mam w planie spędzić urlop u znajomych, 'pichcić' samodzielnie, spędzać miło czas, jeść nieco mniej i taniej. To mój pomysł na urlop, a nie zalecenie dla ogółu obywateli. Wzywam 'SE' do sprostowania manipulacji" - oświadczył minister po publikacji.  

Posłanka Joanna LichockaLichocka pozywa Budkę w sprawie słynnego gestu. "Za grosz wstydu nie mają"

Więcej o: