Paweł Soloch po odejściu z szefa BBN ma zostać ambasadorem w Rumunii

Jacek Gądek
Były szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch ma zostać ambasadorem Polski w Rumunii. Państwo to jest - po Polsce - najważniejszym partnerem USA w Europie Środkowo-Wschodniej. Rozmowy o jego wyjeździe, choć jeszcze nieoficjalne, już trwają - ustaliła Gazeta.pl.
Zobacz wideo Szrot: Prezydent będzie współpracował z rządem w kwestii reparacji

- Paweł Soloch przejdzie do dyplomacji. Potrzebny jest jako znawca NATO - mówi zorientowany polityk PiS.

Dlaczego Rumunia? Bo w BBN Soloch zajmował się bezpieczeństwem, współpracą z USA i NATO, a Rumunia jest - po Polsce - najważniejszym partnerem USA w Europie Środkowo-Wschodniej. W czasie agresji Rosji na Ukrainę jest istotna także dlatego, że ma długą granicę z Ukrainą.

Nie jest to jedyna możliwość, jeśli chodzi o dalszą karierę Solocha, ale najbardziej prawdopodobna i już są czynione nieoficjalne zabiegi dyplomatyczne, aby mógł objąć placówkę.

Paweł Soloch był szefem BBN od samego początku prezydentury Andrzeja Dudy. Był już więc weteranem w Kancelarii Prezydenta. W BBN zastąpił go Jacek Siewiera.

10 października Soloch zakończył pracę jako sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jednocześnie został powołany na stanowisko doradcy społecznego prezydenta.

Żegnając się z BBN napisał: "10 października kończę pracę jako Sekretarz Stanu KPRP i Szef BBN. Podyktowane jest to względami osobistymi i uzgodnione z Prezydentem. Za mną siedem niezwykłych lat pracy dla Polski w służbie Prezydenta. Bardzo dziękuję prezydentowi Andrzejowi Dudzie za zaufanie i wszystkim, z którymi współpracowałem".

Od lipca 2020 r. ambasadorem RP w Bukareszcie jest Maciej Lang. Zwyczajowo kadencja ambasadorów trwa cztery lata, ale Lang na poprzednich swoich placówkach - Afganistanie, Kazachstanie, Turcji - bywał krócej.

Więcej o: