"Lex Czarnek 2.0". Jak posłowie opozycji tłumaczą brak udziału w głosowaniu? "Byłem w samolocie"

Wtorkowe posiedzenie sejmowej komisji edukacji mogło zakończyć się odrzuceniem tzw. "Lex Czarnek 2.0", czyli zgłoszonej przez PiS nowelizacji ustawy prawo oświatowe. Zabrakło jednak dwóch głosów ze strony opozycji. Zapytaliśmy więc parlamentarzystów, z jakiego powodu nie wzięli udziału w głosowaniu.

Po niemal siedmiogodzinnym posiedzeniu w nocy z wtorku na środę sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży poparła z poprawkami projekty nowelizacji prawa oświatowego.

Chodzi o propozycje posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydenta Andrzeja Dudy. Obie dotyczą zasad obecności organizacji pozarządowych w szkołach, a w przypadku projektu poselskiego także wzmocnienia prerogatyw kuratorów oświaty oraz zmian w edukacji domowej.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Zmiany, przeciwko którym protestowali przed gmachem Sejmu nauczyciele, rodzice i uczniowie, mogły wcześniej trafić do kosza. We wtorek wieczorem komisja nie przyjęła wniosków o odrzucenie projektu prezydenckiego oraz poselskiego w pierwszym czytaniu. Głosowanie skończyło się wynikiem 16 do 15.

Zobacz wideo Kwiatkowski: Już dziś każdy parlamentarzysta może się zrzec immunitetu

"Lex Czarnek 2.0". Posłowie opozycji tłumaczą nieobecność

Podczas głosowania nieobecnych było dwoje posłów Koalicji Obywatelskiej (KO) oraz dwóch posłów Lewicy. To Joanna Fabisiak (KO), Maciej Lasek (KO), Marcin Kulasek (Lewica) i Bogusław Wontor (Lewica). 

"To wina złej organizacji pracy Sejmu. W tym samym czasie miałem zwołaną wcześniej komisję obrony narodowej, podczas której byłem posłem wnioskodawcą. Niezwłocznie po zakończeniu komisji obrony zjawiłem się na komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży" - wyjaśniał na Twitterze poseł KO Maciej Lasek.

Sejmowa komisja edukacji przyjęła 'Lex Czarnek 2.0'. Na głosowanie nie przyszło czterech posłów opozycji. 25 października 2022 r.Lex Czarnek 2.0 - opozycja nie przyszła na głosowanie

Poseł Lewicy Marcin Kulasek tłumaczy w rozmowie z Gazeta.pl, że gdy rozpoczynało się posiedzenie, wracał właśnie ze służbowej podróży.

- Byłem na zaplanowanym wyjeździe w Brukseli jako członek prezydium Nowej Lewicy. Wizyta dotyczyła pieniędzy z KPO, spotkaliśmy się z czterema komisarzami, w tym wiceszefową KE. Usłyszeliśmy obietnicę, że pieniądze nigdzie Polsce nie uciekną i mogą zostać wypłacone nawet jutro, jeśli premier Mateusz Morawiecki wypełni kamienie milowe - mówi nam parlamentarzysta.

Posiedzenie sejmowej komisji m.in. ws. 'Lex Czarnek 2.0'"Lex Czarnek 2.0" - w nocy komisja przyjęła projekt posłów PiS

- Posiedzenie komisji rozpoczęło się o godz. 18, byłem już wtedy w samolocie. Po wylądowaniu przed godz. 23 byłem już w Sejmie, głosowałem nad poprawkami do godz. 1.20. To wrzutka PiS-owska, dopiero od kilku dni było wiadomo, że komisja we wtorek będzie zajmowała się tym projektem. Poza tym arytmetyka sejmowa jest taka, że nawet gdyby komisja to odrzuciła, projekt zostałby przywrócony przez PiS po głosowaniu na sali plenarnej - dodaje Marcin Kulasek. 

Poseł Bogusław Wontor z Lewicy przekazał nam z kolei, że jest zdecydowanie przeciwny proponowanym zmianom, ale na głosowaniu nie mógł być ze względu na problemy zdrowotne (ma zwolnienie lekarskie).  

Nieobecność Joanny Fabisiak była spowodowana wyjazdem służbowym. "Powodem mojej nieobecności był uzgodniony wyjazd służbowy" - napisała nam w mailu posłanka KO. 

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: