Po licznych protestach i wecie Dudy "lex Czarnek" wraca jako projekt poselski. "Czeka nas walka"

Do Sejmu wraca tzw. lex Czarnek, nowelizacja prawa oświatowego, która umacnia pozycję kuratorów. Pierwszą próbę wprowadzenia nowych przepisów w marcu zablokował Andrzej Duda. Gdy ogłaszał decyzję o wecie, mówił, aby kwestię nowych przepisów odłożyć na później. Propozycja Przemysława Czarnka była szeroko krytykowana przez środowisko nauczycielskie.

- Nie będę ukrywał, że apelowaliście państwo z opozycji do mnie o weto do ustawy o oświacie. Ponieważ ja apeluję do państwa o jedność, w związku z tym ja postanowiłem skierować tę ustawę do ponownego rozpatrzenia. Rozmawiałem dziś na ten temat z panem ministrem, Przemysławem Czarnkiem. Powiedziałem mu, jaka jest moja motywacja - powiedział na początku marca Andrzej Duda, obwieszczając swoją decyzję dot. nowelizacji prawa oświatowego. Prezydent podkreślał, że w ustawie są rozwiązania, które powinny zostać wprowadzone. - Ale odłóżmy to na później - mówił.

Zobacz wideo Andrzej Duda zawetował "lex Czarnek". "Dzisiaj potrzebna nam jest jedność i zgoda"

"Lex Czarnek". Protesty i krytyka

Prezydent zawetował "lex Czarnek" po kilkumiesięcznej, burzliwej dyskusji na temat projektu i licznych protestach rodziców oraz nauczycieli w całym kraju. Krytyka dotyczyła przede wszystkim zwiększenia wpływu kuratorów oświaty na funkcjonowanie szkół.

Organizacja Wolna Szkoła podkreślała, że ustawa m.in. zmniejszy wpływ dyrektorów, rodziców, uczniów oraz wspólnoty lokalnej na to, co dzieje się w placówce edukacyjnej. Ustawa pozwalała też wpływać kuratorom na to, jakie zajęcia pozalekcyjne będą odbywały się w szkołach. Gdyby ustawa weszła w życie, karą, za niestosowanie się przez dyrektorów do wymagań kuratora, byłoby nawet wydalenie ze szkoły.

Głosowanie w ostatniej chwili

Sejm projekt ustawy przyjął 13 stycznia. 4 lutego nowelizację prawa oświatowego odrzucił Senat. Kilka dni później senackie weto odrzucili jednak posłowie. Opozycja komentowała wówczas, że nowelizacja trafiła pod obrady w formie "wrzutki" - głosowanie w tej sprawie trafiło do harmonogramu w ostatniej chwili. Pojawiały się głosy, że politycy Zjednoczonej Prawicy wcześniej sprawdzili, czy aby na pewno mają większość.

Przemysław Czarnek"Lex Czarnek" wraca do Sejmu jako projekt poselski

Teraz projekt powraca, ale w maju zapowiadał to sam Czarnek. W Polskim Radiu 24 przyznał, że w nowej ustawie "będzie dokładnie to samo, co w poprzedniej". - Pan prezydent, wetując ustawę, nie powiedział, że sprzeciwia się przepisom tej ustawy. Wręcz przeciwnie, powiedział wprost na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, że są w niej przepisy, które powinny wejść w życie, tylko nie w tamtym momencie. Tamten moment to był początek marca i początek wojny na Ukrainie, ja mówię o czerwcu - mówił. Tak o prawie oświatowym mówił w późniejszym wywiadzie dla RMF FM: - Ona została ustalona na poziomie członków Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży z Prawa i Sprawiedliwości. Nieco modyfikacji dotyczących terminów zgłaszania tych zagadnień i materiałów przez organizacje pozarządowe, ale generalnie w wielu miejscach powtórka i później uzgodnienia z Kancelarią Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, które pewnie w maju będą następowały. 

"Lex Czarnek" - co czeka uczniów w szkołach? Cztery kluczowe zmiany

"Czeka nas walka o autonomię szkoły"

W czwartek nowy projekt został złożony w Sejmie przez grupę posłów PiS. Podobnie jak pierwowzór, "wzmacnia rolę organu sprawującego nadzór pedagogiczny, w tym w szczególności kuratora oświaty". 

"Lex Czarnek 2.0 w Sejmie jako projekt poselski. Czeka nas walka o autonomię szkoły, tutaj powinniśmy wspólnie stawić czoła pomysłom jej ograniczenia" - skomentował na Twitterze Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego. 

Więcej o: