Michał Kobosko gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl

Gościem Karoliny Hytrek-Prosieckiej w Porannej Rozmowie Gazeta.pl jest Michał Kobosko z ruchu Polska 2050. Zapraszamy do oglądania!
Zobacz wideo

- Oglądam polską politykę od wewnątrz i widzę ogromną ilość ruchów przypadkowych, chaotycznych, emocjonalnych i nerwowych. Wydaje mi się, że tak to teraz zadziałało - trzeba było coś rzucić gwałtownie "na rynek", żeby odpowiedzieć Donaldowi Tuskowi i jego wnioskowi o powołanie komisji śledczej i Ziobro to zrobił - powiedział w Porannej Rozmowie Gazeta.pl Michał Kobosko, komentując opublikowanie przez prokuraturę części protokołów z przesłuchań wspólnika Marka Falenty. - To pokazuje, jak chory mamy system, pod każdym względem, a szczególnie to, że łączone są w jednej osobie tak ważne funkcje jak minister sprawiedliwości i prokurator generalny - dodał. 

Kobosko zarzucał Platformie Obywatelskiej, że nie prowadziła aktywnych działań co do wyjaśnienia afery, która wybuchła w 2014 roku. - Potem PiS też nie zrobił absolutnie nic. Teraz mamy nagle wniosek o komisję śledczą - powiedział. 

Przekazał, że Polska 2050 poprzez ewentualny wniosek o powołanie komisji śledczej, choć przy obecnym układzie sił w Sejmie "nie ma szans na jej powołanie". Przyznał, że zarzut dotyczący możliwej sprzedaży taśm Rosjanom - o czym donosił "Newsweek" - jest poważny. - Musimy się dowiedzieć, jak było naprawdę. Dzisiaj nasze państwo nie jest w pełni zabezpieczone - mówił.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Kobosko był też pytany, kogo Polska 2050 poparłaby jako premiera - Donalda Tuska czy Kosiniaka-Kamysza. Jak mówił, "jest za wcześnie", by o tym mówić. - Przyzwyczaiłem się w polskiej polityce, że jedyną przewidywalną rzeczą jest nieprzywidywalność - mówił. Jak podkreślał, "sondaże mocno się bujają". - Nie wiemy, jaki będzie wynik wyborów - mówił.

Co z funduszami?

W rozmowie poruszone zostały poruszone też inne kwestie. M.in. wątek wstrzymanych funduszy europejskich. Komisja Europejska może wstrzymać w najbliższym czasie przekazywanie Polsce środków. Z powodu nieprzestrzegania standardów praworządności zatrzymane mają być niektóre transfery związane z perspektywą na lata 2021-2027 oraz środki, które miałyby trafić do samorządów. Takie sugestie pojawiły się w wypowiedzi jednego z urzędników Komisji Europejskiej. Przedstawiciele polskiego rządu zaprzeczają, by decyzja w sprawie środków dla Polski zapadła, ale komentatorzy obawiają się, że UE może wkrótce podjąć bardziej zdecydowane kroki.

Szymon Hołownia rozlicza PiS

We wtorek pisaliśmy o tym, że Szymon Hołownia i  Polska 2050 podliczyli działalność rządu Zjednoczonej Prawicy. Wyszło im, że działania PiS, kosztowały obywateli ponad 318 mld złotych. "Ile jeszcze muszą nam ukraść, żeby Polacy powiedzieli wreszcie głośno, że ta faktura ma termin płatności na wczoraj?" - dopytywał na Twitterze polityk.

Podczas konferencji prasowej lider Polski 2050 mówił, że faktury zawieszane na drzwiach posłów PiS to akt obywatelskiego gniewu. - Zacznijcie od siebie, zacznijcie na Boga oszczędzać, zacznijcie zaciskać pasa. Obiecaliście Polakom dobrobyt, a w zamian mamy rozpasanie w wydatkach, pompowanie pieniędzy do swoich środowisk, marnotrawstwo pieniędzy nie tylko na nietrafione projekty, ale też na kary, które musimy płacić za politykę tego rządu - mówił polityk.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: