"Musimy to wygrać", "Oni myślą, że w Polsce jest dyktatura". Kaczyński chce wyborów jak w 89 r.

- Stawka tych wyborów jest tak wielka, że mobilizacja po naszej strony powinna być taka jak w 1989 roku - mówił Jarosław Kaczyński podczas wizyty w Sieradzu. Zagrzewał też swoich zwolenników do uczestnictwa w wyborach i szerzenia w codziennych rozmowach poglądu, że PiS to coś, "co jest najlepsze dla społeczeństwa i dla Polski".
Zobacz wideo Prezes skomentował działalność elektrowni w Bełchatowie: To się pali, to się dymi. Jakoś ludzie tam żyją

Jarosław Kaczyński zapowiedział stworzenie korpusu ochrony wyborów. Szef formacji rządzącej ocenił, że w przypadku, gdy opozycja będzie spodziewać się zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości, może próbować zakwestionować wynik wyborów parlamentarnych. - Prawnie zabezpieczymy uczciwsze, bardziej transparentne niż dotychczas liczenie głosów, bo z tym bywało różnie, szczególnie w wyborach samorządowych - powiedział Kaczyński podczas spotkania w Sieradzu. Przekonywał też, że wyborcy opozycji nie mają dobrego oglądu sytuacji.

- Oni myślą, że w Polsce jest dyktatura i jednocześnie myślą, że opozycja wygra wybory. Oni myślą, że jest dyktatura, ale jednocześnie w Polsce duża część samorządów jest rządzona przez opozycję. Jest dyktatura, ale media w większości są przeciwko władzy [to nieprawda, obejmująca swoim zasięgiem 99.66 proc. obszaru całej PolskiTVP i radio publiczne są przychylne PiS, podobnie jak wykupiona przez państwowy koncern paliwowy Orlen kupił od niemieckiego właściciela grupa Polska Press - red.] . Gdzie na świecie jest taka dyktatura? - pytał.

Kaczyński kontynuuje tournée po Polsce. "Musimy to wygrać"

Dodał, że do zabezpieczenia procesu wyborczego potrzeba co najmniej około 70 tysięcy osób. Zachęcił wyborców Prawa i Sprawiedliwości do mobilizacji przed nadchodzącymi wyborami i ocenił, że zaangażowanie zwykłych obywateli odgrywa kluczową rolę w uświadamianiu Polakom tego, "co jest najlepsze dla społeczeństwa i dla Polski". 

Stawka tych wyborów jest tak wielka, że mobilizacja po naszej strony powinna być taka jak w 1989 r
Musimy to wygrać. Musimy doprowadzić do tego, aby ta część społeczeństwa, która powie "nie" temu, co jest złe, była bardzo liczna po naszej stronie. To wymaga zaangażowania każdego, kto jest po naszej stronie, nawet zaangażowania codziennego, w trakcie rozmów z osobami, które nie wrzeszczą od razu, że w Polsce jest dyktatura i "precz z Kaczorem dyktatorem"

- powtarzał.

Jarosław Kaczyński dodał też, że nie jest wykluczone, że działania zbrojne będą prowadzone blisko polskiej granicy, jeśli Rosjanie zaatakują z terytorium Białorusi

Więcej o: