Kaczyński: Przydałaby nam się broń nuklearna, ale to w tej chwili niemożliwe

- Nie planujemy tego, żeby mieć broń nuklearną, bo to jest w tej chwili niemożliwe, chociaż by nam się przydała - stwierdził w sobotę Jarosław Kaczyński. O rozkładzie sił na arenie międzynarodowej mówił: - Dzisiaj Bruksela to tylko i wyłącznie taka zewnętrzna placówka Berlina.
Zobacz wideo Jarosław Kaczyński: "Tani węgiel będzie pomieszany z drogim". Co ma na myśli prezes?

- Różnica między doktrynami naszą i peowską jest taka, że my chcemy mieć silną armię we wszystkich aspektach - tak Jarosław Kaczyński podsumował temat obronności podczas spotkania ze swoimi zwolennikami w Myszkowie (woj. śląskie). Wczesniej - jak informowaliśmy - poruszył tam także temat nadchodzących wyborów i straszył, że jak PiS ich nie wygra, to "będzie ta aborcja na życzenie do 12 tygodnia" i "nie tylko". 

Czytaj więcej: Skandowali "Jarosław!", Kaczyński: "lubię tego słuchać". Straszył Zachodem: dzieci traktowane jak psy

Kaczyński: Nie planujemy tego, żeby mieć broń nuklearną, chociaż by nam się przydała

Kaczyński stwierdził, że "dzisiaj Bruksela to tylko i wyłącznie taka zewnętrzna placówka Berlina". - Przynajmniej w tej części Europy - doprecyzował.

Ja państwu powiem o sprawie, która w tej chwili jest aktualna, bo ona jest bardzo charakterystyczna. Otóż zatwierdzona została teraz, w tej sytuacji kryzysowej, pomoc publiczna, bo Unia Europejska musi się na to zgadzać, w wysokości około 425 miliardów euro. Bardzo duża suma. Podział jest taki: 220 miliardów mniej więcej Niemcy, 160 (miliardów euro) Francja, a te resztki dla innych. Może się o jakieś stosunkowo, wobec tej całości, niewielkie sumy pomyliłem, ale tak mniej więcej w tej chwili wygląda
Co to oznacza? To oznacza, że w gruncie rzeczy profitentami tego wszystkiego, co się dzieje, są dwa kraje, to znaczy Niemcy i Francja, która swoje wpływy rozciąga raczej na południu Europy, a inni profitentami są w nieporównanie mniejszym zakresie

- mówił.

Prezes PiS był pytany o budowę nad Polską tarczy antyrakietowej - wymienił wówczas budowana jeszcze bazę tarczy antyrakietowej w Redzikowie. - Amerykanie to podtrzymują i ta baza będzie. Ale to jest baza rakiet, które są przeznaczone do zwalczania rakiet międzykontynentalnych, tych strategicznych, które oczywiście Rosjanie mają i to w bardzo znaczącej ilości - dodał. 

- Jest także budowana inna tarcza, przeznaczona do pocisków jeszcze mniejszego zasięgu, oparta o rakiety produkcji angielskiej. I jest ta trzecia, w trakcie organizacji, oparta o ręczne rakiety, czyli Pioruny, ale być może w wersji sięgającej nie 5 km wzwyż, lecz 12 km, bo takie możliwości też istnieją, we współpracy z Ukraińcami - mówił, cytowany przez RMF FM.

- Różnica między doktrynami naszą i peowską jest taka, że my chcemy mieć silną armię we wszystkich aspektach, poza tym, że nie planujemy tego, żeby mieć broń nuklearną, bo to jest w tej chwili niemożliwe, chociażby nam się przydała - powiedział prezes PiS.

Kaczyński spotyka się w sobotę także ze swoimi zwolennikami w Częstochowie. Objazdówka po Polsce to pokłosie ogłoszonej w PiS przedwyborczej mobilizacji.

Więcej o: