Jarosław Kaczyński o pogrzebie Jerzego Urbana: Aż wstyd wymieniać to nazwisko

Jarosław Kaczyński podczas spotkania w Puławach został zapytany, dlaczego państwo pozwoliło na pogrzeb Jerzego Urbana na Powązkach. - Jeżeli chodzi o Powązki Wojskowe, one są w rękach miasta i tylko dlatego mogą być tam chowani ludzie, którzy zaszkodzili Polsce jak mało kto. Ostatnio mieliśmy taki pogrzeb, aż wstyd wymieniać to nazwisko - powiedział Kaczyński.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński kontynuuje objazd po Polsce. W środę spotkał się w Puławach z sympatykami Prawa i Sprawiedliwości. Podczas wizyty lider PiS mówił m.in. o problemach z węglem czy reparacjach wojennych.

Prezes PiS o pogrzebie Jerzego Urbana: Aż wstyd wymieniać to nazwisko

Po wystąpieniu prezes PiS odpowiadał na pytania od uczestników spotkania. Został m.in. zapytany o to "dlaczego państwo pozwala chować dziś na Powązkach osoby, które mają krew na rękach?". To pytanie odnosiło się do niedawnego pogrzebu Jerzego Urbana.

- Jeżeli chodzi o Powązki Wojskowe, które są cmentarzem komunalnym, one są w rękach miasta i tylko dlatego mogą być tam chowani ludzie, którzy zaszkodzili Polsce jak mało kto. Ostatnio mieliśmy taki pogrzeb, aż wstyd wymieniać to nazwisko - powiedział Kaczyński. - Warto się przyglądać, kto na takich pogrzebach bywa - dodał.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Jarosław Kaczyński o węglu i samorządach. "Łaski nie robią"

W trakcie spotkania Jarosław Kaczyński zapewnił, że węgla nie zabraknie. - Będzie on ciągle dostarczany oraz rozprowadzany - zadeklarował lider PiS. Polityk wspomniał też, że w sprawie rozprowadzenia surowca ważna jest rola samorządów. Wskazał "na pewne podstawy konstytucyjne".

- Otóż samorządy mogą być pojmowane i tak bardzo często były przez teorię państwa pojmowane jako organizacje społeczne, czyli coś, co jest terytorialne, ale czymś innym niż państwo albo też mogą być pojmowane jako część władzy państwowej i nasza Konstytucja wyraźnie przyjmuje to drugie rozwiązanie. Samorządy są częścią władzy państwowej. Jest władza rządowa i samorządowa - powiedział Kaczyński.

- Jeżeli przed władzą państwową w momencie zagrożenia podstawowych interesów społecznych, bo to są takie interesy, żeby można było mieć np. węgiel do opalania, żeby było ciepło, żeby można było przetrwać zimę, jeżeli stawia się jakieś zadania, to używając języka potocznego, mam nadzieję, że państwo mi to wybaczą, nic nieprzyzwoitego, łaski nie robią - mówił lider Prawa i Sprawiedliwości.

- Mają obowiązek to zrobić i mimo wszystko bardzo długo, jeżeli chodzi o ten wymiar czasu, niektóre z nich mówiły: to nie nasza sprawa, chociaż to jest w podstawowych zadaniach samorządu, my się tym nie zajmiemy - mówił dalej.

Zobacz wideo Czy najbliższa zima może zmieść rząd PiS? Pytamy byłego rzecznika prezydenta

- Mamy tutaj do czynienia z procesem, który w tej chwili szybko postępuje, zakończy się tym, że samorządy to zadanie, nie robiąc żadnej łaski, tylko działając zgodnie z prawem, Konstytucją wykonają i w związku z tym całe polskie społeczeństwo, a dokładnie ta jego część, która korzysta z tego paliwa, zostanie zabezpieczona - podkreślił prezes PiS.

Jarosław Kaczyński o reparacjach wojennych: Niemcy wypłacili odszkodowania 70 państwom, a Polakom nie

Podczas dalszej części wystąpienia Jarosław Kaczyński skrytykował opozycję. Prezes Prawa i Sprawiedliwości poruszył również temat reparacji wojennych - W sprawie bardzo ważnych interesów ekonomicznych i moralnych opozycja występuje przeciwko Polsce. Niemcy wypłacili odszkodowania 70 państwom, a Polakom nie. To jest ewidentne dzielenie narodów. Nie zgadzamy się na to - mówił.

- Początek związany z reparacjami wojennymi niedawno się rozpoczął. Nasi polityczni przeciwnicy urządzają duże demonstracje i niszczą życie społeczne w tak ważnych kwestiach. Odsłaniają swoje prawdziwe oblicze - stwierdził polityk.

Były premier zapewnił, że rząd sprawę reparacji będzie prowadzić zaciekle i do końca. - Chodzi nie tylko o historię, ale o nasze wydarzenia współczesne, o nasze interesy narodowe, a to są pieniądze, które się nam należą i nie odpuścimy tej sprawy - zadeklarował. - Ta nota jest naprawdę dobrze napisana, bo nie ukrywam, że ją czytałem, a jak się nie ma do czego przyczepić, to każdy pretekst jest dobry - przekonywał prezes PiS.

Więcej o: