Senator PO Krzysztof Brejza w Porannej Rozmowie Gazeta.pl: Trzeba obronić 500 plus

W środę gościem Jacka Gądka w Porannej Rozmowie Gazeta.pl był Krzysztof Brejza. Senator PO odpowiadał m.in. na pytania związane z programem 500 plus. - Trzeba obronić 500 plus i na tym będzie się skupiać PO. W tej chwili 500 plus to tak naprawdę od 250 do 340 zł. Najważniejsze jest utrzymanie wartości świadczenia - mówił gość Jacka Gądka.

- W programie 500 plus rzeczywiście progi dochodowe mogłyby być. Warto o tym rozmawiać - powiedział w Porannej Rozmowie Gazeta.pl wiceminister finansów Artur Soboń. W poniedziałkowej rozmowie z Karoliną Hytrek-Prosiecką Soboń podkreślał, że rząd "idzie drogą polityki restrykcyjnej, ale uwzględniającej potrzeby społeczne". 

- W pewnych rozwiązaniach dla najsłabszych mamy progi. Tam, gdzie to wsparcie jest powszechne, tych progów nie ma. Na stacji benzynowej nie ma progów - stwierdził Soboń. Prowadząca dopytała o progi dochodowe przy przyznawaniu świadczeń 500 plus. Artur Soboń nie wykluczył takiej możliwości. 

Jacek Gądek zapytał o kwestię progów dochodowych w tych świadczeniu swojego gościa. 

Trzeba obronić 500 plus i na tym będzie się skupiać PO. W tej chwili 500 plus to tak naprawdę od 250 do 340 zł. Najważniejsze jest utrzymanie wartości świadczenia. Nic co dane, nie będzie zabrane.

- zapewnił Krzysztof Brejza. Polityk wyjaśnił, że jego ugrupowanie przedstawi swoje propozycje związane z 500 plus. - Zapewnimy bezpieczne finansowanie tego świadczenia. Trzeba utrzymać jego wartość. Niezbędne jest zbicie inflacji, która pożera świadczenie - dodał senator.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Poranna rozmowa Gazeta.pl. Gościem Krzysztof Brejza, senator PO

Krzysztof Brejza w Porannej Rozmowie Gazeta.pl: Jedna lista zminimalizuje napięcia w opozycji

Jacek Gądek zapytał senatora Platformy Obywatelskiej również o kondycję opozycji i możliwość stworzenia jednej listy wyborczej. - Życzę sobie tego, bo nasz elektorat potrzebuje jedności, jednej listy. Ona pozwoliłaby zminimalizować napięcia między ugrupowaniami opozycyjnymi. I można ją stworzyć w oparciu o minimum programowe, którym powinno być przywrócenie praworządności - podkreślił Krzysztof Brejza. 

Prowadzący wywiad zapytał o to, czy w opozycji jest miejsce dla Jarosława Gowina. Krzysztof Brejza milczał przez kilka sekund, po czym powoli odpowiedział, że "trudno byłoby wyobrazić sobie taki scenariusz".

W polityce należy wybaczać, ale nie wiem, czy w tym przypadku. Ja słucham naszego elektoratu. Jest zdecydowany w sprawie Gowina w opozycji i go nie chce. Nie ukrywajmy, pamiętamy wiele destrukcyjnych głosowań, jego i jego środowiska. Mnie trudno byłoby sobie wyobrazić taki scenariusz 

- mówił o Jarosławie Gowinie, byłym wicepremierze w rządzie koalicji Zjednoczonej Prawicy, senator PO. - Doszło do wielu głosowań, podczas których uderzono w system konstytucyjny państwa. Kiedy przekroczona jest pewna granica, to trudno sobie wyobrazić lojalność - dodał Brejza.

Jacek Gądek zapytał również o inne sprawy personalne w opozycji - liczbę liderów Platformy Obywatelskiej i "szorstką przyjaźń" Donalda Tuska i Rafała Trzaskowskiego. 

Nie ma konfliktu między Tuskiem i Trzaskowskim. Oni współpracuję ze sobą. Pracują też na nieco innych polach, Trzaskowski przyciąga środowisko samorządowców. Doszukiwanie się sporów jest niepotrzebne, bo ich nie ma. Obaj wiedzą, że celem jest odsunięcie władzy autorytarnej. Tusk wykonuje ogrom pracy z całym zarządem krajowym, posłami, senatorami. Wykonał dużą pracę i podniósł partię z 14 do 30 proc. poparcia

- ocenił Brejza. Nie odpowiedział jednoznacznie na pytanie o kandydata PO na premiera. Stwierdził jedynie, że "lider partii jest naturalnym kandydatem".

Krzysztof Brejza w Porannej Rozmowie Gazeta.pl

Zapytaliśmy senatora o najnowszą propozycję rządu, zgodnie z którą to samorządy miałyby odpowiadać za  dystrybucję węgla. 

To jest teoria spychania odpowiedzialności rządu za coś, z czym sobie nie radzi. To nie jest zadanie samorządu, nie ma do tego podstawy prawnej. Dzisiaj podobno gdzieś będzie ustawa ogłaszana. Będą im grozić komisarzem, jak Czarnek. Tego zadania nie ma w ustawie o samorządzie gminnym. Węgiel nie jest tożsamy z infrastrukturą, która ma zapewnić ciepło mieszkańcom

- podkreślił Brejza. Na propozycję Jacka Sasina odpowiedział krótko: - Niech pan Sasin uruchomi to jako program pilotażowy w spółkach skarbu państwa, bo to jest zadanie spółek skarbu państwa. Robią wielkie zyski, to nie jest zadanie własne samorządu. Zapewnienie sieci gazowej, ciepłociągów nie jest tożsame z tym, żeby wysłać statek do Kolumbii czy pociąg po węgiel - mówił senator PO. 

Chodzi o szopkę propagandową, żeby ludzie widzieli, że to wójt jest winny. Gdzie jest węgiel? Robi się miraż, jak w filmie "Asterix i Obelix": "Jestem, ale mnie ma. Jest i znowu mnie nie ma". Rząd włoży czapkę niewidkę i powie: "teraz mnie nie ma"

- drwił Brejza. I poważnie dodał, że samorządowcy opozycji stają na głowie, powoływane są sztaby kryzysowe, bo pisowskie spółki nie przedstawiają ofert samorządom.- Oni wiedzieli, że zabraknie węgla. Bawili się we frakcje partyjne. Widzimy, co się dzieje pod dywanem pisowskim. Widzimy, co dzieje w cyrku pisowskim, wyciekają pisma Sasina, Moskwy, Morawieckiego - dodał.

Krzysztof Brejza odpowiadał również na pytania o najnowsze informacje dotyczące postępowania ws. inwigilacji oprogramowaniem szpiegowskim Pegasus. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku wyszło na jaw, że Brejza w 2019 r. mógł być inwigilowany przez polskie służby oprogramowaniem szpiegującym Pegasus. Według polityka kontrola operacyjna mogła trwać ok. pół roku.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: