Fotyga sugerowała, że nie podpisywała pisma ws. reparacji wojennych. Mamy skan dokumentu z 2006 r.

Portal Gazeta.pl dotarł do skanu pisma z listopada 2006 r., w którym ówczesna szefowa MSZ Anna Fotyga wskazywała, iż sprawa reparacji wojennych od Niemiec jest "zamknięta". Z treści dokumentu wynika, że Fotyga złożyła na nim swój podpis. W wydanym we wrześniu oświadczeniu obecna europosłanka PiS sugerowała jednak, że pogląd na temat reparacji nie znalazł się w dokumencie "za jej wiedzą i zgodą".

Portal Gazeta.pl przypomniał we wrześniu stanowisko z listopada 2006 r. ówczesnej szefowej MSZ Anny Fotygi (premierem był wówczas Jarosław Kaczyński). Fotyga udzielała odpowiedzi na interpelację wicemarszałka Janusza Dobrosza w sprawie m.in. reparacji wojennych. 

Fotyga stwierdziła w swoim piśmie m.in., że pomimo toczącej się dyskusji "stanowisko polskiej doktryny prawa międzynarodowego w przeważającej mierze jest jednoznaczne i nie pozostawia wątpliwości co do faktu zrzeczenia się przez Polskę reparacji od Niemiec".

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

"W latach późniejszych rząd polski wielokrotnie stwierdzał, że problem realizacji uprawnień reparacyjnych Polski od Niemiec jest zamknięty" - dodała ówczesna ministerka w listopadzie 2006 r.

Interpelacja jest dostępna na stronach internetowych Sejmu, jednak bez pieczątek, podpisów i odręcznych adnotacji.

Zobacz wideo Czy Polsce należą się reparacje wojenne od Niemiec? (wypowiedź z 15 września)

Anna Fotyga: Zawsze uważałam, że Polsce należą się reparacje

Anna Fotyga, obecnie europosłanka PiS, po publikacji naszego artykułu wydała oświadczenie. Jak podkreśliła, "nigdy osobiście nie wyrażała przywołanych poglądów".

Posłanka do PE zaznaczyła także, że "jej opinia na temat reparacji wojennych była i jest zupełnie odmienna od przywołanej w odpowiedzi na interpelację".

Jarosław Kaczyński i Anna FotygaMSZ w 2006 r. o reparacjach: Nie ma wątpliwości, że Polska się zrzekła

"Jestem przekonana, że pogląd, jaki został zawarty w odpowiedzi na zapytanie Marszałka Dobrosza, nie znalazł się w tym dokumencie za moją wiedzą i zgodą potwierdzoną własnoręcznym podpisem" - czytamy w oświadczeniu Anny Fotygi.

Była szefowa MSZ napisała, że "zawsze uważała, że Polsce należą się reparacje od Republiki Federalnej Niemiec za zbrodnie wojenne popełnione w czasie II wojny światowej przez hitlerowskie Niemcy".

Anna FotygaFotyga reaguje na tekst Gazeta.pl: Nigdy nie wyrażałam takich poglądów

Europosłanka poinformowała również, że "próbując wyjaśnić sprawę, występuje o udostępnienie skanów dokumentów zarówno do MSZ, jak i do Kancelarii Sejmu". Od tego momentu, a minął już blisko miesiąc, Fotyga nie poruszyła tej kwestii w swoich mediach społecznościowych.

Anna Fotyga i pismo z 2006 r.

Portal Gazeta.pl dotarł do skanu pisma Anny Fotygi z listopada 2006 r. Chcieliśmy sprawdzić, czy dokument w ogóle został odręcznie podpisany, a jeśli tak, to przez kogo.

Skan umieściliśmy pod tym adresem >>>

Treść pisma wskazuje, że pod dokumentem podpisała się Anna Fotyga. Parafki, podobne do tych, które znajdują się na każdej ze strony, można znaleźć m.in. na oświadczeniach majątkowych europosłanki. Co więcej, z dokumentu nie wynika również, by w zastępstwie i z upoważnienia Fotygi dokument podpisał inny urzędnik MSZ.

We środę po godz. 10 zwróciliśmy się z e-mailową prośbą do europosłanki Anny Fotygi o komentarz do uzyskanego przez nas skanu. Do momentu publikacji nie uzyskaliśmy odpowiedzi. 

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: