Sobolewski o odejściu Dworczyka: To nie będzie ostatnia zmiana w rządzie

- To nie będzie ostatnia zmiana - tak o odejściu Michała Dworczyka z KPRM-u wypowiedział się Krzysztof Sobolewski. Sekretarz generalny Prawa i Sprawiedliwości przyznał na antenie Programu 3. Polskiego Radia, że "zmiany są naturalne w polityce i każdy oddaje się do dyspozycji".

Sekretarz generalny PiS-u Krzysztof Sobolewski był pytany o to, czy Michała Dworczyka zastąpi Marek Kuchciński. Odparł, że nie jest upoważniony do przekazywania takich informacji i na tym poprzestanie. 

Zmiany nie są niczym nadzwyczajnym, więc można przypuszczać, że to nie będzie ostatnia zmiana. Natomiast nie ma mowy w tej chwili o jakiejś głębszej rekonstrukcji, a tym bardziej o tym, co pan prezes Kaczyński wspomniał ostatnio, że nie ma tematu zmiany premiera

- podkreślił Sobolewski. Zaznaczył, że każdy, kto idzie do polityki, oddaje się do dyspozycji i "w pewnym momencie ta dyspozycja jest zawieszona i kładziona na stół".

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Kosiński: PiS przygotowuje swój elektorat do ewentualnej porażki i zakwestionowania wyborów

Prowadząca wywiad w radiowej Trójce zapytała, czy Mateusz Morawiecki jest w tej chwili zakładnikiem dostępności i ceny węgla. 

Cały obóz Zjednoczonej Prawicy jest nie tyle zakładnikiem, ile ponosi odpowiedzialność za to, jak będzie rozwiązany problem kryzysu energetycznego. I ta odpowiedzialność ciąży na cały obozie, a nie tylko na rządzie. I z tego będziemy rozliczani i na tym musimy się skupić i się skupiamy. I robimy wszystko, by Polacy nie odczuwali tego kryzysu

- zapewnił Sobolewski. Sekretarz partii dodał, że "przed nami konferencje programowe, bo chcemy najpóźniej w połowie przyszłego roku pokazać nowy program, z którym chcemy iść do wyborów, dostosowany do sytuacji gospodarczej, społecznej i ekonomicznej".

Sobolewski: W sprawie reparacji wszystko przed nami

Sekretarz Generalny PiS Krzysztof Sobolewski powiedział, że po nocie dyplomatycznej dotyczącej reparacji wojennych od Niemiec będą podjęte kolejne działania w tej sprawie. Gość Programu 3. Polskiego Radia mówił, że uregulowanie sprawy polskich strat po II wojnie światowej może zająć kilka, a nawet kilkanaście lat. - Będą kolejne działania okołodyplomatyczne. Te krajowe, ale też te zagraniczne. Głównie te zagraniczne. Wszystko przed nami. Nie chciałbym wychodzić przed szereg i zdradzać coś, co później będzie wykorzystane przez tych, którym te odszkodowania, te reparacje nie są po drodze - powiedział Krzysztof Sobolewski.

1 września polski zespół eksportów przedstawił raport o stratach, które Polska poniosła w wyniku niemieckiej okupacji. Wyceniono je 6 bilionów 200 miliardów złotych.

Generalny PiS Krzysztof Sobolewski powiedział, że sytuacja ludzi z obszarów popegeerowskich m.in. z Podkarpacia przed 2015 rokiem była dramatyczna. Gość Programu 3. Polskiego Radia mówił o nierównościach, z jakimi mierzyli się mieszkańcy kraju. - Mam doświadczenie z obszarów, gdzie były miejscowości, wsie postpegeerowskie, na Podkarpaciu też takowe były i wiem, jaka tam była sytuacja dramatyczna przed 2015 rokiem. I można powiedzieć, że ludzie ci zostali zostawieni sami sobie zapomniani przez Boga - chociaż Pan Bóg o nikim nie zapomina - i władzę, i musieli sobie radzić w różnych sytuacjach. W tej chwili takich sytuacji już nie ma - powiedział sekretarz generalny PiS.

Krzysztof Sobolewski dodał, że ludzie z tych obszarów zostali przywróceni do społeczeństwa wsparciem i programami społecznymi.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: