Media o rezygnacji Dworczyka. "Wieść niesie" kiedy nastąpi zmiana na stanowisku szefa KPRM

Rzecznik rządu zaprzeczył informacjom, jakoby Michał Dworczyk złożył rezygnację ze stanowiska szefa KPRM. Ryszard Terlecki powiedział natomiast, że jego odejście ze stanowiska to kwestia "godzin lub dni". Również dziennikarz Gazeta.pl Jacek Gądek informuje, że zmiana na stanowisku szefa KPRM możliwa jest już wkrótce - konkretnie w poniedziałek.

W czwartek po południu informację o odejściu Michała Dworczyka podał "Wprost". Tygodnik powoływał się na źródła w PiS. W rozmowie z wp.pl ustalenia dementował Piotr Müller. - To nie jest prawda - powiedział rzecznik rządu.

Wieczorem, po posiedzeniu klubu PiS, do sprawy odniósł się Ryszard Terlecki. - Michał Dworczyk złoży rezygnację ze stanowiska szefa kancelarii premiera. To kwestia godzin lub dni - powiedział szef klubu PiS (cytat za polsatnews.pl).

Jak informuje dziennikarz Gazeta.pl Jacek Gądek, na temat tego, kiedy zmieni się szef kancelarii premiera, krąży już pewna pogłoska. "Wieść niesie, że zmiana w fotelu szefa KPRM możliwa już w poniedziałek" - napisał na Twitterze.

Nieoficjalnie: Michał Dworczyk traci stanowisko. Powodem m.in. sprawa maili 

We wtorek o prawdopodobnym odejściu Dworczyka informowały media, o kulisach pisaliśmy m.in. na Gazeta.pl. "Decyzja o odejściu Michała Dworczyka, jednego z najbliższych i najważniejszych współpracowników zapadła tydzień-dwa temu. Tę informację potwierdziliśmy w paru źródłach" - pisał Jacek Gądek. - Absolutnie powodem są maile - mówił jeden z naszych rozmówców. Dworczyk miał "nadepnąć na odcisk Mariuszowi Błaszczakowi i Mariuszowi Kamińskiemu, jeśli chodzi o bezpieczeństwo". 

Drugim powodem niezadowolenia z Dworczyka w rządzie ma być sprawa wysypiska śmieci na Dolnym Śląsku, z którą w reportażu TVN powiązano Dworczyka i Krzysztofa Kubowa, szefa gabinetu politycznego premiera. Więcej o sprawie można przeczytać w artykule poniżej:

Premier Mateusz Morawiecki i ówczesny szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk, 30 stycznia 2019 r.Kulisy dymisji Michała Dworczyka. "Nie było już innego wyjścia"

Afera mailowa

Od czerwca ubiegłego roku w internecie regularnie publikowane są zrzuty ekranów z maili mających pochodzić ze skrzynki elektronicznej szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka. Rząd nigdy nie potwierdził, ale też nie zaprzeczył prawdziwości e-maili, które wypłynęły po ataku na konto mailowe Michała Dworczyka. Niektórzy politycy Zjednoczonej Prawicy potwierdzali, że są nadawcami lub adresatami części wiadomości. Wśród nich byli m.in. Jacek Sasin czy Patryk Jaki.

Zobacz wideo Kosiniak-Kamysz: Niektóre maile Dworczyka wyglądają na autentyczne

Podczas jednego z wywiadów w programie "Graffiti" na antenie Polsat News Michał Dworczyk powiedział, że patrzy ze zdziwieniem jak dziennikarze "wpisują się w tę narrację". Według szefa KPRM wszystko wskazuje, że publikacja maili jest realizowana z terenu Federacji Rosyjskiej i Białorusi. Mówić o tym mają wyspecjalizowane firmy m.in. z USA.

- Cel tego projektu jest tylko jeden: destabilizacja sytuacji w Polsce - stwierdził Dworczyk. - My nie chcemy wpisywać się w ten scenariusz, dlatego od początku całej tej operacji, która jest prowadzona, powtarzamy, że nie będziemy komentować tych treści, które są publikowane w internecie w różnych miejscach. Część jest prawdziwa, część jest zmanipulowana, część jest całkowicie fałszywa - mówił.

Michał Dworczyk został powołany na stanowisko szefa kancelarii premiera wraz z dojściem do władzy Mateusza Morawieckiego, w grudniu 2017 roku.

Michał DworczykO dymisji spekulowano od czasu afery mailowej. Kim jest Michał Dworczyk?

Więcej o: