Wyjazdowe posiedzenie klubu PiS - "rozmowy o sporach wewnątrz rządu". Przemówi Kaczyński

W czwartek późnym popołudniem odbędzie się wyjazdowe posiedzenie klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Planowane jest wystąpienie prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego. Wicerzeczniczka PiS-u Urszula Rusecka powiedziała Polskiemu Radiu, że władze ugrupowania przedstawią parlamentarzystom plany na najbliższe miesiące. Dowiedzą się oni między innymi, jakie ustawy trafią wkrótce do Sejmu i będą procedowane.

Ryszard Terlecki powiedział we wtorek, że po zakończeniu obecnego posiedzenia Sejmu odbędzie się wyjazdowe posiedzenie klubu. Na wyjazdowym posiedzeniu partia "będzie omawiać wszystkie bieżące zdarzenia, rozmawiać o sporach wewnątrz rządu, więc one muszą zostać ostatecznie rozwiązane i zakończone".

Informację te potwierdziła w rozmowie Polskim Radiem Urszula Rusecka. Wicerzeczniczka PiS powiedziała, że władze ugrupowania przedstawią parlamentarzystom plany na najbliższe miesiące. Dowiedzą się oni między innymi, jakie ustawy trafią wkrótce do Sejmu i będą procedowane.

Ostatnie wyjazdowe posiedzenie klubu PiS odbyło się wiosną. Prezes partii Jarosław Kaczyński wezwał wówczas parlamentarzystów ugrupowania do mobilizacji oraz ogłosił ofensywę w terenie.

Spotkanie klubu PiS. Będzie dymisja premiera? Nie tym razem

Nie od dziś wiadomo, że istnieje konflikt na linii Mateusz Morawiecki - Jacek Sasin. Obie strony dążą do dymisji przeciwnika. Morawiecki stara się o koniec Sasina w rządzie, a grupa posłów związana z Sasinem, chce, żeby nową szefową rządu została Elżbieta Witek. 

Nieoficjalnie mówiło się, że podczas spotkania miała być podjęta decyzja o zmianie na stanowisku premiera. Jednak jak dowiedział się dziennikarz Gazeta.pl Jacek Gądek, Morawiecki - póki co - może spać spokojnie. Rodzi się jednak pytanie, jaka przyszłość czeka ministra aktywów państwowych.

Aktualne informacje na stronie głównej Gazeta.pl

- Sasin i Morawiecki na dłuższą metę już w jednym rządzie być nie mogą. Sasin postawił wszystko na jedną kartę, grając na dymisję premiera. Czy to oznacza, że zaraz będzie musiał odejść? To jest możliwe, a z pewnością czeka go co najmniej marginalizacja - przekazało dziennikarzowi Gazeta.pl jedno ze źródeł bliskich PiS-owi.

Więcej na temat przeczytasz tutaj:

Mularczyk o konfliktach w Zjednoczonej Prawicy: Jak w każdej rodzinie zdarzają się kłótnie

Do sporów w Zjednoczonej Prawicy w Porannej Rozmowie Gazeta.pl odniósł się poseł Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusz Mularczyk. Polityk partii rządzącej kłótnie, jakie mają miejsce w PiSie porównał do tych, jakie mają miejsce w każdej rodzinie.

- My jesteśmy tylko ludźmi. Tak jak w każdej rodzinie zdarzają się kłótnie, nawet rozwody się zdarzają. Tak samo w partiach politycznych są napięcia, różne spojrzenia na przyszłość, na ocenę wydarzeń. Jest to naturalne - komentował Arkadiusz Mularczyk.

Polityk mówił, że podczas czwartkowego spotkania nie spodziewa się wielkich roszad w Zjednoczonej Prawicy. 

- Raczej spodziewam się rozładowania atmosfery wewnętrznej i wyznaczenia kierunków na przyszłość. Pewnej mobilizacji, pokazania celów i zjednoczenia, bo to jest nam potrzebne w tych niełatwych czasach dla gospodarki, dla Polski, dla naszego otoczenia międzynarodowego. Ważne jest uspokojenie sytuacji, pokazania kierunków gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy - mówił Mularczyk.

Zobacz wideo Arkadiusz Mularczyk o posiedzeniu PiS: W każdej rodzinie zdarzają się nieporozumienia
Więcej o: