Wyciek z gazociągu Nord Stream. Premier Morawiecki: To bardzo dziwny zbieg okoliczności

- To bardzo dziwny zbieg okoliczności, że w tym samym dniu, kiedy (...) otwieramy gazociąg bałtycki, w tym samym dniu ktoś dokonuje aktu, najprawdopodobniej, sabotażu - powiedział Mateusz Morawiecki, odnosząc się do wycieku z gazociągu Nord Stream. - Prawdopodobnie był to akt sabotażu, a wiec jest to sygnał ze strony Rosji - dodał premier.
Zobacz wideo Czy Baltic Pipe jest sukcesem rządu PiS?

We wtorek na antenie TVP Info Mateusz Morawiecki został zapytany o to, czy wycieki z gazociągu Nord Stream mogą negatywnie wpłynąć na nasze bezpieczeństwo energetyczne. - Bezpośrednio oczywiście nie, ponieważ my nie czerpiemy gazu, nie mamy żadnych kontraktów z Rosjanami, tak jak Niemcy - zaznaczył. - Natomiast jest to bardzo dziwna koincydencja, bardzo dziwny zbieg okoliczności, że w tym samym dniu, kiedy z panem prezydentem Andrzejem Dudą i panią premier Danii Mette Frederiksen otwieramy gazociąg bałtycki, w tym samym dniu ktoś dokonuje aktu, najprawdopodobniej, sabotażu - powiedział premier.

- Prawdopodobnie był to akt sabotażu, a wiec jest to sygnał ze strony Rosji - najprawdopodobniej, bo czekamy aż te okoliczności się potwierdzą, i jest to coś bardzo niepokojącego - podkreślił, dodając, że "to pokazuje, do jakich środków i mechanizmów potrafią uciekać się Rosjanie, po to, żeby zdestabilizować jeszcze bardziej Europę". - Dziś widzimy, że turbulencje na rynkach finansowych się rozkręcają, sytuacja jest bardzo trudna, a Rosjanie tylko dokładają do tego pieca niepewności. Oni są winni tym bardzo wysokim cenom gazu - stwierdził Mateusz Morawiecki.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Wyciek gazu z podmorskiego rurociągu Nord Stream. Okolice Bornholmu, 27 września 2022 r.USA zabierają głos ws. wycieku gazu. Norwegia wzmacnia bezpieczeństwo

Szwedzka policja wszczęła śledztwo

Jako pierwsza o dwóch wyciekach gazu z gazociągu Nord Stream 1 poinformowała Szwedzka Administracja Morska. Wyciek z Nord Stream 1 został po raz pierwszy wykryty w poniedziałek wieczorem, godzinę po tym, jak zarejestrowano spadek ciśnienia w siostrzanym gazociągu Nord Stream 2. Gazprom odmówił komentarza w tej sprawie.

Szwedzkie i duńskie stacje pomiarowe przekazały, że zarejestrowały wyraźne podwodne eksplozje w okolicach gazociągów Nord Stream. Jedna z eksplozji miała amplitudę 2,3 i została zarejestrowana w aż 30 stacjach pomiarowych w południowej Szwecji, a także w oddalonym o 700 kilometrów od miejsca, w którym doszło do eksplozji norweskim mieście Hamar. Pierwsza eksplozja została zarejestrowana o godzinie 2:03 w nocy z niedzieli na poniedziałek, a druga o 19:04 w poniedziałek.

Szwedzka policja wszczęła śledztwo w sprawie "rażącego sabotażu" na gazociągach Nord Stream. Pomoc zapowiedziały też Stany Zjednoczone. Biały Dom w komunikacie przekazał, że nie będzie spekulował na temat przyczyn przecieków, gdy kilka krajów będzie badać te okoliczności, ale jest gotowy wesprzeć ich wysiłki.

Nord Stream 1 obecnie nie przesyła gazu do Europy, a Nord Stream 2 nie został uruchomiony ze względu na rosyjską agresję na Ukrainę.

Rosyjska samobieżna wyrzutnia rakiety międzykontynentalnej Jars. Takie są zarezerwowane na USA"Groźby nuklearne Putina trzeba traktować poważnie, ale na chłodno."

Więcej o: