Kaczyński w Nysie o wyborach we Włoszech: To dzień nadziei. Było też o "ostro atakowanym" Czarnku

- Byłem i w dalszym ciągu jestem zwolennikiem naszej obecności w UE, chociaż nie ukrywam, że dzisiaj, kiedy to mówię, to mi trochę gorzko w ustach. Po prostu nie ma innego wyjścia. A jest nadzieja na to, że UE zacznie się zmieniać - stwierdził w niedzielę w Nysie prezes PiS Jarosław Kaczyński, nawiązując do wyborów parlamentarnych we Włoszech. Były wicepremier nazwał jednocześnie szefową KE Ursulę von der Leyen "mało znanym i mało udanym politykiem".

We Włoszech odbywają się przyspieszone wybory parlamentarne. Zdecydowanym faworytem jest koalicja centroprawicowa. Po raz pierwszy w historii Włoch premierem może zostać kobieta, szefowa narodowo-prawicowej partii Bracia Włosi, Giorgia Meloni. 

Zgodnie z wymogami prawa od dwóch tygodni nie są publikowane wyniki sondaży. Z ostatnich badań z 10 września wynikało, że prawicowe partie Bracia Włosi, Liga Matteo Salviniego i Forza Italia Silvio Berlusconiego wyprzedzają centrolewicową koalicję o niemal 20 punktów procentowych.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

- Byłem i w dalszym ciągu jestem zwolennikiem naszej obecności w UE, chociaż nie ukrywam, że dzisiaj, kiedy to mówię, to mi trochę gorzko w ustach. Po prostu nie ma innego wyjścia. A jest nadzieja na to, że UE zacznie się zmieniać. Dzisiaj jest dzień takiej nadziei, mam nadzieję, że wieczorem dowiemy się, jakie są dobre wyniki wyborów we Włoszech - mówił w niedzielę w Nysie prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Zobacz wideo Jaki los czeka samorządy, jeśli PiS wygra wybory w 2023 roku?

Kaczyński o "groźbach" von der Leyen. Co naprawdę mówiła szefowa KE?

- Naprawdę to nie oznacza, że musimy się zgadzać na taką unię, której mało znany i mało udany polityk, który dzisiaj stoi na czele Komisji Europejskiej - pani von der Leyen - odgraża się Włochom, co to nie będzie, jak oni nie wybiorą, tak jak ona chce - dodał.

Jarosław Kaczyński dodał, że "w żadnym traktacie nie ma tego, że to Komisja Europejska wyznacza, kto ma wygrywać wybory".

Giorgia Meloni i politycy prawicowej koalicjiWybory we Włoszech. Giorgia Meloni premierką? Bruksela szykuje się na duże napięcia

Prezes PiS nawiązywał najprawdopodobniej do wypowiedzi szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen sprzed kilku dni. Szefowa KE zaznaczyła wtedy, że komisja jest gotowa współpracować z każdym demokratycznym rządem. Dodała, że w przypadku, w którym sprawy "idą w złym kierunku", KE dysponuje "narzędziami".

Wbrew temu, co sugerował Jarosław Kaczyński, Ursula von der Leyen wcale nie wskazywała, na kogo Włosi powinni oddać swój głos, ani nie groziła konsekwencjami związanymi z wynikami niedzielnych wyborów. Rzecznik KE Eric Mamer wskazywał w piątek, że von der Leyen podkreślała jedynie rolę Komisji Europejskiej jako "strażnika traktatów w zakresie praworządności".

Kaczyński o Czarnku: Jest szczególnie ostro atakowany

Podczas swojego niedzielnego wystąpienia w Nysie prezes PiS mówił też o ministrze edukacji i nauki Przemysławie Czarnku.

- Pan minister jest szczególnie ostro atakowany i naprawdę to nie jest przypadek, bo pan minister walczy o to, to jest ciężka walka, by polskiej oświacie przywrócić charakter oświaty, która służy wspólnocie, narodowi, która ma wychowywać nowoczesnych ludzi i nowoczesnych Polaków, a to oznacza także nowoczesnych polskich patriotów - przekonywał Jarosław Kaczyński.

Dodał, że celem Czarnka jest też wychowanie ludzi, którzy "nie dadzą się ogłupić, bo dzisiaj w świecie jest ofensywa, być może zaczyna się cofać, ofensywa głupoty i szaleństwa".

Zachód przeczytał podręcznik do HiT-u Roszkowskiego. Zachód przeczytał podręcznik do HiT-u Roszkowskiego. "Indoktrynacja "

- Ta wielka ofensywa ideologiczna, która ma zupełnie zmienić charakter już nie tylko ludzkości, ale charakter człowieka, ma w jakiejś mierze odrzucić ten bagaż kultury, który został zgromadzony w ciągu ostatnich tysiącleci - stwierdził były wicepremier.

Według Kaczyńskiego "skałą, na której zbudowany jest ten fundament, jest chrześcijaństwo".

- W Polsce nie ma żadnego innego systemu wartości powszechnie znanego, niż ten, który wyrasta z chrześcijaństwa - mówił prezes PiS. Dodał, że "po drugiej stronie jest po prostu nihilizm".

- Przed chwilą dowiedziałem się, że tu obok, w tym dużym kościele, na mszach, na sumie, bywa ok. tysiąca osób. Bardzo się z tego ucieszyłem, nie tylko dlatego, że jestem katolikiem, ale dlatego, że jestem Polakiem, który wie, że nihilizm może Polskę zniszczyć i ją zniszczy, jeśli będziemy pozwalali na jego rozwój - przekonywał polityk.

**

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: