Zmiana terminu wyborów samorządowych. Terlecki ujawnia daty procedowania projektu w Sejmie

Po wieczornym spotkaniu klubu PiS Ryszard Terlecki ujawnił termin, kiedy w Sejmie rozpocznie się procedowanie projektu ustawy w sprawie przesunięcia terminu wyborów samorządowych. - Tak, jutro [w środę - red.] zaczniemy procedowanie, przyjmiemy go na następnym posiedzeniu - powiedział Polskiej Agencji Prasowej szef klubu PiS.

Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki podczas porannej rozmowy w Polskim Radiu 24 stwierdził, że wybory samorządowe nie powinny odbywać się w tym samym czasie, co wybory do Sejmu i Senatu.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

- Naraz przeprowadzenie dwóch tak wielkich operacji byłoby niezwykle trudne. Trzeba je rozdzielić w czasie, trzeba dać czas na prowadzenie kampanii wyborczej i promocję kandydatów do dwóch różnych poziomów demokracji - podkreślił.

Polityk PiS powiedział, że w przyszłym roku jesienią odbędą się wybory do Sejmu i Senatu, a wybory samorządowe mają być przesunięte na kwiecień 2024 roku. - To trochę jest blisko wyborów europejskich, ale jest lepsze niż próba przeprowadzenia wyborów naraz - zaznaczył.

Ryszard Terlecki dodał, że przesunięcie wyborów samorządowych jest konieczne m.in. ze względów organizacyjnych przy powoływaniu komisji wyborczych, a także finansowych - rozliczenia prowadzenia kampanii wyborczych.

Ryszard Terlecki ujawnia daty procedowania projektu ws. terminu wyborów samorządowych

W środę wieczorem, po spotkaniu klubu PiS Ryszard Terlecki podał dokładną datę, kiedy rozpocznie się procedowanie projektu ustawy w sprawie przesunięcia terminu wyborów samorządowych.

- W środę zaczniemy procedowanie projektu ustawy ws. przesunięcia terminu wyborów samorządowych, a przyjmiemy go na następnym posiedzeniu Sejmu - zapowiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową szef klubu PiS, podaje wpolityce.pl. Dodał, że projekt jest gotowy i był konsultowany z prezydentem Andrzejem Dudą.

Wybory samorządowe nie odbędą się jesienią 2023 roku? Tak chce PiS

Wybory samorządowe terminowo wypadają jesienią 2023 roku. Jesienią tego samego roku wypada termin wyborów parlamentarnych, a wiosną 2024 roku wypadają wybory do Parlamentu Europejskiego.  Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak uważa, że wybory należy rozdzielić ze względu na trudności organizacyjne oraz transparentność finansową.

Zobacz wideo

Wniesienie do Sejmu projektu ustawy w sprawie przedłużenia kadencji samorządów o pół roku zapowiedział podczas spotkania z mieszkańcami Mielca prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

- Wystąpimy z projektem jej przedłużenia [kadencji samorządów - przyp. red.] o pół roku, czyli będzie pięć i pół. To z powodu tego, że zbiegły się wybory i to jest niewykonalne, żeby przeprowadzić na raz wybory samorządowe i parlamentarne. To mówi PKW i to mówią także wszyscy szefowie finansów partyjnych - powiedział w mielcu Kaczyński.

Lider PiS przyznał, że pojawiały się głosy zwolenników wydłużenia kadencji samorządom o rok, ale prezydent Andrzej Duda uznał, że wystarczy pół roku. - Jego podpis jest tutaj konieczny, więc krótko mówiąc, to zdecydowało i nasz postulat, projekt ustawy będzie o pół roku - oświadczył Kaczyński.

Więcej o: