Hennig-Kloska w Gazeta.pl o reparacjach: Rząd potrzebuje nowego Smoleńska

- Niemcy bez wątpienia mają dług moralny wobec Polski i nie rozliczyły się właściwie ze szkód po II wojnie światowej - uważa gościni Porannej Rozmowy Gazeta.pl Paulina Hennig-Kloska. Polityczka ruchu Polska 2050 zaznaczyła jednak, że sposób, w jaki Prawo i Sprawiedliwość mówi o reparacjach wojennych, ośmiesza Polskę.

Pierwszego września Jarosław Kaczyński ogłosił, że Polska będzie domagała się wypłaty odszkodowania od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej. - Taki jest nasz cel, wpisujący się w całą koncepcję odbudowy normalności, jeśli chodzi o funkcjonowania państwa polskiego - mówił Jarosław Kaczyński. W przedstawionym raporcie, który dotyczy reparacji wojennych, wyliczono straty Polski na ponad 6 bilionów 220 mld zł.

To, co robi rząd, jest kontrskuteczne. Nie przyniesie Polakom żadnych korzyści. Nie taki jest cel Prawa i Sprawiedliwości

- skomentowała sprawę reparacji Paulina Hennig-Kloska w rozmowie z Karoliną Hytrek-Prosiecką. 

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Hennig-Kloska: Niemcy niewątpliwie mają dług moralny wobec Polski

Hennig-Kloska: Rząd potrzebuje nowego Smoleńska

Prezentację raportu i powrót do tematu reparacji wojennych działaczka ruchu Szymona Hołowni nazwała aktem czysto politycznym. - Nie sprawi to, że jakiemukolwiek Polakowi choćby złotówka wpłynie do budżetu - oceniła Hennig-Kloska.

Oni potrzebują nowego Smoleńska. Oni uwielbiają robić politykę na bólu i cierpieniu Polaków. I dokładnie to próbują robić po raz drugi

- podkreśliła gościni Porannej Rozmowy Gazeta.pl. 

Karolina Hytrek-Prosiecka zapytała, czy Polska 2050 wsparłaby wniosek o reparacje, który zostałby skierowany do Berlina drogą dyplomatyczną. - To wymaga oceny wewnętrznej i rozmów po stronie polskiej 

Ta droga, którą dzisiaj wybrał rząd, co najwyżej ośmiesza Polskę, bo Kaczyński mówi o pieniądzach, których nigdy nie będzie w stanie tu przywieźć

- zaznacza Hennig-Kloska. Jej zdaniem dla Polski ważniejsze są inne pieniądze, które "leżą na stole, a rząd po nie nie sięga". To środki z KPO. Na koniec powtórzyła, że obecnie temat reparacji jest prowadzony w sposób niepoważny.

Kaczyński o reparacjach od Niemiec: to ponad 6 bilionów 220 miliardów zł

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, m.in. premier Mateusz Morawiecki, marszałkini Sejmu Elżbieta Witek i prezes partii Jarosław Kaczyński, przedstawili w ubiegłym tygodniu składający się z trzech części raport dot. odszkodowań za II wojnę światową. Przygotował go działający od września 2017 roku Parlamentarny Zespół do spraw Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej. Tom pierwszy jest opracowaniem, w którym opisano straty materialne i niematerialne, w tomie drugim znajduje się dokumentacja fotograficzna. Trzeci tom to lista miejsc zbrodni.

Jak ogłosił prezes PiS Jarosław Kaczyński, suma wyliczona "konserwatywną metodą" to ponad 6 bilionów 200 mld zł (dokładnie 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych). - To suma całkowicie możliwa do udźwignięcia dla gospodarki niemieckiej i nieobciążająca jej w żaden nadmierny sposób - komentował były premier.

W tej sumie bardzo poważną część stanowi odszkodowanie za śmierć przeszło 5,2 mln polskich obywateli. Nie wzięto pod uwagę zbrodni popełnionych przez Rosjan

- zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Sprawę skomentowali Niemcy. Na łamach "Die Welt" pojawiły się słowa o tym, że "z moralnego punktu widzenia próba zadośćuczynienia jest wskazana i nie powinno się jej odrzucać". Dziennikarz Philipp Fritz ocenił, że szacowane przez stronę polską na 1,3 bln euro straty poniesione przez Polskę w wyniku działań Niemiec podczas wojny, są "niewyobrażalną sumą", ale jeszcze bardziej niewyobrażalne są niemieckie zbrodnie popełnione w Polsce.

Nie zabrakło jednak wątpliwości, że temat odszkodowań za II wojnę światową ma zmobilizować elektorat PiS-u. "W przeszłości partia już wygrywała wybory za pomocą antyniemieckich kampanii" - przypomina "Die Welt". I podkreśla, że podczas II wojny światowej Polska została zaatakowana przez dwóch totalitarnych sąsiadów – nazistowskie Niemcy i Związek Sowiecki. "Władze w Warszawie domagają się reparacji tylko od Berlina, a wysuwając roszczenia, pomijają Moskwę" - czytamy.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: