Hennig-Kloska w Porannej Rozmowie Gazeta.pl: Należy rozpocząć przygotowania do wejścia do strefy euro

Gościnią Karoliny Hytrek-Prosieckiej w Porannej Rozmowie Gazeta.pl była Paulina Hennig-Kloska z ruchu Polska2050. - Jesteśmy dzisiaj bardzo daleko od wymogów, które trzeba spełnić, by przyjąć wspólną walutę. Trzeba wejść na ścieżkę przygotowań. Bo w tak trudnych czasach złotówka jest dużo mniej stabilną walutą dla inwestorów niż euro czy frank - podkreśliła posłanka.

Na początku Porannej Rozmowy Gazeta.pl Karolina Hytrek-Prosiecka zapytała swoją gościnię o program, z jakim Polska 2050 rozpoczyna spotkania z wyborcami w kraju. - Cztery Słowa Polska to: równość, praca, rodzina i wolność. To są te wartości, które zagubiliśmy przez ostatnich siedem lat albo które nabierają fałszywego znaczenia w ustach polityków partii rządzącej - powiedziała Paulina Hennig-Kloska. Posłanka dodała, że ruch Szymona Hołowni rozpocznie prezentację kandydatów w wyborach parlamentarnych.

Wiele osób pyta, kto będzie reprezentował Hołownię w Sejmie i czas pokazać, kto w regionach, będzie walczył o głosy. Zbudowaliśmy własne szeregi i drzwi transferowe są zamknięte. Hołownia stawia na ludzi, którzy od początku drogi go wspierają

- zapewniła gościni Porannej Rozmowy Gazeta.pl.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl 

Zobacz wideo

Hennig-Kloska: Nikogo nie przywieziemy w teczce z Warszawy

Karolina Hytrek-Prosiecka zapytała o nazwiska osób, które będą kandydować w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych z list ruchu Polska 2050. 

- Nie mogę ich podać i odbierać tej przyjemności prezesowi Hołowni. My również chcemy, żeby obywatele śledzili nasze wyjazdy. Dziś będzie to Lubelszczyzna, jutro Podkarpacie. To ważne tereny. Zapewniam, że nie przywieziemy nikogo w teczce z Warszawy. To będą ludzie znani w regionach, którzy mają doświadczenie i przetarcie - podkreśliła Paulina Hennig-Kloska. Zaznaczyła, że budowana ruchu nie spotkała się z trudnościami. - Mamy pozytywną atmosferę, zmotywowanych ludzi. To, że mamy za sobą dwuletnią historię to dobrze, bo ludzi można było w boju przećwiczyć i Hołownia wie, z kim może i chce iść dalej. Chcę też podkreślić ogromne zaufanie społeczne, które mamy - uzupełniła gościni.

Hennig-Kloska: Trzeba wejść na ścieżkę przygotowań do strefy euro

Prowadząca Poranną Rozmowę poruszyła sprawę programu Polska 2050 i kwestię gospodarcze, które nie były w ostatnich miesiącach aktualizowane. - Jaki powinien być pierwszy ruch opozycji po ewentualnych wygranych wyborach? - zapytała Hytrek-Prosiecka.

- W pierwszej kolejności będzie opanowanie sytuacji - zaczęła bardzo ogólnie posłanka. Doprecyzowała, że chodzi o ściąganie pieniędzy z rynku. - Od początku mówimy, że ważne jest ograniczenie konsumpcji. Presją cenową w gospodarce jest duża konsumpcja. Trzeba przekonywać obywateli, żeby oszczędzali, a nie wydawali. Rząd mógłby zawiesić również podatek Belki, po co jeszcze nie sięgnął - wymieniła i doprecyzowała, że chodzi o lokaty. Zdaniem Hennig-Kloski bardzo istotnym sygnałem dla inwestorów byłoby uruchomienie w końcu środków z Krajowego Planu Odbudowy. 

Kolejną kwestią ekonomiczną, o której mówiła członkini ruchu Polska2050 było przystąpienie Polski do strefy euro

Powiedzieliśmy, że należy rozpocząć przygotowania do procesu wejścia do strefy euro. Jesteśmy dzisiaj bardzo daleko od wymogów, które trzeba spełnić, by przyjąć wspólną walutę. Trzeba wejść na ścieżkę przygotowań. Bo w tak trudnych czasach złotówka jest dużo mniej stabilną walutą dla inwestorów niż euro czy frank

- podkreśliła polityczka.

Hennig-Kloska: Los Kurskiego zależy od tarć w PiS-ie

Karolina Hytrek Prosiecka na koniec rozmowy zapytała o komentarz do odwołania Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP. Przypomnijmy, że w poniedziałek Rada Mediów Narodowych jednogłośnie podjęła tę decyzję. Działaczka ruchu Szymona Hołowni dopatruje się w tym wewnątrzpartyjnych ustaleń.  - Wydaje mi się, ze to, jaki los spotka Jacka Kurskiego, będzie zależało od wewnętrznych tarć w Prawie i Sprawiedliwości. Tam już nikomu żadne idee nie przyświecają, teraz chodzi tylko o to, kto ile pieniędzy złapie do końca kadencji do własnego portfela - zauważyła. Rozmówczyni Gazeta.pl oceniła, że Kurski był zaskoczony decyzją i nie była z nim uzgodniona.

Możliwe jest, że Kurski chce uciec na listy wyborcze. Po przyszłorocznych wyborach chce mieć pracę i immunnitet. Wiadomo, że za to, co robił w TVP, jak trwonił pieniądze publiczne, może być pociągnięty do odpowiedzialności i chce mieć immunitet, który zawsze można ściągnąć

- dodała Hennig-Kloska.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: