PiS chce powołać instytut do promowania języka polskiego za granicą. Koszt to 100 mln zł rocznie

Do Sejmu trafił rządowy projekt ws. powołania Instytutu Rozwoju Języka Polskiego im. świętego Maksymiliana Marii Kolbego. Roczny koszt jego działalności wyniesie ponad 100 mln zł. Wynagrodzenie dyrektora instytutu to 30 tys. zł brutto, zaś średnie wynagrodzenie pracowników ma wynieść 11 tys. zł.

Projekt został przyjęty przez rząd 9 sierpnia. Do Sejmu został skierowany 31 sierpnia i właśnie pojawił się w wykazie projektów, którym nie został nadany numer druku (do przeczytania tutaj). O sprawie jako pierwsza napisała Wirtualna Polska

Zobacz wideo Jadącym za nimi policjantom pokazywali środkowy palec

Instytut rozwoju języka polskiego. Do Sejmu trafił projekt ustawy 

Jak czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy, celem działalności Instytutu Rozwoju Języka Polskiego im. św. Maksymiliana Marii Kolbego "będzie wspieranie rozwoju języka polskiego za granicą". "Z uwagi na wieloaspektowy charakter działań instytutu skierowanych do osób mieszkających na całym świecie oraz w celu optymalizacji działań Państwa Polskiego w tym zakresie, proponuje się utworzenie odrębnego podmiotu, będącego państwową osobą prawną, realizującego ustawowo określone zadania" - czytamy. 

Autorzy projektu wyliczają, że poza Polską żyje od 18 do 20 mln "Polaków i osób polskiego pochodzenia". 

"Jednocześnie należy podkreślić zasadność upowszechniania języka polskiego, jako języka obcego wśród osób nieposiadających polskiego pochodzenia i rolę Państwa Polskiego w realizacji takiego działania" - napisano w uzasadnieniu. Dalej czytamy: "Znajomość języka polskiego wśród tej grupy osób sprzyja nie tylko bezpośredniemu zapoznawaniu się z szeroko pojętą polską kulturą i tradycją, a co za tym idzie sprzyja promocji Polski, ale również sprzyja realizacji przedsięwzięć, np. biznesowych, które przyczyniają się do rozwoju ekonomicznego kraju".

Po policyjnej kontroli nastolatka musiała oddać prawo jazdyWielkopolska. 14-latki wywołały fałszywy alarm bombowy w Koninku

Dyrektor zarobi 30 tys. zł brutto w miesiąc. Średnia pensja pracownika - 11 tys. zł

Instytut w celu realizacji ustawowych działań ma "ustanawiać i finansować stypendia ze środków z funduszu stypendialnego dla osób należących do Polonii, Polaków zamieszkałych za granicą oraz z osób nieposiadających polskiego pochodzenia". 

Finansowanie działalności instytutu w 2023 roku i latach kolejnych wynosić będzie 102,4 mln zł. Jak podano, środki te będą pochodzić "z dotacji podmiotowej z budżetu państwa przekazywanej przez Ministra Edukacji i Nauki ze środków ujętych w części budżetowej, której Minister Edukacji i Nauki jest dysponentem". "Koszty będą skompensowane z oszczędności w wydatkach budżetu państwa w zakresie części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostek samorządu terytorialnego, powstałych w związku ze zmianą organizacji nauczania języka niemieckiego, jako języka mniejszości narodowej" - czytamy. 

W projekcie założono, że średnie wynagrodzenie dyrektora instytucji, którego powoła minister edukacji i nauki, wyniesie 30 tys. zł brutto. Średnie wynagrodzenie pracowników ma wynosić 11 tys. zł brutto. Zastępca dyrektora, którego powołanie "przewiduje się" w ustawie - będzie zarabiał 20 tys. zł. Łącznie w instytucie mają zostać utworzone 32 etaty. Na wynagrodzenia w 2023 roku - łącznie z wydatkami na Fundusz Świadczeń Socjalnych - pójdzie 4,5 mln zł rocznie. 

Kto może zostać dyrektorem instytutu? Musi to być osoba z wyższym wykształceniem i z potwierdzoną znajomością języka angielskiego na poziomie co najmniej B2 (średniozaawansowany). Poza tym przyszły dyrektor nie może mieć na koncie kary dyscyplinarnej i nie może być prawomocnie skazany.

Alaksandr Łukaszenka i Władimir PutinPseudoreferendum ws. terenów okupowanych przez Rosję. Ma pomóc Białoruś

Więcej o: