PiS żąda od Niemiec reparacji. Historyk: Hucpa na użytek wewnętrzny. Działanie absolutnie niemoralne

- PiS urządza antyniemiecką akcję w bardzo trudnej sytuacji międzynarodowej - mówi w rozmowie z Gazeta.pl dr Kazimierz Wóycicki, politolog i historyk. Ekspert nie ma wątpliwości, że PiS wyciąga kwestię reparacji wojennych od Niemiec na użytek wewnętrzny. - Czy jeśli inflacja będzie wynosiła 30 proc., to Kaczyński zwróci się o reparacje do Szwecji za potop? - pyta nasz rozmówca.

Ponad 6 bilionów 200 miliardów złotych - tyle mają wynosić straty Polski poniesione w wyniku niemieckiej agresji na Polskę i okupacji w czasie II wojny światowej. W czwartek zaprezentowano raport w tej sprawie. 

- Przedstawienie raportu jest nie tylko aktem ukazania pewnej pracy, dokumentacji, ale także jest decyzją podjęcia tej sprawy na forum międzynarodowym. Chodzi o to, by uzyskać odszkodowania za to, co Niemcy zrobili - mówił podczas prezentacji raportu na Zamku Królewskim w Warszawie Jarosław Kaczyński.

Zobacz wideo Raport o stratach poniesionych przez Polskę 1939-1945

Raport ws reparacji. PiS "urządza antyniemiecką akcję w bardzo trudnej sytuacji międzynarodowej"

Sprawę raportu na gorąco komentuje w Gazeta.pl dr Kazimierz Wóycicki, politolog i historyk, autor książki "Niemiecki rachunek sumienia. Niemcy wobec swojej przeszłości 1933-1945".

- Cała sprawa reparacji od Niemiec to absurd. Nie ma żadnych możliwości - ani prawnych, ani międzynarodowych, ani politycznych - żeby uzyskać te pieniądze. Mamy siódmy rok rządów PiS, a dopiero teraz pojawia się raport. Gdyby partia rządząca miała poważne zamiary, on zostałby opracowany już dawno. Byłby tak samo oderwany od rzeczywistości, ale nie stwarzałby podejrzeń, które dzisiaj są oczywiste - że jest to wyłącznie hucpa na rzecz polityki wewnętrznej urządzana w momencie, gdy sondaże PiS tak opadają. Czy jeśli inflacja będzie wynosiła 30 proc., to Kaczyński zwróci się o reparacje do Szwecji za potop? - mówi dr Wóycicki.

Jarosław KaczyńskiRaport ws. reparacji wojennych. Kaczyński: Chcemy uzyskać odszkodowanie

Ekspert podkreśla, że PiS "urządza antyniemiecką akcję w bardzo trudnej sytuacji międzynarodowej". - W tej chwili agentura putinowska w Polsce miałaby trudność, aby skłócić nas z Niemcami, a Kaczyński to robi. To skandal, działanie absolutnie niemoralne - ocenia. 

"Jeśli PiS chce to kwestionować, to tak samo można kwestionować umowę dotyczącą granic"

Nasz rozmówca wylicza kolejne inne problemy dotyczące zaprezentowanego raportu. - Kolejna kwestia dotyczy ziem wschodnich, gdzie w większości regionów Polacy stanowili mniejszość. To może otworzyć bardzo trudny moment w stosunkach polsko-ukraińskich. Do tego dochodzi podkopywanie legitymizacji granic na zachodzie. Jedna trzecia dzisiejszych ziem polskich to tereny poniemieckie. Nie ma obaw, że poważni politycy niemieccy będą kwestionować granice, ale PiS stwarza okazję dla ekstremistów w Niemczech, aby, z podpowiedzą moskiewską, ruszyć sprawę granic. Jeśli jakieś AfD [Alternatywa dla Niemiec, skrajnie prawicowa, populistyczna partia niemiecka - red.] odpowie na ten raport, PiS będzie to wyłącznie cieszyło, bo "Niemcy atakują Polskę" i tak dalej. W 1953 r. PRL zrzekła się reparacji. Jeśli PiS chce to kwestionować, to tak samo można kwestionować umowę dotyczącą granicy. Porozumień międzynarodowych nie można traktować wybiórczo - mówi dr Wóycicki. 

Historyk jest przekonany, że Niemcy nie podejmą rokowań na temat reparacji. - Przypuszczam, że odpowiedź będzie łagodna, jednocześnie zdecydowana. Berlin wielokrotnie mówił, że nie będzie podejmował żadnych rozmów w tej sprawie - mówi.

SejmReparacje od Niemiec. "Dzielenie Polaków i zero konkretów" [KOMENTARZE]

Jarosław Kaczyński: Droga będzie trudna i długa

W uroczystej prezentacji raportu oprócz Kaczyńskiego wzięli udział m.in. premier Mateusz Morawiecki, marszałek Sejmu Elżbieta Witek, wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak, a także poseł Arkadiusz Mularczyk: szef Parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II wojny światowej.

Prezes PiS mówił też, że droga uzyskania reparacji od Niemiec będzie "trudna i długa". "Ale trzeba pamiętać, że historia się zmienia i czasami bieg przyśpiesza. I choć droga będzie długa to jesteśmy pewni, że odniesiemy tu sukces"- podkreślał.

W raporcie o polskich stratach wojennych zostały uwzględnione zarówno zniszczenia polskich miast, infrastruktury i przemysłu, jak i utracony potencjał ekonomiczny, związany z zamordowaniem milionów polskich obywateli. Dokument dostępny jest na straty-wojenne.pl.

Więcej o: