Katastrofa na Odrze. Posłowie: Wykryto trujący mezytylen, instytucje państwa wiedziały. GIOŚ zaprzecza

W Odrze wykryto trującą substancję - mezytylen - poinformowali posłowie Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński i Michał Szczerba w niedzielę na Campusie Polska Przyszłości. - Ktoś wlał truciznę. Nie wiemy tylko w jakich ilościach i dokładnie, w którym miejscu. Najgorsze jest to, że instytucje państwa o tym wiedziały - przekazał poseł Joński. GIOŚ twierdzi, że rewelacje posłów to fake news, bo obecność mezytylenu została wykluczona.

- Przez miesiąc rządzący nie mieli chwili, żeby tę sprawę wyjaśniać. Nie mieli czasu, żeby spotkać się z parlamentarzystami na komisjach sejmowych, było ich kilka, niektóre połączone. Nie przyszedł na komisję żaden minister konstytucyjny, nie przyszedł nikt z KPRP-u [kancelaria prezydenta - red]. Nikt w tej sprawie tak na dobrą sprawę nie chce odpowiadać - mówił Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej podczas wykładu na Campusie Polska Przyszłości. Dodał, że w tej chwili mamy do czynienia z "próbami mataczenia" i "maskowaniem rzeczywistości". Zdaniem posła ostatni miesiąc to ukrywanie faktów

Zobacz wideo Sejmowa komisja w związku z katastrofą ekologiczną na Odrze. Anna Paluch zaczęła mówić o... Trzaskowskim

Katastrofa na Odrze. Michał Szczerba: W wodzie znaleziono truciznę

- Dotarliśmy do wyników z początków tej katastrofy, które potwierdzają, że była substancja, która była wrzucona do Odry, która spowodowała tę katastrofę - poinformował Michał Szczerba z KO.

- Ktoś wlał truciznę. Nie wiemy tylko w jakich ilościach i dokładnie, w którym miejscu. Najgorsze jest to, że instytucje państwa o tym wiedziały - stwierdził Joński. Dodał, że od 12 sierpnia wie o tym premier Mateusz Morawiecki.

Dariusz Joński i Michał SzczerbaPosłowie KO: W głowie się nie mieści, że tyle firm wylewa ścieki do Odry

Katastrofa na Odrze. W rzece znaleziono trującą substancję - mezytylen

Z tabeli, którą początkowo posłowie pokazali zgromadzonym na Campusie Polska Przyszłości, a następnie opublikowali na swoich Twitterach wynika, że podczas badań wody przeprowadzonych 28 lipca na jazie Lipkach (między miastami Brzeg i Oława) wykryto mezytylen (trujący związek chemiczny, który otrzymuje się ze smoły węglowej). Niemal miesiąc później, 20 sierpnia, pracownicy elektrowni wodnej w Lipkach powiadomili służby o znalezieniu na terenie obiektu martwego bobra. Zwierzę - jak pisze brzeg.naszemiasto.pl - zostało przekazane do badań, które mają ustalić przyczynę jego śmierci. Niewykluczone, że ma ona związek z katastrofą ekologiczną na Odrze.

 

Jaz w Lipkach to nie jedyne miejsce, gdzie wykryto mezytylen. 28 lipca i 1 sierpnia w Oławie także stwierdzono obecność tej trucizny. W miejscowości Łany (woj. opolskie, pow. kędzierzyńsko-kozielskim) 1 sierpnia również wykryto mezytylen.

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Politycy Koalicji Obywatelskiej skontaktowali się z chemikami, aby otrzymać informacje na temat mezytylenu. Naukowcy przekazali, że substancja ta jest groźna dla układu oddechowego oraz oczu człowieka. Mezytylen powoduje także śmierć zwierząt wodnych, ptaków oraz ryb i znajduje się na liście substancji niebezpiecznych dla środowiska sporządzonej przez Unię Europejską

Odra (zdjęcie ilustracyjne)Katastrofa na Odrze. Radna z Gliwic alarmowała o martwych rybach już w marcu

Do informacji przekazanych przez polityków Koalicji Obywatelskiej odniósł się Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. "Panie pośle, proszę nie wprowadzać opinii publicznej w błąd. Mezytylen został w 100 proc. wykluczony po dokładnym przebadaniu próby wody. Nie potwierdzono jego obecności akredytowaną analizą i od dawna o tym informujemy" - przekazał na Twitterze GIOŚ.

Więcej o: