Złote myśli posła PiS o Odrze. "Człowiek wobec przyrody jest bezradny", "nie zawsze trzeba z tym walczyć"

- Musimy sobie też uświadomić, że człowiek wobec przyrody jest bezradny - stwierdził Kazimierz Smoliński, pytany o katastrofę ekologiczną na Odrze. - Takie rzeczy się już zdarzały. Człowiek wówczas był bezradny i nadal jest bezradny, człowiek nie jest w stanie na to wpłynąć - kontynuował poseł PiS. Jak dodał, "nieprawdą jest to, że Odra wymarła".
Zobacz wideo Przepłynęliśmy Odrą ze Strażą Rybacką. "Ryby zdychały na rękach"

W piątek na antenie Polskiego Radia 24 poseł Prawa i Sprawiedliwości Kazimierz Smoliński mówił o katastrofie ekologicznej na Odrze. - Pewnie z takiego zwykłego spojrzenia byłoby lepiej, gdyby był jeden sprawca. Ale musimy sobie też uświadomić, że człowiek wobec przyrody jest bezradny - stwierdził. - Huragany, które powstają na Morzu Śródziemnym, (...) wybuchy na Słońcu. (...) Nie zawsze trzeba z tym walczyć, czasami trzeba się do tego przystosować - dodał polityk.

- Takie rzeczy się już zdarzały. Człowiek wówczas był bezradny i nadal jest bezradny, człowiek nie jest w stanie na to wpłynąć - kontynuował Kazimierz Smoliński. - Nieprawdą jest jednak to, że Odra wymarła. Już twierdzą, że jakieś tak ryby zostały, że narybek jest. Rząd daje pieniądze, żeby tę rzekę zarybić. Pewnie to będzie trwało kilka czy nawet kilkanaście lat - zaznaczył poseł PiS.

Polityk powiedział również, że trzeba pomóc finansowo przedsiębiorcom prowadzącym działalność w okolicach Odry. - Uważam, że takie rozwiązanie byłoby słuszne, bo rzeczywiście to jest klęska, która dotknęła (...) wielu przedsiębiorców i (...) rolników. Dostęp do wody dla wielu zwierząt był rzeczą codzienną, a nagle tego dostępu nie ma, więc trzeba tę wodę dowozić. To są koszty - to nie ulega wątpliwości - stwierdził. Jak dodał, wysokość wsparcia finansowego w przypadku wprowadzenia takiego rozwiązania powinna zależeć od informacji o wielkości strat, przekazywanej za pośrednictwem organizacji przedsiębiorców bądź izb rolniczych. 

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Katastrofa ekologiczna na Odrze"Gdyby Odra nie była tak dramatycznie zasolona, to ten glon by się nie rozwinął"

Eksperci: Tak czy inaczej, stoi za tym człowiek

Nieco innego zdania są eksperci, którzy twierdzą, że do katastrofy ekologicznej na Odrze doprowadziła jednak działalność człowieka. Dr Alicja Pawelec, ekspertka ds. ochrony wód Fundacji WWF Polska, w rozmowie z portalem Gazeta.pl podkreślała, że tzw. złote algi, których obecność stwierdzono w rzece, nie dałby rady zakwitnąć na tak masową skalę i wydzielić toksyny, która zabija ryby, gdyby nie zasolenie Odry. - Nasze rzeki powinny mieć wody słodkie, naturalnie mają wody słodkie, więc gdyby Odra nie była tak dramatycznie zasolona przez działalność ludzką, to ten glon by się nie rozwinął. On by się mógł do niej przedostać, ale po prostu by się nie rozwinął - podkreśliła.

Jak dodała, zrzuty zasolonej wody do rzeki powinny zostać wstrzymane. - Powinniśmy też wstrzymać prace regulacyjne. Te prace prowadzone na Odrze powodują m.in. wzburzenie się osadów dennych. Musimy pamiętać, że w osadach dennych Odry jest wszystko to, co od setek lat do tej rzeki wpuściliśmy, łącznie z metalami ciężkimi, takimi jak na przykład rtęć - zaznaczyła.

Z kolei Piotr Nieznański, Doradca Zarządu ds. Środowiskowych Fundacji WWF Polska, zaznaczył, że "to, czego możemy być pewni, to że zanieczyszczenie Odry i to zaobserwowane załamanie się odporności ekosystemu Odry, jest w stu procentach wynikiem działalności człowieka". - Być może chodzi o działania długotrwałe, jak połączenie zasolenia, zanieczyszczania i prac regulacyjnych, a może był to zrzut toksycznych substancji chemicznych, który wytruł tam życie - tak czy inaczej, stoi za tym człowiek - powiedział w rozmowie z portalem Gazeta.pl.

- Wiemy za to, że rzeka naturalna, nie dotknięta przez człowieka, bardzo dobrze potrafi sobie poradzić z różnymi zanieczyszczeniami naturalnymi - i w tym kierunku powinniśmy zmierzać przy odbudowie odporności ekosystemów rzecznych - dodał.

Odra, martwe ryby w rzece. Kostrzyn nad Odrą. Zdjęcie z 11 sierpnia 2022 r.Ekspert: Mieliśmy systemowe tolerowanie zrzutu nieczystości do polskich wód

Więcej o: