Jarosław Kaczyński: "chciałbym zabrać głos w jednej sprawie". Odra? Nie. "Mamy wybory w Rudzie Śląskiej"

W środę Jarosław Kaczyński - który w ostatnich dniach przebywał na urlopie - wyszedł na konferencję prasową i wygłosił oświadczenie. - Wierzymy, że tym razem odniesiemy sukces - stwierdził niespodziewanie, odnosząc się nie do katastrofy ekologicznej na Odrze czy cen węgla, a... wyborów samorządowych na Śląsku. Udzielił poparcia jednemu z kandydatów PiS, a następnie zignorował pytania dziennikarzy i wyszedł.

- Chciałem zabrać głos tylko w jednej sprawie. Mamy wybory w Rudzie Śląskiej. Wśród kandydatów zgłosił się tam także pan Marek Wesoły, poseł na Sejm, poseł naszego klubu. Chciałem w imieniu Prawa i Sprawiedliwości udzielić poparcia - powiedział na środowej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński.

- On kandyduje z własnego komitetu, ale my go w pełni popieramy. Już dwukrotnie kandydował, za drugim razem był w drugiej rundzie. Wierzymy, że tym razem odniesiemy sukces - dodał.

Dziennikarze próbowali zadać prezesowi PiS pytanie w sprawie, m.in. katastrofy ekologicznej na Odrze. Jarosław Kaczyński jednak nie odpowiedział na nie i po krótkim oświadczeniu opuścił salę.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Kuriozalna konferencja prasowa  Kaczyńskiego. "Żadna tam Odra, inflacja, PKB, węgiel czy gaz. Wybory w Rudzie"

Trwająca zaledwie 77 sekund wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych. Politycy oraz dziennikarze niemal jednogłośnie pisali o tym, że w tym momencie są ważniejsze tematy w Polsce takie jak wysoka inflacja, katastrofa ekologiczna na Odrze czy brak węgla.

"Oświadczenie Kaczyński wskazuje, że PIS zajmuje się tylko sam sobą. Problemy Polaków: brak węgla, drożyzna, #Odra … ma gdzieś." - napisała Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej.

"To kuriozum Odra zatruta, klub milionerów, wielkie afery a Kaczyński robi konferencje w sprawie poparcie człowieka PIS w Rudzie Śląskiej. Popiera go w Warszawie, a kandydat nie dotarł na konfę. Skala odlotu!" - skomentował poseł Platformy Obywatelskiej Robert Kropiwnicki.

"Kaczyński kpi sobie z Polaków. Organizuje "konferencję", aby ogłosić, że popiera kogoś tam w wyborach samorządowych. Prezes partii rządzącej boi się pytań o kryzys gospodarczy, katastrofę ekologiczną, inflację, braki węgla i gazu. Kiepski lider na trudne czasy." - napisała na Twitterze posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz.

"Katastrofa PKB, zniszczona cała rzeka Odra, drożyzna, inflacja, wzrost rachunków za energię i gaz, brak węgla, zagrożenie wyłączeń prądu. A Kaczyński o Wesołym Marku." - skomentował senator Krzysztof Brejza.

Zobacz wideo Jarosław Kaczyński w Koninie: Mamy możliwości, bo ucięliśmy kradzieże

Zdaniem Jacka Nizinkiewicza z "Rzeczpospolitej" środowa konferencja prasowa "to dowód na to, co prezes PiS robi sobie z realnych problemów Polaków". "Liczy się partia i tylko jej interesy" - napisał.

"Uff. Ta Ruda Śląska spędzała mi sen z powiek. Żadna tam Odra, inflacja, PKB, węgiel czy gaz. Wybory w Rudzie. W końcu można odetchnąć" - napisał sarkastycznie dziennikarz TVN24 Radomir Wit.

Grażyna Dziedzic, dotychczasowa prezydentka Rudy Śląskiej, zmarła 16 czerwca tego roku na chorobę nowotworową. Wybory prezydenckie odbędą się 11 września.

Więcej o: