Katastrofa ekologiczna na Odrze. "Czajka to przy tym nic", "gdzie jest premier?" [KOMENTARZE]

"Od kilku dni trwa katastrofa ekologiczna na Odrze. W tym czasie minister środowiska i klimatu oraz jej zastępca zajmują się szczuciem na Tuska, dziennikarzy i sędziów", "Gdy zaczną umierać ludzie, rząd też nie będzie wiedział, co zrobić?" - m.in. tak skażenie Odry komentują dziennikarze i politycy opozycji. Zwracają również uwagę na to, że w przypadku awarii oczyszczalni ścieków w Warszawie reakcja odpowiednich organów była dużo szybsza.
Zobacz wideo Dlaczego Bałtyk umiera?

Pod koniec lipca pojawiły się pierwsze sygnały dotyczące zanieczyszczenia wody i śniętych ryb w Odrze. Pojawiły się również zdjęcia martwego bobra. Teraz trwa wyjaśnianie przyczyn ich śmierci. Jak podał Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, winne są chemikalia. - To może być niekontrolowany zrzut odpadów z jakichś procesów produkcyjnych. Było już kilka takich przypadków i nie stwierdzono, kto takiego zrzutu dokonał - tłumaczył w rozmowie z portalem Gazeta.pl hydrogeolog Krzysztof Smolnicki, członek Międzynarodowej Koalicji "Czas na Odrę".

Dopiero w środę po południu komunikat w tej sprawie wydały Wody Polskie. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu zaapelował do wszystkich mieszkańców miejscowości położonych nad Odrą oraz turystów przebywających nad rzeką o niewchodzenie do wody i niekąpanie się w niej. "Apel dotyczy zarówno ludzi, jak i psów pod opieką ich właścicieli" - napisano. Do czasu wyjaśnienia przyczyn zjawiska nie zaleca się również łowienia ryb w Odrze i przygotowywania z nich posiłków.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Skażenie wody - worki z martwymi rybami wyciągniętymi z OdryAktywista o zatrutej Odrze: Początek okropnej katastrofy

"Czajka to przy tym nic. Zaraz padną czaple, bieliki"

Na informacje dotyczące katastrofy w Odrze zareagowali m.in. aktywiści, politycy i dziennikarze. "Panie premierze, czy już zostali zdymisjonowani ludzie odpowiedzialni za brak działań po katastrofie ekologicznej na Odrze?! Gdyby zapominał pan, kto za to odpowiada, to podpowiem: ministrowie Gróbarczyk-(wody), Ozdoba-(monitoring środowiska), Prezes Daca-Wody Polskie" - napisał senator Stanisław Gawłowski.

"Oni zajmują się aktualnie niszczeniem Mierzei i Zalewu, więc zbyt są zapracowani, żeby pilnować Odry" - odpowiedziała na wpis polityka europosłanka Róża Thun.

"Największa od dekad katastrofa ekologiczna na Odrze. Co robi w tym czasie premier? PR. Kontroluje autobusy... To się po prostu nie mieści w głowie!" - stwierdził poseł Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński.

 "Śnięte ryby, martwe bobry, martwa Odra. Służby zupełnie nieprzygotowane na katastrofę ekologiczną, która trwa od lipca, a nikt nie wie, co ją spowodowało. A co, kiedy ktoś celowo zaatakuje źródła wody pitnej? Gdy zaczną umierać ludzie, rząd też nie będzie wiedział, co zrobić?" - zapytała z kolei Beata Maciejewska z Lewicy.

"Dlaczego Wody Polskie przez TYDZIEŃ milczały o największej katastrofie ekologicznej od lat!? W Odrze umierają nie tylko ryby, ale też bobry! Czajka to przy tym nic. Zaraz padną czaple, bieliki. Konieczna jest dymisja prezesa i śledztwo ws. haniebnych zaniedbań" - podkreślił aktywista Jan Mencwel.

"Od kilku dni trwa katastrofa ekologiczna na Odrze. W tym czasie minister środowiska i klimatu oraz jej zastępca zajmują się szczuciem na Tuska, dziennikarzy i sędziów. Takie mamy państwo" - zaznaczył dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak.

"Gdy do Wisły wlały się ścieki komunalne z Czajki, panowie ministrowie Michał Woś i Jacek Ozdoba bili na alarm podczas konferencji nad rzeką. A TVP na bieżąco podawało info o zagrożeniu dla Bałtyku. Na Odrze mamy do czynienia z zatruciem rzeki. Herosi z Solidarnej Polski milczą. Dlaczego?" - zapytał Bartosz T. Wieliński z "Gazety Wyborczej".

Śnięte ryby w Odrze wyciągane są m.in. przez wędkarzyKatastrofa w Odrze. Niemcy ostrzegają: Woda pachnie rozcieńczalnikiem

Więcej o: