Kontrakty zbrojeniowe z Koreą Południową zatwierdzone. Błaszczak: Nie mamy czasu, musimy zbroić wojsko

Wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zatwierdził w środę kontrakty na dostawę czołgów, armatohaubic i samolotów z Korei Południowej. - Wyciągamy wnioski z tego co dzieje się na Ukrainie. Na polu walki w dzisiejszych czasach ważna rolę odgrywają czołgi i artyleria. Musimy dysponować dużą siłą - mówił minister.

Kontrakty na dostawę sprzętu z Korei Południowej obejmują dostawę czołgów K2 wyposażonych w zaawansowane systemy kierowania ogniem, aktywnej ochrony czy łączności.

Jak informuje MON, zamówienie podzielone jest na dwa etapy. Pierwszy to pozyskanie 180 czołgów (dostawy mają rozpocząć się w tym roku), a drugi etap to ponad 800 czołgów w standardzie K2PL. W 2026 roku ma zostać uruchomiona produkcja czołgów K2PL w Polsce.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Kolejny elementem współpracy z Koreą Południową jest dostawa armatohaubic K9 wraz z wozami amunicyjnymi, wozami dowodzenia oraz pakietem szkoleniowym i logistycznym. Pierwsze armatohaubice trafią do Polski w 2022 r.

"Dostawy armatohaubic K9 - w pierwszym etapie zakładają pozyskanie 48 haubic, z czego część trafi do Polski jeszcze w tym roku. Dostawy kolejnych ponad 600 haubic rozpoczną się w 2024 roku, a od 2026 roku będą produkowane w Polsce" - przekazuje resort obrony.

Zobacz wideo Ile będzie nas kosztować modernizacja armii? Pytamy wiceministra obrony narodowej (wypowiedź z maja)

Korea Południowa. Umowa na dostawę sprzętu

Korea Południowa dostarczy również łącznie 48 samolotów FA-50. Pierwszych 12 maszyn ma zostać przekazane Polsce w połowie przyszłego roku.

- Podpisaliśmy umowy ramowe, które pozwolą wzmocnić Wojsko Polskie. My nie mamy czasu, musimy zbroić Wojsko Polskie - mówił w środę szef MON, wicepremier Mariusz Błaszczak.

- Wyciągamy wnioski z tego co dzieje się na Ukrainie. Na polu walki w dzisiejszych czasach ważną rolę odgrywają czołgi i artyleria. Musimy dysponować dużą siłą. Chodzi o zasadę odstraszania, aby agresor nie odważył się zagrozić Polsce. To niezwykle istotne, że pierwsze czołgi i armatohaubice dotrą do Polski jeszcze w tym roku - wskazał polityk.

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, 17 czerwca 2021 r., Kijewo, Poligon Centrum Szkolenia WOT.Zakupy MON: setki "czarnych panter" i lekkie samoloty z Korei Południowej

Prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Sebastian Chwałek podkreślał, że "musimy przygotować się do odstraszania potencjalnego agresora".

- Otwieramy dziś nowy rozdział w historii. Polska będzie bezpieczniejsza. Zbudujemy taki potencjał z naszymi partnerami, aby wyposażyć i wzmocnić 300-tysięczne Wojsko Polskie - mówił.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: