Czarnek domaga się od PO sprostowania ws. "jedzenia trochę mniej". W innym razie zapowiada pozew

Minister Przemysław Czarnek znów powraca do swoich słów dotyczących drożyzny i "jedzenia trochę mniej i trochę taniej". Tym razem szef resortu edukacji i nauki domaga się przeprosin od Platformy Obywatelskiej. Polityk zamieścił w mediach społecznościowych treść oczekiwanego sprostowania - w przeciwnym razie zapowiada pozew. Tymczasem odpowiedział mu rzecznik partii, mówiąc, że "to Przemysław Czarnek powinien na kolanach przeprosić wszystkich Polaków".

W połowie lipca minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek udzielił wywiadu "Super Expressowi". W rozmowie poruszył temat spędzania wakacji w obliczu drożyzny. Opublikowany tekst polityk uznał jednak za "manipulację", domagając się sprostowania "tych nieprawdziwych słów". Teraz Czarnek, znów odnosząc się do tekstu tabloidu, postanowił zwrócić się do Platformy Obywatelskiej. 

Zobacz wideo Andrzej Duda zawetował "lex Czarnek". "Dzisiaj potrzebna nam jest jedność i zgoda"

Przemysław Czarnek domaga się od PO sprostowania ws. słów o drożyźnie. Odpowiada rzecznik partii

Przemysław Czarnek zareagował we wtorek 19 lipca na tweet zamieszczony dzień wcześniej w sieci na kanałach Platformy Obywatelskiej. "Gdy Polacy liczą każdą złotówkę przez szalejącą drożyznę, minister Przemysław Czarnek zaleca, żebyśmy jedli mniej i trochę taniej. To są ich 'złote rady' i sposoby na pomoc. Pupile PiS zasiadają w spółkach skarbu państwa, a zwykli Polacy walczą z rekordowymi cenami" - grzmiano na profilu opozycji.

Tymczasem szef resortu edukacji i nauki po raz kolejny postanowił odżegnać się od słów zacytowanych w tabloidzie, podkreślając, że ich "nigdy nie powiedział".

Małgorzata Gosiewska lubi wypoczywać na łonie naturyPosłanka PiS: "Wyjazd do lasu, każdego na to stać". I pozuje z kawiorem

"Wzywam Platformę Obywatelską, przewodniczącego Donalda Tuska oraz wszystkich członków tej organizacji do zaprzestania rozpowszechniania KŁAMSTWA na mój temat i zamieszczenia przeprosin na oficjalnej stronie PO i na kontach w mediach społecznościowych" - napisał na Twitterze, dołączając do wpisu skan zeznania. Zgodnie z nim na kanałach Platformy Obywatelskiej miałoby zostać zamieszczone następujące sprostowanie (pisownia oryginalna):

Przepraszamy Ministra Przemysława Czarnka. Wbrew naszym słowom, Minister nie dawał zaleceń, czy rad aby 'mniej jeść'. Minister Przemysław Czarnek jedynie poinformował o planach na spędzenie własnego urlopu odpowiadając na pytanie, czy w związku z drożyzną będzie unikał restauracji i barów. Stwierdził, co wprost wynika z artykułu, że sam będzie gotował, a z restauracji będzie korzystał rzadziej, co ograniczy koszty. Nie była to rada kierowana do ogółu Polaków, jak wynikałoby to z wpisu opublikowanego na profilu @Platforma_org. Przepraszamy za wprowadzenie w błąd opinii publicznej.

Zdaniem polityka, osoby prowadzące konta PO na Facebooku i Twitterze "zdawały sobie sprawę z [jego - red.] prawdziwych słów", a wpis godzi w jego dobra osobiste. "Przedstawia mnie fałszywie, jako człowieka wskazującego Polakom jak i za ile mają się odżywać", co w efekcie "odbija się na [j...] wizerunku w przestrzeni publicznej". Minister domaga się nie tylko usunięcia części wpisu i obrazka oraz zamieszczenia powyższego sprostowania, ale także wpłaty 50 tys. zł na dowolną Młodzieżową Drużynę Pożarniczą - Ochotniczej Straży Pożarnej. W przypadku niezrealizowania wezwania w ciągu trzech dni polityk zapowiada skierowanie sprawy do sądu.

O komentarz dotyczący wezwania Czarnka Onet postanowił zapytać rzecznika PO. - To Przemysław Czarnek powinien na kolanach przeprosić wszystkich Polaków. Za sposób, w jaki mówił o drożyźnie i rosnących cenach. Milionom ludzi w Polsce nie jest do śmiechu, kiedy muszą ograniczać codzienne wydatki na utrzymanie domu i na jedzenie. Myślą ze strachem, jak wysoka rata kredytu przyjdzie w kolejnym miesiącu - powiedział portalowi Jan Grabiec. 

Więcej aktualnych wiadomości ze świata polskiej polityki znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Napis 'PiS=drożyzna' na fasadzie siedziby PiS przy ul. Nowogrodzkiej"PiS=drożyzna" wyświetlone na fasadzie siedziby partii. "Właściwie miejsce"

Przemysław Czarnek o drożyźnie i planach na wakacje

14 lipca "Super Express" opublikował wypowiedź Przemysława Czarnka dotyczącą jego planów na wakacje. - Jadę w podróż prywatną do znajomych w Polsce i za granicą. W sumie 10 dni podróży. Będę osobiście kierował samochodem. Będzie też dużo przystanków. Mam mnóstwo zaproszeń od znajomych i w Polsce, i we Włoszech, i w Austrii - mówił polityk, podkreślając, że ze względu na rosnące ceny zrezygnuje także ze stołowania się w restauracjach. - Czasami coś będziemy pichcić, znajomi zaproszą na obiady, ale bez przesady, drożyzna nie oznacza, że nie można jeść. Można jeść trochę mniej i trochę taniej - powiedział. Później, w rozmowie z Onetem, polityk podkreślał, że jego wypowiedź była odpowiedzią na pytanie dotyczące stołowania się w restauracjach podczas wakacji, a nie była apelem do Polaków, by jedli mniej. - To są dwie różne rzeczy - podkreślał.

Więcej o: