Polski wątek ws. Ubera. Bieńkowska miała inspirować do złożenia skargi na "nieprzychylne kraje"?

Komisarz Unii Europejskiej Elżbieta Bieńkowska, zgodnie z ustaleniami "Le Monde", miała "zainspirować" Ubera do złożenia skargi przeciwko europejskim krajom, które chciały wprowadzić przepisy uderzające w firmę. Do sprawy odniósł się rzecznik KE, który zapewnia, że urzędnicy komisji nie zachęcali Ubera do takich działań.

Dziennik "The Guardian" ujawnił ponad 124 tys. tajnych dokumentów, tzw. aktów Ubera, z okresu  2013-2017. Ze zdobytych informacji wynika, że firma chciała wprowadzić usługę do różnych miast na świecie - nawet jeśli oznaczałoby to naruszenie przepisów oraz praw dotyczących branży taksówkarskiej.

Po tym, jak pomysł upadał z powodu licznych procesów oraz gróźb wprowadzenia przepisów, które uderzą w działalność Ubera, zarząd firmy przeszedł do ofensywy. Uber złożył do Komisji Europejskiej szereg skarg, głównie przeciwko Niemcom, Francji i Hiszpanii, w sprawie naruszenia swobody prowadzenia działalności biznesowej - donosi "Le Monde". 

Zobacz wideo Protest taksówkarzy w Warszawie

Elżbieta Bieńkowska miała "zainspirować" Ubera do składania skarg? Tak twierdzi "Le Monde"

"Le Monde" sugeruje, że pozwy złożone przez Ubera były częściowo zainspirowane przez Elżbietę Bieńkowską - ówczesną komisarz Unii Europejskiej. "Znakomite spotkanie z Bieńkowską" - napisał Mark McCann, główny lobbysta Ubera w Europie po spotkaniu z Bieńskowską w styczniu 2015 roku.

Z kolei w innej notatce czytamy: "To było bardzo pozytywne i konstruktywne spotkanie. Według niej skargi dotyczące naruszeń regulacji rynku wewnętrznego stanowią najbardziej klarowny i najszybszy sposób osiągnięcia naszych celów" - donosi "Le Monde".

Przeczytaj więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl.

Uber (zdjęcie ilustracyjne)Ujawniono akta Ubera. "Łamanie prawa, lobbing". Na liście nazwisko Macrona

Rzecznik Komisji Europejskiej: W żadnym momencie urzędnicy komisji nie zachęcali Ubera ani żadnej innej firmy do złożenia skargi

Francuski dziennik skontaktował się z rzecznikiem Komisji Europejskiej, aby wyjaśnił sprawę "zachęcania" Ubera do składania skarg. - Przedstawiciele Ubera wspomnieli o możliwości wniesienia skargi i zapytali, co o tym sądzi Komisja. Jeżeli instytucja lub organizacja obawia się, że jej interesy są zagrożone przez ustawodawstwo krajowe lub wspólnotowe, obowiązkiem Komisji jest poinformowanie o możliwych środkach zaradczych. Ale w żadnym momencie urzędnicy komisji nie zachęcali Ubera ani żadnego innego przedsiębiorstwa do złożenia skargi - zapewnił rzecznik KE cytowany przez "Le Monde".

UberUber miał "przycisk awaryjny"? "Uniemożliwiał dostęp do komputerów"

*******

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: