Roman Giertych "pociesza" Zbigniewa Ziobrę. "Jak cię Jarek wywali, to ja o tobie nie zapomnę"

Roman Giertych postanowił skomentować doniesienia na temat niezbyt dobrych stosunków Zbigniewa Ziobry z koalicjantami ze Zjednoczonej Prawicy. Adwokat zdecydował się skierować swoje słowa bezpośrednio do ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego.

W ostatnim czasie Mateusz Morawiecki skrytykował Ministerstwo Sprawiedliwości kierowane przez Zbigniewa Ziobrę oraz obszar, który podlegał właśnie pod szefa resortu. - Reforma wymiaru sprawiedliwości jest konieczna. Żałuję, że do tej pory tak niewiele udało się Ministerstwu Sprawiedliwości wykonać - powiedział premier w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego". Po tych słowach liderzy Solidarnej Polski mieli zlecić sondaż, by sprawdzić, jak partia poradzi sobie w razie startu spoza list Prawa i Sprawiedliwości. 

Zobacz wideo Czy Zbigniew Ziobro jest kłamcą? Fogiel: Nic mi nie wiadomo na ten temat

Roman Giertych zwraca się do Zbigniewa Ziobry. "U mnie w kancelarii nadal nie ma dla ciebie roboty"

Doniesienia te na Twitterze skomentował Roman Giertych, który zasugerował, że Ziobro może uzyskać zbyt mało głosów wyborców, żeby liczyć na dalszą pracę w Ministerstwie Sprawiedliwości. "Uprzedzając pytanie Zbyszku, u mnie w kancelarii nadal nie ma dla ciebie roboty. Na pocieszenie ci powiem, że nawet jak cię Jarek wywali, to ja o tobie nie zapomnę" - napisał adwokat. Nie jest to jedyny wpis w takim tonie, który pojawił się w mediach społecznościowych Giertycha. 

W maju prawnik udostępnił wpis, który także był skierowany do Zbigniewa Ziobry. "Wreszcie powiedzieliście konkretnie co macie do mnie. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak tylko przyznać się do winy. Rzeczywiście mój niedoszły pracowniku ośmielam się czasem krytykować twoje tzw. reformy. Krytykują ją ze mną zresztą prawie wszystkie uniwersytety, sądy europejskie i miażdżąca większość sędziów" - pisał. 

Przeczytaj więcej informacji o polityce na stronie głównej Gazeta.pl.

Roman GiertychRoman Giertych zapowiedział udział w wyborach do parlamentu

"Częścią twojej motywacji jest kompleks wynikający z faktu, że nic nie rozumiesz z prawa i wydaje ci się ono jedynie narzędziem polityki, a nie zbiorem zasad obiektywnie kształtujących sprawiedliwość. Ten twój kompleks przejawia się również agresją do ludzi, którzy nie docenili twojej wiedzy. Dlatego też nie znosisz mnie, gdyż twoje umizgi o pracę potraktowałem lekceważąco" - pisał dalej Roman Giertych

Giertych do Ziobry: Dwukrotnie przychodził pan do mojej kancelarii i prosił o zatrudnienie

W styczniu 2022 roku prawnik po raz kolejny mówił o pracy dla Ziobry. Nawiązał do sytuacji, która miała mieć miejsce w 2008 roku. Według Giertycha wówczas to przyszły minister sprawiedliwości chciał zatrudnić się w jego kancelarii.

"Dwukrotnie przychodził pan do mojej kancelarii i prosił o zatrudnienie i pomoc w zostaniu adwokatem. Nie mogłem się na to zgodzić z trzech przyczyn:

  • Po pierwsze oceniałem pana jako bardzo słabego prawnika.
  • Z prawa rozumiał pan zero.
  • Poza tym bardzo mi się nie spodobało, jak próbując się przede mną uwiarygodnić opluwał pan ówczesnego prezydenta.

Miałem swoje poważne spory z Lechem Kaczyńskim, ale zawsze mnie mierziły kanalie, które na swych dobroczyńców wygadują, jacy to oni są strasznymi ludźmi, aby się przypodobać przeciwnikom tych dobroczyńców" - pisał Giertych. 

DLORZSondaż prezydencki. Na czele Morawiecki i Hołownia. Bosak tuż za podium

Więcej o: