Reporter zapytał Morawieckiego o spotkania z Przyłębską. "To znana taktyka, Urban by się nie powstydził"

Premier Mateusz Morawiecki odmówił w środę odpowiedzi na pytania na temat liczby spotkań odbytych przez niego i przez szefa KPRM Michała Dworczyka z prezes TK Julią Przyłębską. Szef rządu przekonywał, że rozmowa na ten temat to "próba nadbudowania nad prowokacjami rosyjskimi różnych teorii".

W tym tygodniu do sieci trafiła treść maila, którego szef KPRM Michał Dworczyk miał wysłać w styczniu do premiera Mateusza Morawieckiego. Wiadomość dotyczyła rozmowy Dworczyka z prezes Trybunału Konstytucyjnego Julią Przyłębską.

"Mateusz, odwiedziłem dziś (wkrótce po Twojej rozmowie) p. Julię P. Omówiłem z panią prezes 3 tematy" - czytamy. Chodziło o kwestię trzech orzeczeń, ważnych z punktu widzenia budżetu państwa.

Pierwsza ze spraw dotyczyła kwestii emerytur kobiet urodzonych w 1953 r., druga - korzystania ze świadczenia pielęgnacyjnego przez osoby na rencie, a trzecia - nabycia służebności przesyłu.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

- Nie powinnam odnosić się do maili opublikowanych na serwerze, których zarządzający siedzą na Kremlu. (…) Powtórzę: Nigdy z nikim nie omawiałam żadnych wyroków, orzeczeń w Trybunale Konstytucyjnym, poza naradami sędziowskimi w Trybunale. Tak było zawsze. Również gdy orzekałam jako sędzia sądu powszechnego - mówiła we wtorek w "Gościu Wiadomości" w TVP1 prezes TK.

Zobacz wideo To ulubiony kompozytor Quentina Tarantino. Pozycja obowiązkowa dla fanów muzyki filmowej.

Afera mailowa. Morawiecki do dziennikarza: Urban by się nie powstydził

O to, ile razy szef KPRM Michał Dworczyk spotkał się z prezes TK Julią Przyłębską, pytał w środę premiera Mateusza Morawieckiego dziennikarz TVN24 Artur Molęda.

- To jest kolejne potwierdzenie, jak różne redakcje wpadają w pułapkę, sidła Władimira Putina - stwierdził szef rządu.

Jak dodał premier, są dowody na to, że "służby białoruskie i rosyjskie stoją za tymi prowokacjami, za włamaniami na liczne skrzynki polityków, także skrzynki polityków opozycji".

- Tak jak tydzień temu, tak jak miesiąc temu nie komentowałem prowokacji rosyjskich, tak i dzisiaj sądzę, że nikt nie powinien tego robić. Jest bardzo napięta sytuacja wokół nas, jest wojna w Ukrainie, jestem przekonany, że tego typu wrzutek będziemy widzieli jeszcze dużo - mówił Mateusz Morawiecki.

Premier ocenił, że "chodzi o to, żeby skłócić jeszcze bardziej Polaków, skłócić klasę polityczną".

Rzecznik rządu PiS Piotr Muller podczas konferencji prasowej pod KPRM. Warszawa, 29 kwietnia 2022 r.Dworczyk rozmawiał z Przyłębską? Rzecznik rządu: Tu nie ma czego wyjaśniać

Dopytany o to, ile razy doszło do spotkań Dworczyka z Przyłębską, Morawiecki zapytał reportera "czy TVN zakłada, że prowokacje rosyjskie to prawdziwe informacje". Z kolei zapytany o to, ile razy sam spotkał się z Przyłębską i rozmawiał z prezes TK na temat działalności Trybunału, szef rządu powiedział, że to "próba nadbudowania nad prowokacjami rosyjskimi różnych teorii".

- To znana taktyka manipulacyjna, myślę, że Jerzy Urban by się nie powstydził, w związku z tym nie chcę dać się wplątać w tego typu intrygę - podsumował.

Julia PrzyłębskaJulia Przyłębska: Nigdy z nikim nie omawiałam orzeczeń TK

W środę poseł KO Arkadiusz Myrcha zaapelował o uzupełnienie porządku sejmowych obrad o punkt mający na celu "wyjaśnienie skandalicznej sytuacji opisanej w mailach". - Sprawa, w której podnosi się poważne zarzuty przekroczenia uprawnień najważniejszych urzędników państwowych, powinna znaleźć swoje wyjaśnienie w polskim Sejmie - stwierdził parlamentarzysta.

Zwrócił się też do marszałkini Elżbieta Witek m.in. o zaproszenie prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej.

Witek w odpowiedzi oceniła, że wniosek Myrchy nie ma charakteru wniosku formalnego.

Więcej o: