Donald Tusk zabrał głos ws. zatrzymania Sterczewskiego. "Tego się, Franek, trzymamy"

Donald Tusk postanowił odnieść się do sprawy zatrzymania Franciszka Sterczewskiego podczas jazdy rowerem. Poseł KO miał poruszać się jednośladem pod wpływem alkoholu. Szef ugrupowania nawiązał do tego, że sam pod koniec ubiegłego roku stracił prawo jazdy za przekroczenie prędkości.

W nocy z poniedziałku na wtorek (z 27 na 28 czerwca) przy ul. Głogowskiej w Poznaniu doszło do interwencji. Funkcjonariusze zatrzymali rowerzystę, który nie miał działającego oświetlenia. W trakcie interwencji okazało się, że zatrzymany to poseł Koalicji Obywatelskiej Franciszek Sterczewski.

Zobacz wideo Franciszek Sterczewski jechał rowerem pod wpływem alkoholu. Fragment policyjnej interwencji

Donald Tusk skomentował zatrzymanie Franciszka Sterczewskiego

Po zatrzymaniu policjanci mieli wyczuć od posła alkohol, postanowili go więc przebadać alkomatem. Ten próbował zasłaniać się immunitetem. - Dobrze, ale zbadać trzeźwość pana mogę. Nie jest to wykluczone. Jeżeli wyjdzie coś, to sporządzę z tego odpowiednią notatkę - odpowiedział policjant. Następnego dnia Sterczewski przeprosił za swoje zachowanie i zobowiązał się do zadośćuczynienia. 

Tymczasem krótki komentarz do sprawy wystosował Donald Tusk. "Tramwaj, pociąg, autobus. Komunikacja zbiorowa to nasza przyszłość. I tego się, Franek, trzymamy" - napisał przewodniczący PO na Twitterze. 

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Tusk stracił prawo jazdy w związku z poruszaniem się z prędkością 107 km/h w terenie zabudowanym (co oznacza, że przekroczył prędkość o ponad 50 km/h). Na polityka został wówczas nałożony także mandat w wysokości 500 zł. "Jest przekroczenie przepisu drogowego, jest kara zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące plus 10 punktów i mandat. Adekwatna. Przyjąłem ją bez dyskusji" - komentował wówczas sprawę w mediach społecznościowych szef PO.

Więcej aktualnych wiadomości ze świata polskiej polityki znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Franciszek SterczewskiPoseł PO jechał rowerem po alkoholu. Został zatrzymany

Poznań. Zatrzymanie posła Sterczewskiego. Polityk przeprasza

We wtorek ok. godz. 3 w Poznaniu policja zatrzymała Franciszka Sterczewskiego podróżującego rowerem. Interwencja zakończyła się koło godz. 4 nad ranem. Poseł wrócił do domu pieszo, po południu odniósł się do sprawy za pośrednictwem mediów społecznościowych. 

"Szanowni Państwo, chciałbym wszystkich bardzo przeprosić za moje wczorajsze zachowanie. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i nigdy się już nie powtórzy. W ramach zadośćuczynienia wpłacę 5000 zł na rzecz Fundacji Pomocy Ofiarom Wypadków Drogowych Amber" - napisał we wtorek po południu Sterczewski w swoich mediach społecznościowych. Później polityk dodał także, że w związku ze zdarzeniem wysłał zgłoszenie do Komendy Policji w Poznaniu "z wnioskiem o wyjaśnienie sytuacji, dobrowolne uchylenie immunitetu i pociągnięcie do odpowiedzialności". 

Franciszek Sterczewski. Interwencja policjiSterczewski jechał rowerem pod wpływem alkoholu. Policja ujawnia nagranie

Więcej o: