PiS chce zmian w Centralnym Rejestrze Wyborców. Celem zwiększenie frekwencji

Koalicja rządząca pracuje nad nowym, jednolitym systemem do rejestrowania wyborców w Polsce. Centralny Rejestr Wyborców ma być oparty na bazie danych PESEL i - zdaniem pomysłodawców - zwiększyć frekwencję wyborczą w Polsce.

O pracach nad Centralnym Rejestrem Wyborców informuje "Rzeczpospolita". Jednolity system, który uwzględni wszystkich uprawnionych do udziału w wyborach Polaków, ma ułatwić głosowanie poza miejscem zamieszkania i poza granicami Polski. Dziennik dodaje, że w przyszłości Centralny Rejestr Wyborców mógłby przyczynić się do zlikwidowania obowiązku meldunkowego w Polsce. Ten nadal istnieje, pomimo wielokrotnych zapowiedzi władz centralnych o pomyśle jego zniesienia.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Przesunięcie wyborów samorządowych? Fogiel: Jeszcze nic nie forsujemy. Te analizy trzeba podjąć

Centralny Rejestr Wyborczy ułatwi głosowanie

Koncepcja Centralnego Rejestru Wyborców w obecnym kształcie umożliwia pobieranie elektronicznych zaświadczeń do głosowania poza miejscem zamieszkania. Szefowa Krajowego Biura Wyborczego  Magdalena Pietrzak mówi "Rzeczpospolitej", że ogólnopolski "system wprowadzi szereg ułatwień dla pracowników urzędów gmin prowadzących rejestr wyborców".

Obecnie wszystkie informacje są weryfikowane ręcznie przez urzędników urzędów miasta i urzędów gmin, którzy każdorazowo sporządzają spis wyborców na danym obszarze. W przypadku zmiany miejsca głosowania wyborcy jedna gmina musi go wykreślić ze swojego spisu, a druga dopisać. Czasem informacje są przekazywane zbyt późno, przez co na przykład jedna osoba figuruje z dwóch spisach, co jest niedopuszczalne.

CRW czeka na decyzję polityczną

Stworzenie CRW wymaga zmiany kodeksu wyborczego. W tej chwili nie wiadomo, kiedy i w jakiej formie, projekt dotyczący rejestru trafi do Sejmu i czy nie zostanie powiązany z ewentualną zmianą terminu wyborów samorządowych - dodaje "Rzeczpospolita". Od kilku tygodni politycy PiS mówią o możliwości przełożenia wyborów samorządowych na pierwszą połowę 2024 r.

Opozycja jest ostrożna. Rozmówcy dziennika zastanawiają się, co może być celem tego projektu. Jeśli ułatwienie Polkom i Polakom udziału w wyborach i umożliwienie w przyszłości głosowania przez internet - będą za. Wątpliwości są związane z ewentualnym wytrychem do przełożenia wyborów samorządowych.

Wybory parlamentarne w przyszłym roku mają odbyć się między 13 października a 11 listopada. Ostateczną datę wskaże marszałek Sejmu. Jednocześnie, zgodnie z wyborczym kalendarzem, między 21 września a 14 października powinny zostać przeprowadzone wybory samorządowe. Prawo i Sprawiedliwość ma przedstawić projekt ustawy przesuwającej termin wyborów samorządowych. Partia rządząca wskazuje, że przeprowadzenie dwóch głosowań w podobnym terminie może zrodzić komplikacje organizacyjne. Docelowo wybory samorządowe miałyby więc odbyć się wiosną 2024 r.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: