Rzecznik Praw Dziecka w ogniu krytyki. Iwona Hartwich: Żeby się panu przyśniły dzieci z Jordanowa

Rzecznik Praw Dziecka podczas podsumowania w Sejmie swojej działalności stanął w ogniu krytyki polityków opozycji. - Obojętność wobec krzywdy dzieci, ślepota na ich problemy, politykierstwo, to właśnie cechuje pana Mikołaja Pawlaka - wyliczała posłanka Iwona Hartwich z KO. - Życzę panu, żeby się panu przyśniły te dzieci z Jordanowa, te bite, dla których nic pan nie zrobił.

Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak przedstawił w środę (22 czerwca) w Sejmie sprawozdanie ze swojej działalności za 2021 rok. - W porównaniu z raportem z zeszłego roku, to jest niebo a ziemia. Można powiedzieć, że pan rzecznik zszedł na ziemię, przestał zajmować się ideologią, zajął się dziećmi, dziećmi urodzonymi. I dobrze. Ale oczywiście bardzo dużo jest zaniechań i zaniedbań - skomentowała posłanka Wanda Nowicka z Lewicy.

Odmienne zdanie miała m.in. Iwona Hartwich z Koalicji Obywatelskiej. - Zastanawiam, jak można podsumować pana działalność, szukam pana inicjatyw, konkretów, przedsięwzięć, do których można byłoby się odnieść, ale wydaje mi się, że na próżno - mówiła zwracając się bezpośrednio do Pawlaka.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Rzecznik Praw Dziecka: "Telefon zaufania działa całodobowo". Mazurek: "Sprawdzam!"

Posłanka KO: Żeby się panu przyśniły dzieci z Jordanowa

Rzecznik Praw Dziecka stanął w ogniu krytyki. - Obojętność wobec krzywdy dzieci, ślepota na ich problemy, politykierstwo, to właśnie cechuje pana Mikołaja Pawlaka - wyliczała Iwona Hartwich z mównicy sejmowej. - Gdzie był w 2021 roku, kiedy tysiące młodych ludzi nie mogło sobie poradzić z pandemiczną izolacją i nauką zdalną? Gdzie pan był, kiedy zabierano pieniądze na telefon zaufania, gdzie pan był, kiedy cenzurowano "Dziady" w krakowskim teatrze? - kontynuowała.

Posłanka Koalicji Obywatelskiej nawiązała także do sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Jordanowie niedaleko Krakowa, gdzie siostry zakonne i świeccy pracownicy ośrodka mieli przez lata znęcać się nad osobami z niepełnosprawnością intelektualną. - Gdzie pan był, kiedy dzieci wołały o pomoc? - pytała retorycznie. - Pana nie było. Ale za to zostanie pan rozliczony - podsumowała.

- Życzę panu, żeby się panu przyśniły te dzieci z Jordanowa, te bite, dla których nic pan nie zrobił. W Polsce dzieci nie mają swojego rzecznika - powiedziała Iwona Hartwich, apelując do Pawlaka o rezygnację ze stanowiska.

Rzecznik Praw Dziecka na koniec debaty odpowiedział posłance: - Nie jestem po to, żeby być  od razu na pierwszej stronie, w tej czy innej stacji telewizyjnej, tylko żeby być na miejscu i od razu sprawdzać. Od tego jest prokuratura, która na szczęście była tam wcześniej niż dziennikarze, żeby postawić zarzuty i trzeba potępić tych, którzy jakąkolwiek przemoc wobec dzieci stosują.

Mateusz Morawiecki - zdjęcie archiwalnePremier Morawiecki o słowach kurator Nowak: Mam jedno do powiedzenia

Rzecznik Praw Dziecka: Z polską rodziną nie dzieje się nic bardzo złego

Podczas sprawozdania z działalności w 2021 roku Rzecznik Praw Dziecka przedstawił m.in. badanie jakości życia dzieci i młodzieży w Polsce oraz przytoczył wnioski, które wygłosił na początku czerwca na II Ogólnopolskim Kongresie "Wychowanie trwa wiecznie".

- Wyniki ogólnopolskiej diagnozy jakości życia dzieci i młodzieży, którą zleciłem w czerwcu tego roku, pokazują, że wbrew mitom z polską rodziną nie dzieje się nic bardzo złego. Dzieci czują, że rodzice ich kochają, wspierają i rozumieją. Ale chcą częściej przebywać z rodzicami. Brak czasu zaczyna im ciążyć w domowych relacjach. My jesteśmy zbyt zajęci zarabianiem, karierą i obowiązkami, a oni po prostu chcą być częściej z nami - relacjonował Mikołaj Pawlak.

Do tych wniosków odniosła się posłanka Joanna Mucha z Polski 2050. - Cytat z pana sprawozdania: "z polską rodziną nie dzieje się nic bardzo złego". Proszę państwa, jeszcze raz to przeczytam. "Z polską rodziną nie dzieje się nic bardzo złego". To są zdania, które znajdują się w sprawozdaniu rzecznika, który uważa, że jest wszystko w porządku - podkreśliła Mucha i przedstawiła dane: - W 2021 roku było o 500 prób samobójczych więcej, niż w roku poprzednim, nie mówiąc już o samych samobójstwach dzieci i młodzieży. To jest dramat - podsumowała.

- Faktycznie wzrosła liczba prób samobójczych, to jest dramatyczne, że dziecku, młodemu człowiekowi taka myśl w ogóle do głowy przychodzi. I wzrosła liczba tych skutecznych prób. W wielu przypadkach telefon zaufania RPD i wiele innych, jak chociażby fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, uratowały wiele dzieci - odpowiedział na zarzuty Muchy Rzecznik Praw Dziecka.

Marta Lempart w SejmieProjekt liberalizacji prawa aborcyjnego. Nowacka: Sprzeciw wobec draństwa

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: