We wtorek 14 czerwca Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że Kazimierz Kujda złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Polityk jest obecnie doradcą ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, który w rozmowie z TVN24 wypowiedział się na temat dalszej współpracy z Kujdą.
Reporter TVN24 zapytał Jacka Sasina, czy ten zerwał współpracę z Kujdą w związku z niedawnym wyrokiem sądu. - Nie. Nie przeszkadza mi to, ponieważ miałem okazję zapoznać się z tymi dokumentami pana prezesa Kujdy i wiem, że ten wyrok jest wyrokiem niesprawiedliwym - powiedział i dodał: - Wie pan, sądy jakie są w Polsce, to wszyscy wiemy. Zdecydowana większość Polaków uważa, że w sądzie można znaleźć wszystko, ale nie sprawiedliwość - powiedział, odsyłając dziennikarza do nieokreślonego badania opinii publicznej.
Sasin dodał także, że Prawo i Sprawiedliwość próbuje reformować sądy, jednak "opozycja w porozumieniu z instytucjami europejskimi bardzo w tym przeszkadza". - Chyba się pan nie dziwi, że musimy iść na zgniłe kompromisy w tej sprawie, które powodują, że ta reforma nie może być dokończona i w związku z tym nie daje odpowiedniego efektu, czyli takiego, żeby Polacy mogli mieć poczucie, że w sądach można znaleźć sprawiedliwość - mówił. - No niestety ten wyrok, sprawa prezesa Kujdy, wskazuje, że dużo jeszcze zostało w tej sprawie do zrobienia.
Więcej aktualnych wiadomości ze świata polskiej polityki znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
W połowie czerwca Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że Kazimierz Kujda złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, dotyczące współpracy z organami bezpieczeństwa państwa. Z ustaleń IPN wynika bowiem, że w grudniu 1979 roku Kujda złożył oświadczenie o "nawiązaniu dialogu" z SB. Doradca Sasina po rozprawie zapewnił jednak, że "nie kłamał", a wyrok zaskarżył do sądu wyższej instancji.