Awantura w Sejmie. Klaudia Jachira wyprowadzona przez straż. "Nie ma mojej zgody"

W czasie zaprzysiężenia Adama Glapińskiego na prezesa NBP Klaudia Jachira zrzuciła na niego banknoty. Posłankę z sali wyprowadziła Straż Marszałkowska, polityczka została też upomniana przez marszałkinię Sejmu. - Nie ma mojej zgody na psucie finansów państwa polskiego - tłumaczyła Jachira.
Zobacz wideo

W środę w Sejmie Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego, został zaprzysiężony na drugą kadencję. Na to posiedzenie posłowie opozycji przynieśli ze sobą transparenty z hasłami: "Glapiński musi odejść", "drożyzna PiS" i m.in. "rata kredytu hipotecznego +2358 zł", "masło +50,8%". - Drożyzna! - skandowali.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z ambasadorami RPAndrzej Duda: Polski żołnierz będzie bronił każdej wioski do upadłego

Awantura w Sejmie

W pewnym momencie z górnej części sali plenarnej posłanka Klaudia Jachira zaczęła zrzucać banknoty na Adama Glapińskiego. Błyskawicznie podbiegli do niej funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej. Wyprowadzili oni posłankę z sali.

- W związku ze skandalicznym zachowaniem pani poseł Jachiry na podstawie (...) regulaminu stwierdzam, że swoim zachowaniem na sali posiedzeń naruszyła pani powagę Sejmu - stwierdziła marszałkini Elżbieta Witek.

- Nie ma mojej zgody, by prezes NBP przysięgał na konstytucję, a złamał ją dodrukowując 144 mld zł, doprowadzając z PiS-owskim rządem do najwyższej inflacji; nie ma mojej zgody na psucie finansów państwa polskiego. (...) Straż mnie otoczyła, żebym już przypadkiem niczego nie zrobiła - tłumaczyła później Klaudia Jachira.

Poranna Rozmowa Gazeta.pl. Gościem Radosław FogielFogiel o Kaczyńskim: Nie chce być członkiem rządu, który bierze pensję i nic nie robi

Więcej o: