Jędraszewski manipulował słowami Tuska w Boże Ciało. Były premier odpowiada. "To nie biuro PiS-u"

- Chcemy, żeby ludzie, idąc do kościoła, nie mieli wrażenia, że idą do biura poselskiego PiS - w taki sposób Donald Tuska odniósł się do ostatniej aktywności duchownych. Szef Platformy Obywatelskiej odpowiedział również na kolejną manipulację jego słowami z 1987 r. Tym razem cytat z Tuska przywołał abp Marek Jędraszewski.

- Stwierdzenie "polskość to nienormalność" bardzo boli, tak jak zawsze boli ośmieszanie i szyderstwo z tego, co dla nas jest prawdziwie święte i drogie, i co kochamy całym sercem - metropolita krakowski użył słów Donalda Tuska w homilii wygłoszonej w czwartek, w dniu Bożego Ciała. 

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo

- Równocześnie doskonale wiemy, że tego rodzaju stwierdzenie stanowi niezmierne niebezpieczny krok, idący w kierunku utraty naszej tożsamości i duchowej wolności. Że jest to rodzaj zdrady wobec tych wszystkich, którzy walczyli o wolną Polskę i oddawali za nią własne życie, i którym dzisiaj zawdzięczamy naszą wolność - mówił abp Jędraszewski. Interpretując wyrwane z kontekstu słowa, dodał, że "aby móc pokonać wewnętrzne podziały w naszym kraju i żeby móc cieszyć się wewnętrznym pokojem, trzeba najpierw pojednać się z naszą ojczyzną".

Słowa Tuska manipulowane od ćwierć wieku

- To nie pierwszy raz, kiedy abp Jędraszewski chce potwierdzić bardzo smutną prawdę, że zła polityka zawłaszcza przestrzeń zwykłych ludzi: czy to jest dom opieki, czy to jest teatr, kościół, media publiczne - odpowiedział Donald Tusk. Przewodniczący PO spotkał się w sobotę z uczestnikami spotkania Meet Up Nowa Generacja Platformy Obywatelskiej w Gołkowicach Górnych w Małopolsce.

"Złą polityką" jest tutaj zmanipulowanie słów, których były premier użył w eseju opublikowanym w 1987 r. w miesięczniku "Znak". Katolickie pismo drukowało m.in. teksty Karola Wojtyły, Czesława Miłosza, Jacka Kuronia i Zbigniewa Herberta. Cały esej jest dostępny w archiwum na stronie miesięcznika "Znak". "Co pozostanie w polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń?" - pyta Donald Tusk na wstępie tekstu. 

Polskość to nienormalność - takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje bark brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię; i każą je z dumą obnosić

- pisał w 1987 r. Słowa byłego szefa rządu wielokrotnie były używane przez polityków prawicy i przedstawicieli Kościoła przeciwko niemu. W najlepszym wypadku zarzucano mu brak patriotyzmu. Omijano bowiem kolejne zdanie:

Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę; Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy.

Tusk: to przemocowa polityka i opresja

- Tu, w Małopolsce, po debacie o dobrym kościele i dziedzictwie ks. Józefa Tischnera musimy głośno powiedzieć, że nie chcemy takiej złej polityki, bo ona zdewastuje życie każdej i każdego z was z osobna - mówił do młodych ludzi Donald Tusk.

Zadaniem młodego pokolenia jest uwolnienie życia w Polsce od tej coraz bardziej nieznośnej przemocy, opresji. To jest przemocowa polityka, to, z czym mamy do czynienia. I to jest może najważniejsze wyzwanie

- ocenił były premier. Przywołał słowa ks. Krzysztofa Bielawnego dla Radia Maryja, który chciałby wprowadzenia zakazu rozwodów i aborcji. Według Tuska taki jest właśnie plan PiS-u po wygranych wyborach, a sojusz "ołtarza z tronem" jest coraz bardziej niepokojący. - Zakaz rozwodów, antykoncepcji, zakaz związków cywilnych, całkowity zakaz aborcji. To nie są ekscesy, to nie są incydenty - wymieniał.

- Tam, gdzie kościół staje się częścią obozu władzy wasze wolności i prawa szybko staną się ofiarą systemu. Chcielibyśmy, jak idziemy do kościoła, żeby ludzi łączyła tam wiara, miłość, żeby idąc do kościoła, ludzie nie mieli wrażenia, że idą do biura poselskiego PiS-u, a dzisiaj przecież w bardzo wielu miejscach tak to wygląda - przekonywał lider Platformy Obywatelskiej.

Donald Tusk ocenił, że symbolem pisowskiej polityki jest w Małopolsce kuratorka oświaty Barbara Nowak. Sam nazywa ją "prokurator Nowak". - Pani kurator Nowak uznała za stosowne stwierdzić, że w tej gorszącej i jakże dramatycznej sprawie z Jordanowa, jej zadaniem jest nie stanąć po stronie dzieci, po stronie ofiar, tylko po stronie tych, którzy używali wyrafinowanej przemocy wobec tych dzieci przez długie lata - stwierdził były szef rządu.

W piątek Barbara Nowak napisała na Twitterze: "To ja celem uzupełnienia informacji o DPS w Jordanowie. Uczniowie z DPS w szkole nie wykazywali lęku, czy negatywnych emocji. Dzieci o specjalnych potrzebach z DPS nie potrafią zakłamywać emocji".

Tak kuratorka odniosła się do ustaleń dziennikarzy Wirtualnej Polski, którzy ujawnili, że siostry zakonne, które prowadziły dom pomocy społecznej w małopolskim Jordanowie, przez lata znęcały się nad podopiecznymi z niepełnosprawnościami. 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: