Kaczyński droczy się z dziennikarzami ws. dymisji. A premier namawia go, by został

Jacek Gądek
Premier Mateusz Morawiecki namawia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, aby został na dłużej wicepremierem ds. bezpieczeństwa. Początkowo prezes PiS mówił swoim współpracownikom, że od 15 czerwca będzie już poza rządem, ale odwołanie przesunięto - wedle ostatnich ustaleń - na połowę przyszłego tygodnia.
Zobacz wideo Kiedy Jarosław Kaczyński odejdzie z rządu? Pytamy Marcina Ociepę:

- Jarosław Kaczyński lubi sobie pożartować z dziennikarzy i stąd ta atmosfera niepewności i tajemniczości - mówi nam rozmówca z otoczenia prezesa PiS.

Więcej o polskiej polityce przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Prezes od dawna planuje odejść z rządu. Najpierw pod koniec minionego roku, potem w pierwszych miesiącach tego roku, 15 czerwca, a obecnie planowane jest to na połowę tygodnia po długim weekendzie. Jak słyszymy w obozie rządzącym, termin już zarezerwowano, by w Pałacu Prezydenckim byli prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jarosław Kaczyński. Nikt jednak głowy nie da, że to się wtedy stanie. Odchodzenie prezesa z rządu jest już w PiS powodem wesołości, ale ma się w końcu stać faktem.

Atmosferę podgrzał nieco zaufany współpracownik prezesa PiS poseł Krzysztof Sobolewski, który we wtorek radził, by słuchać prezesa, bo ten dzień "może być w tym kontekście dosyć istotny". A chodziło o to, że Jarosław Kaczyński miał tego dnia wieczorem zaplanowany wywiad w Polskim Radiu i spodziewano się, że prezes powie wówczas, kiedy odejdzie z rządu. Ale nie powiedział. - Wolał się podroczyć jeszcze z dziennikarzami - słyszymy w PiS. Potem zwołano jeszcze konferencję z udziałem Kaczyńskiego, ale okazało się, że prezes mówił o ustawie, którą szykuje na odchodne.

Póki co premier jednak namawia, jak słyszymy w PiS, Jarosława Kaczyńskiego, by został w rządzie na dłużej.

Atmosfera wokół odejścia prezesa PiS z rządu jest i komiczna, i poważna. Bo Jarosław Kaczyński świadomie droczy się z dziennikarzami, unikając odpowiedzi na pytania o dymisję i sugerując, że może zostać na dłużej. Niemniej - i to rzecz już poważna - w rządzie wicepremier ds. bezpieczeństwa pilotował ważne ustawy, choćby tę o ochronie ojczyzny. Prezes ma jednak odejść i poświecić się partii, którą szykuje na wybory jesienią 2023 r., a jego miejsce jako szefa Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych może przejąć szef MON Mariusz Błaszczak, który jednocześnie może awansować do rangi wicepremiera.

Więcej o: