Kidawa-Błońska dla Gazeta.pl o przesunięciu wyborów samorządowych: Widocznie PiS ma jakiś ukryty cel

- O tym, że wybory będą w zbliżonym czasie, wiadomo od początku, dlatego zastanawia mnie, po co teraz PiS zaczyna nową batalię - tak o planach przesunięcia wyborów samorządowych mówiła w Porannej Rozmowie Gazeta.pl wicemarszałkini Sejmu i wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska. Jak oceniła parlamentarzystka, wybory parlamentarne i samorządowe powinny być rozdzielone o kilka tygodni, a nie kilka miesięcy.
Zobacz wideo

Wybory parlamentarne w przyszłym roku mają odbyć się między 13 października a 11 listopada. Ostateczną datę wskaże marszałek Sejmu. Jednocześnie, zgodnie z wyborczym kalendarzem, między 21 września a 14 października powinny zostać przeprowadzone wybory samorządowe.

Prawo i Sprawiedliwość ma przedstawić wkrótce projekt ustawy przesuwającej termin wyborów samorządowych na wiosnę 2024 r. Partia rządząca wskazuje, że przeprowadzenie wyborów w podobnym czasie będzie rodzić wiele komplikacji organizacyjnych.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

- O tym, że wybory będą w zbliżonym czasie, wiadomo od początku, dlatego zastanawia mnie, po co teraz PiS zaczyna nową batalię, mówiąc, że podobno nie można przeprowadzić tych wyborów w tym samym czasie, bo podobno komisja [Państwowa Komisja Wyborcza - red.] nie da rady - mówiła w Porannej Rozmowie Gazeta.pl wicemarszałkini Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Jak dodała parlamentarzystka, "widocznie PiS ma kolejny jakiś ukryty cel, żeby zrobić nowy bałagan, nowy chaos, wprowadzić niepewność, kiedy odbędą się wybory, żebyśmy mieli o czym rozmawiać". 

Krzysztof SobolewskiPoseł PiS sugeruje, że PKW chce zmiany terminu wyborów. A tak nie było

Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśliła, że "to wszystko było wiadomo wtedy, kiedy przedłużano kadencję samorządowcom".

- Gdyby PiS czasami się zastanowił, to robilibyśmy inne rzeczy, a nie ciągle poprawiali ich błędy. Mam takie wrażenie, że my w tym Sejmie przyjmujemy ustawę, rozwiązanie, mijają dwa tygodnie, czasami miesiąc i poprawiamy, bo były błędy, bo trzeba było szybko robić. Dla mnie nie ma żadnego powodu, żeby te wybory się nie odbyły w tym samym terminie - zaznaczyła.

- Można rozdzielić, ale może to być kwestia miesiąca, a nie wielu miesięcy, czy pół roku - podsumowała wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej.

Poranna Rozmowa Gazeta.pl. Gościnią Małgorzata Kidawa-Błońska

Małgorzata Kidawa-Błońska jest parlamentarzystką od 2005 r. W 2015 r. pełniła funkcję marszałkini Sejmu. Była również m.in. sekretarzem stanu w KPRM (2014-2015), rzeczniczką prasową rządu Donalda Tuska (2014 r.), rzeczniczką prasową rządu Ewy Kopacz (2015 r.). Od 2015 r. jest wicemarszałkinią Sejmu. Przed dwoma laty była kandydatką na prezydenta RP.

Przed karierą parlamentarną w latach 2002-2005 była radną miasta stołecznego Warszawy.

W latach 2006-2013 była szefową warszawskich struktur Platformy Obywatelskiej. Od grudnia ubiegłego roku jest wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: