Jarosław Kaczyński wzywa Cieślaka do dymisji. "Jak się nie poda, będzie odwołany"

Jarosław Kaczyński oczekuje od ministra Michała Cieślaka podania się do dymisji. Wicepremier i szef PiS poinformował o tym podczas wizyty w Sochaczewie. - Zachował się tak, jak polityk w randze ministra nie może się zachowywać - powiedział Kaczyński.

- Oczekuję od pana ministra, że się poda do dymisji. Jak się nie poda, będzie odwołany - powiedział Jarosław Kaczyński. Wicepremier i prezes PiS podkreślił, że Michał Cieślak jest "przedstawicielem jednego z ugrupowań sojuszniczych w ramach Zjednoczonej Prawicy".

Zobacz wideo Wybory samorządowe na wiosnę 2024 roku? Poseł Wałęsa komentuje

Jarosław Kaczyński domaga się dymisji Michała Cieślaka

- Jego miejsce będzie zachowane dla tego ugrupowania. Nie będziemy karać ugrupowania, bo one niczemu nie jest winne. Będzie to wyciągnięcie wniosków wobec kogoś, kto się zachował tak, jak polityk w randze ministra nie może się zachować, nawet jeśli padł ofiarą agresji. Nie wiem, jak to dokładnie było - mówił Kaczyński podczas wizyty w Sochaczewie.  

O tym, że dymisja ministra w KPRM Michała Cieślaka jest możliwa, pisał w Gazeta.pl Jacek Gądek. - Ten temat może się rozlać bardzo szeroko, bo dotyka bardzo czułego punktu. To przecież zderzenie jednej osoby z władzą - mówił jeden z naszych rozmówców.

"Wokół prezesa PiS są zwolennicy dymisji Cieślaka i, jak słyszymy, przekonują oni, że minister ds. samorządności powinien szybko odejść z kancelarii premiera" - opisywał nasz dziennikarz.

Michał CieślakMożliwa dymisja Cieślaka za spięcie w Pacanowie. W PiS solidne wkurzenie

Afera wokół ministra Cieślaka. Chciał zwolnienia naczelniczki poczty

O sprawie naczelniczki urzędu pocztowego w Pacanowie pisała we wtorek "Gazeta Wyborcza". Między Agnieszką Głazek a Michałem Cieślakiem, który przyszedł do placówki odebrać pocztę, wywiązała się dyskusja na temat rosnących cen oraz polityki Narodowego Banku Polskiego. Naczelniczka pytała ministra i posła o drożyznę.  - Pan poseł mi powiedział, że nie jest w stanie nic poradzić, że teraz względy wojny, a wcześniej pandemia, że mieli do wyboru albo podwyższać ceny, albo ratować przedsiębiorców. Mówię: jak to nie możecie nic zrobić? Przecież to za waszych rządów są te podwyżki - relacjonowała w TVN24. 

Niedługo po wymianie pracownica Poczty została wezwana przez dyrektorka placówki. Szef powiedział, że zostaje zwolniona w trybie dyscyplinarnym. Wcześniej Cieślak złożył na nią skargę.

Gdy sprawą zajęły się media, polityk poinformował o wycofaniu skargi. Poczta Polska zaś wydała komunikat, w którym poinformowała, że "nie stwierdzono zaistnienia przesłanek, mogących stanowić podstawę do wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec naszej pracowniczki". 

Michał CieślakNaczelniczka z Pacanowa zostaje w pracy. Jest komunikat Poczty Polskiej

Więcej o: