Gill-Piątek o rejestrze ciąż: Przyczyni się do spadku dzietności. Kobiety będą bały się, że będzie jak w Salwadorze

- To kolejna presja na kobiety i spowoduje kolejny spadek liczby narodzin w Polsce. To próba zastraszania kobiet i lekarzy - tak o podpisanym rozporządzeniu Ministra Zdrowia mówiła Hanna Gill-Piątek, szefowa klubu parlamentarnego Polska 2050. Gościni Porannej Rozmowy Gazeta.pl ma wątpliwości, czy do danych o ciąży będą mieli dostęp tylko lekarze.
Zobacz wideo Hanna Gill-Piątek była gościnią Porannej Rozmowy Gazeta.pl (07.06)

Projekt Ministerstwa Zdrowia doprecyzowuje zasady przekazywania danych do Systemu Informacji Medycznej. Katalog rozszerzono m.in. o informację ws. alergii, grupy krwi, stosowanej antykoncepcji oraz ciąży. Ten ostatni zapis budzi największe kontrowersje. - Słyszeliśmy, czym zasłania się rząd: to jest wymóg europejski, przeprowadzamy cyfryzację systemu ochrony zdrowia itd. Znamy te argumenty. W tej chwili to będzie dokumentacja dostępna dla wszystkich lekarzy. Proszę mi zagwarantować, że nikt tego nie będzie nadużywał - mówiła w Porannej Rozmowie Gazeta.pl Hanna Gill-Piątek.

Na pytanie Jacka Gądka o obawy związane z rozporządzeniem MZ odpowiedziała, że rejestr będzie miał wpływ na sytuację demograficzną w Polsce. - To zawsze powinna być kwestia indywidualnego wyboru - czy chcemy, żeby nasze dane, w tym przypadku dotyczące ciąży i jej przebiegu, były w rejestrze. Teraz takiego wyboru nie będzie. Wprowadza się panoptykon, który zastrasza kobiety - uważa posłanka.

Gill-Piątek dodałaje, że jej zdaniem rejestr odwiedzie kobiety, które już zaszły w ciążę, od zgłaszania się do lekarza. - I będziemy mieć szereg tragedii. Kobiety nie pójdą do lekarza z obawy, że będzie jak w Salwadorze i obudzą się przykute do łóżka - komentowała gościni Porannej Rozmowy.

Gill-Piątek: Waloryzacja 500 plus tak, ale dla najsłabszych

W kontekście demografii posłanka Polski 2050 przywołała program 500 plus. Jej zdaniem świadczenie socjalne nie wpłynęło na poprawę sytuacji, jednak spełniło inne cele. - Polska 2050 nie chce zmieniać programu 500 plus. Pamiętajmy, że jest to powszechne świadczenie. Uważamy, że powinniśmy ochraniać najsłabszych przy szalejącej inflacji. Moim zdaniem przy waloryzacji powszechnego świadczenia socjalnego będziemy dolewać oliwy do ognia, na rynku pojawi się za dużo pieniędzy - uważa Hanna Gill-Piątek.

Zdaniem szefowej klubu zmiany w 500 plus mogłyby objąć grupę osób z najniższymi dochodami. Zwróciła jednak uwagę, że na sobotniej konwencji prezes PiS-u nie mówił o waloryzacji programu, a to może oznaczać zaciskanie pasa przez rząd, co jest złą wiadomością dla najuboższych.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Gill-Piątek: Nie poprzemy wniosku o odwołanie Ursuli von der Leyen

Część polityków liberalnej frakcji Odnowić Europę w Parlamencie Europejskim, do której należą członkowie Polski 2050, chcą odwołania ze stanowiska Ursuli von der Leyen. Wniosek to efekt zgody na wypłatę Polsce funduszy na Krajowy Plan Odbudowy. Zdaniem części polityków w Brukseli, należało zająć bardziej zdecydowane stanowisko i wymóc na Polsce dalej idące zmiany w sferze praworządności.

- Nie zgadzam się za słowami o ukaraniu Ursuli von der Layen. Jako Polska 2050 chcieliśmy i chcemy, żeby te pieniądze przypłynęły do Polski. Robimy wszystko, by te pieniądze przysłużyły się temu, żeby nasz kraj rozwijał się jak najlepiej. Czasem w Parlamencie Europejskim jest tak, że w ramach ugrupowania nie wszyscy się zgadzamy. My nie poprzemy tego typu żądania i nie podpiszemy wniosku o wotum nieufności wobec Ursuli von der Leyen.

Gill-Piątek: Nie ma wątpliwości, że wygramy wybory

Na sobotę ruch Szymona Hołowni zaplanował Konferencję o Przyszłości Polski. - My chcemy spotkania, gdzie będziemy rozmawiać o tym, co po PiS-ie. Jakie ugrupowania opozycyjne mają punktu wspólne. Chcemy wiedzieć, jakie mają pomysły na edukację, jak ma wyglądać system ochrony zdrowia, jak przywrócić praworządność w Polsce. My na co dzień nie rozmawiamy na te tematy - przyznała posłanka Polski 2050.

Dodała, że trzeba przygotować się na to, jak będzie wyglądać polityka po PiS-ie. - To, że wygramy, to nie ma wątpliwości. Musimy wiedzieć, co zrobić po wyborach, w perspektywie co najmniej jednej kadencji - zaznaczyła Gill-Piątek.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: