Polityk, zapytany, czy ma zaufanie do premiera Mateusza Morawieckiego, odparł, że "odmawia odpowiedzi na to pytanie". - To nie tak, że tego zaufania nie mam, jeśli głosuję "za", to mam zaufanie - mówił. Jak dodał, wiele spraw udało się Morawieckiemu "dobrze zrealizować", ale nie uważa, by "w zakresie polityki europejskiej szef rządu podejmował dobre decyzje".
- Popieramy tego premiera, by realizował konkretne zadania. [...] Ja w swoich obszarach nie mam uwag do pana Morawieckiego - dodał.
Dopytywany, czy odblokowanie pieniędzy z KPO to w jego ocenie sukces stwierdził: Jak zobaczę euro, to będę mówił, że był sukces.
- Czekamy, w jaki sposób będą wyglądały kamienie milowe. Mamy tak naprawdę trzy scenariusze. Albo środki trafią i nie będzie dyskusji - w co wątpię, albo część środków trafi jako bardzo mała transza, a dalsze będą uzależnione od pewnych warunków, albo zostaniemy całkowicie ograni - kontynuował.
Całą rozmowę z Jackiem Ozdobą można przesłuchać w linku poniżej:
Z najnowszych informacji wynika, że środki z UE będziemy dostawać w transzach, po wypełnieniu kolejnych tzw. kamieni milowych. Transz ma być dziewięć, ale warunków ich wypłaty znacznie więcej. Razem zajmują kilkadziesiąt stron obszernych tabelek.
Łącznie mamy otrzymać 23,9 mld euro w formie grantów, a do tego 11,5 mld euro pożyczek w ramach unijnego Funduszu Odbudowy. To ogromne pieniądze dla polskiej gospodarki. Najwięcej ma zostać przeznaczone na gospodarkę "zieloną", ale w planie jest także finansowanie cyfrowej transformacji, zwiększenia aktywności zawodowej oraz środki na ochronę zdrowia. Co ciekawego można znaleźć w tabelkach? O tym przeczytacie w poniższym tekście.
Przypomnijmy, że Krajowy Plan Odbudowy trafił do Brukseli już na początku maja 2021 roku. Jednak Komisja Europejska go nie zaakceptowała i postawiła Polsce warunki dotyczące właśnie m.in. Izby Dyscyplinarnej. W ubiegłym tygodniu Sejm uchwalił prezydencką ustawę o Sądzie Najwyższym, która ma doprowadzić do likwidacji Izby Dyscyplinarnej i zastąpienia jej Izbą Odpowiedzialności Zawodowej.
Powstanie Izby Dyscyplinarnej było dla PiS ważnym elementem tzw. reformy wymiaru sprawiedliwości. Izba ma za zadanie rozstrzygać sprawy z zakresu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i prokuratorów oraz przedstawicieli innych zawodów prawniczych. Jej członkowie zostali wybrani przez prezydenta Andrzeja Dudę na wniosek nowej Krajowej Rady Sądownictwa. W kwietniu 2020 roku TSUE uznał, że Izba nie może być uznawana za sąd w rozumieniu prawa Unii i nakazał zawieszenie jej działalności. Izba Dyscyplinarna nie jest także uznawana przez resztę Sądu Najwyższego za sąd w rozumieniu prawa krajowego.
W październiku ubiegłego roku za niezawieszenie Izby Dyscyplinarnej Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Polskę karę miliona euro dziennie.