Konwencja Lewicy: Mieszkanie prawem, nie towarem. "W kraju banksterów i deweloperów nie da się żyć"

Budowa 300 tysięcy mieszkań w latach 2025-2029, powołanie Państwowej Agencji Mieszkaniowej, czy przywrócenie ulgi remontowej - m.in. takie postulaty podczas sobotniej konwencji przedstawili politycy Lewicy. - Lewica nie będzie tu wymyślać prochu na nowo. Skorzystamy z rozwiązań, które zadziałały w innych krajach - stwierdził Adrian Zandberg.
Zobacz wideo Czerniak: W przeliczeniu na czereśnie mieszkania będą tańsze

W sobotę we Włocławku po hasłem "Mieszkanie prawem nie towarem" odbyła się konwencja Lewicy. - Program mieszkaniowy Lewicy to nie tylko pomoc dla osób uboższych, to również oferta dla rodzin z klasy średniej, które rok temu mogły iść do banku po kredyt mieszkaniowy, a dzisiaj zostaną odprawione z kwitkiem - podkreślił Włodzimierz Czarzasty.

- Przez lata młodzi ludzie słyszeli, że jeśli chce mieć, gdzie mieszkać to wystarczy wziąć kredyt. Do czego doprowadziło takie myślenie? 60 proc. Polaków w wieku 25-29 lat mieszka ze swoimi rodzicami. To ponad połowa młodych ludzi w Polsce! W Danii jest to niecałe 4 procent. W Szwecji 9 procent, w Niemczech - 18 - dodał polityk.

Joanna Scheuring-Wielgus mówiła z kolei o braku zaufania do władzy. - Dobrze wiemy, że jak trudno jest dziś uwierzyć w to, że państwo może budować mieszkania. Jeśli chodzi o zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych, rząd już dawno skapitulował. (...) Lewica jest odpowiedzialna, dlatego nie chcemy obiecywać trzech milionów mieszkań w jednej kadencji. Mamy realny plan, wiemy jakich mechanizmów potrzebuje rynek mieszkaniowy w Polsce - dodała.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Wspólny start opozycji w wyborach? Tomczyk: Proponujemy koalicję technicznąWspólny start opozycji w wyborach? Tomczyk: Proponujemy koalicję techniczną

Zandberg: Lewica nie będzie tu wymyślać prochu na nowo

Daria Gosek-Popiołek mówiła o zamrożeniu rat kredytów hipotecznych. Jak zaznaczyła, Polska nie może być Rzeczpospolitą banksterów i deweloperów, bo w takim kraju nie da się żyć. - Zwłaszcza gdy ma się 30 lat, pracuje się zawodowo i trzeba wynajmować mieszkanie na spółkę ze znajomymi - tłumaczyła posłanka.

- Jestem z pokolenia, dla którego jedyną szansą na samodzielność był i jest kredyt hipoteczny - i to dopiero wtedy, gdy otrzymało się w końcu upragnioną umowę o pracę na czas nieokreślony. Ale teraz – osoby młodsze ode mnie mają jeszcze trudniej. Przez decyzje NBP wiele młodych rodzin, choć ciężko pracują, traci właśnie zdolność kredytową - podkreśliła. - Politycy prawicy mówią, że mamy przeczekać. Na krwawiącą ranę chcą nakleić plasterek: wakacje kredytowe. To nie wystarczy. To nie są systemowe rozwiązania - zauważyła polityczka Lewicy.

Podczas konwencji Adrian Zandberg stwierdził, że "mieszkanie prawem, nie towarem - to nie jest pusta obietnica". - Lewica nie będzie tu wymyślać prochu na nowo. Skorzystamy z rozwiązań, które zadziałały w innych krajach. Po pierwsze, żeby to się udało, trzeba wydać pieniądze z budżetu. Na tym potknął się PiS. Kupili bajkę, że prywatni deweloperzy rozwiążą problem za państwo. My tego błędu nie popełnimy - zaznaczył. - Po drugie, budynki, które zbudujemy w ramach Narodowego Programu Mieszkaniowego, zostaną na stałe w zasobie publicznym. Nie będzie można ich sprywatyzować - dodał.

Jarosław Kaczyński, prezes PiSPiS bez samodzielnych rządów, Lewica z trzecim wynikiem [SONDAŻ]

Gawkowski o stałej stopie oprocentowania: Bank zarobi, a Kowalski nie splajtuje

Przewodniczący Klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski zwrócił uwagę na to, że Polacy mierzą się obecnie z drożyzną, inflacją oraz rosnącymi ratami kredytów. - Raty kredytów wzrastają dziś w tempie, które powodują zawrót głowy. Wzrost o tysiąc, dwa tysiące złotych to niestety szara codzienność wielu rodzin. Za to oczywiście odpowiedzialny jest między innymi Glapiński. Nie reagował na czas i dziś widzimy tego skutki. Ale winnym jest również cały rząd i polityka dotycząca mieszkalnictwa - powiedział, dodając, że w Polsce banki muszą udzielać kredytów hipotecznych ze stałą stopą oprocentowania. - Dzięki temu bank zarobi, a Kowalski nie splajtuje - zauważył.

- W ciężkich czasach państwo musi być wsparciem dla obywateli - stwierdził i zapewnił, że Lewica przywróci ulgę remontową dla osób, które posiadają własne mieszkanie.

- Wszyscy wiemy, że mieszkań brakuje. Niestety wiele istniejących lokali nie spełnia podstawowych standardów. W naszym kraju wciąż istnieją powiaty, na których terenie około 30- 35 proc. mieszkań nie jest wyposażonych w łazienkę. Państwo musi stworzyć takie mechanizmy, które pozwolą przywrócić do użytkowania, na rynek jak najwięcej mieszkań w normalnym europejskim standardzie. W kryzysie ekonomicznym musimy wspierać rodziny. Bezpieczeństwo mieszkaniowe to priorytet dla Lewicy - tłumaczył Gawkowski.

Lech KołakowskiOdszedł z PiS, ale wrócił i dostał pracę w BGK. Ile zarobił Kołakowski?

Więcej o: