"GW": PiS chce przesunąć wybory samorządowe. "Furtkę" z przepisem ma przygotować Kamiński

Prawo i Sprawiedliwość planuje przenieść wybory samorządowe o rok - podaje "Gazeta Wyborcza". W ten sposób odbyłyby się one już po wyborach parlamentarnych. - Jeśli wybory samorządowe byłyby wcześniej, to PO ustawiłaby się na pozycji lidera i zwycięzcy. Przed wyborami krajowymi nie jest nam potrzebny taki przekaz - przekazał "GW" poseł z partii rządzącej.

Cały tekst pt. "PiS żongluje wyborami. Mają być nowe terminy" dostępny na stronie "Gazety Wyborczej"

Zobacz wideo Dziemianowicz-Bąk: Ja najlepiej się będę czuła na jednej liście wyborczej Lewicy

Coraz częściej w przestrzeni medialnej pojawiają się spekulacje na temat ewentualnych wcześniejszych wyborów parlamentarnych - wynika to m.in. brakiem porozumienia partii Jarosława Kaczyńskiego z formacją Zbigniewa Ziobry. Mimo tego politycy Prawa i Sprawiedliwości przekonują, że do tego nie dojdzie.

- Kampania rozpoczyna się dzień po wyborach, więc zawsze można oczekiwać na coś, co jest zaskoczeniem, ale w tej chwili nie ma żadnych przesłanek wskazujących na wybory przed terminem konstytucyjnym - powiedział we wtorek na antenie Polskiego Radia 24 Krzysztof Sobolewski, sekretarz generalny PiS.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Posiedzenie Sejmu 8 lutego 2022 r. W środku Janusz Korwin Mikke, warszawski poseł Konfederacji nachyla się do klubowego kolegi Konrada Berkowicza. Po prawej poseł PiS Jarosław Zieliński.Sondaż Kantar: spadek poparcia dla ZP i KO. Konfederacja poza Sejmem

"GW": PiS chce przesunąć wybory samorządowe

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", obecnie Prawo i Sprawiedliwość planuje przeniesienie wyborów samorządowych o rok, aby odbyły się już po parlamentarnych. Przepisy w tym zakresie ma przygotować Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji na czele z Mariuszem Kamińskim. - Łatwiej przenieść wybory samorządowe, napisać specjalną ustawę niż w Sejmie przeprowadzać całą procedurę, która doprowadzi do wcześniejszych wyborów parlamentarnych - powiedział w rozmowie z "Wyborczą" polityk z rządu.

Zarówno wybory samorządowe, jak i parlamentarne miałyby się odbyć jesienią 2024 roku. Wojciech Hermeliński, były szef Państwowej Komisji Wyborczej, podkreślił, że organizacja wyborów jedne po drugich w tak bliskim odstępie czasu - kilku tygodni - byłaby trudna, a być może nawet niemożliwa.

Prezydent RP Andrzej Duda przed Radą Najwyższą UkrainyKto stoi za wystąpieniem Dudy w Kijowie? Było inaczej niż wcześniej

"Przed wyborami krajowymi nie jest nam potrzebny taki przekaz"

"Gazeta Wyborcza" zaznacza, że plany PiS są nie tylko spowodowane kwestiami organizacyjnymi, ale też politycznymi. Partia Jarosława Kaczyńskiego wypada bowiem coraz słabiej w walce o samorządy niż opozycja. - Jeśli wybory samorządowe byłyby wcześniej, to PO ustawiłaby się na pozycji lidera i zwycięzcy. Przed wyborami krajowymi nie jest nam potrzebny taki przekaz - przekazał "GW" poseł z partii rządzącej.

Politycy z Prawa i Sprawiedliwości, z którymi rozmawiała "Wyborcza" zaznaczali, że najlepszym terminem wyborów samorządowych będzie wiosna 2024 roku, mimo iż w czerwcu Polacy będą wybierać europosłów. - Moglibyśmy czekać do jesieni, ale to za długo, nie ma takiej potrzeby - podkreślają.

PiS zapewnia, że wszystko odbędzie zgodnie z prawem - pisze "GW".

Andrzej DudaDuda krytycznie o postawie Niemiec ws. czołgów dla Polski. "Duży zawód"

Więcej o: