Beata Szydło o negocjacjach ws. KPO: Póki co polski rząd ze swoich zobowiązań się wywiązuje

Opinia polskiego rządu na temat postępów w negocjacjach dot. Krajowego Planu Odbudowy zdaje się wyraźnie różnić od opinii Komisji Europejskiej. Według europosłanki Beaty Szydło Polska ze swoich zobowiązań się wywiązuje, więc KE też powinna. Premier Morawiecki już 8 maja mówił: "KPO jest zatwierdzone, stało się faktem". Tymczasem Ursula von der Leyen nadal czeka, że Polska spełni konkretne warunki.

W czwartek 19 maja Beata Szydło była gościnią Jacka Prusinowskiego w programie "Sedno sprawy" w Radiu Plus. Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości i była premierka Polski mówiła m.in. na temat środków z Krajowego Planu Odbudowy. 

Zobacz wideo Kiedy Polska dostanie miliony z KPO? Pytamy Jana Olbrychta

Beata Szydło o negocjacjach ws. Krajowego Planu Odbudowy: Trwają bardzo długo

Jak cytuje "Rzeczpospolita", Beata Szydło została podczas audycji zapytana, czy polskie władze powinny jak najszybciej spełnić trzy warunki stawiane przez Komisję Europejską (chodzi o likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, powołanej niezgodni z prawem, reformę systemu dyscyplinowania sędziów oraz przywrócenie do pracy sędziów, odsuniętych na podstawie orzeczeń ID). Była premierka zapewniła, że "polski rząd jest bardzo otwarty na szukanie kompromisu". - Widać, że polski rząd, mimo że mógłby powiedzieć: "no zaraz, chwila, przecież to jest polska kompetencja, tak jak każdego innego kraju członkowskiego" jednak tego kompromisu poszukuje i jest otwarty na dialog. Tego samego oczekujemy ze strony Komisji Europejskiej - mówiła.

Zdaniem Szydło zatwierdzanie KPO trwa "bardzo długo", co jest winą KE, ponieważ "polski rząd złożył projekt KPO, nie było żadnych zastrzeżeń, żadnych uwag". - Nagle okazało się, że te środki nie są Polsce przyznane, zaczęła się przepychanka z rządem i wreszcie KE doszła do takiego momentu, że zażądała tych zmian dotyczących wymiaru sprawiedliwości - mówiła eurodeputowana, dodając, że ma nadzieję, że negocjacje w końcu dojdą do skutku, a Komisja Europejska "wywiąże się ze zobowiązania, bo póki co polski rząd ze zobowiązań swoich się wywiązuje".

Więcej aktualnych wiadomości z kraju i świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Pieniądze z KPO popłyną do Polski? Rzecznik rządu: Doszliśmy do porozumieniaPieniądze z KPO popłyną do Polski? Rzecznik rządu: Doszliśmy do porozumienia

Morawiecki: "KPO zatwierdzone, stało się faktem". Von der Leyen: "Polska musi wykazać, że kamienie milowe zostały spełnione"

11 maja rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że doszło do porozumienia w sprawie KPO. Premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Ostrowie Wielkopolskim 8 maja powiedział natomiast: - Uzgodniliśmy wszystkie tak zwane kamienie milowe, czyli warunki po stronie Komisji Europejskiej i po naszej stronie tak, aby dwie strony spotkały się przy jednym stole, podały sobie ręce. I żeby KPO, czyli Krajowy Program Odbudowy, te potężne granty z Unii Europejskiej, zasilały także polskie szpitale, polską służbę zdrowia - mówił Morawiecki. - To jest ten wielki krok, który zrobiliśmy, KPO jest zatwierdzone, stało się faktem - dodał. 

We wtorek 17 maja szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen odpowiedziała na list europarlamentarzystów, którzy, odnosząc się do pogłosek o możliwym porozumieniu KE z polskim rządem, napisali, że ich zdaniem "poszanowanie praworządności ma fundamentalne znaczenie". Jak cytuje TVN24, von der Leyen zapewniła ich jednak, że zaakceptowanie planu wymaga spełnienia konkretnych warunków, które w przypadku Polski dotyczą niezależności sądownictwa. "Przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat przez KE w ramach Funduszu Odbudowy, Polska musiałaby wykazać, że powyższe kamienie milowe [wspomniane trzy kryteria - red.] zostały spełnione" - podkreślała von der Leyen.

Poseł Tadeusz CymańskiUstawa o Sądzie Najwyższym. Cymański: Przegłosujemy, nawet wbrew sobie

Więcej o: