Mateusz Morawiecki po rozmowie z Scholzem: Nie oczekuję przeprosin od Niemców. Chcemy trzech rzeczy

Mateusz Morawiecki stwierdził, że choć zwrot w polityce niemieckiej wobec agresji Rosji na Ukrainę był "spóźniony", to "nie oczekuje przeprosin". Wymienił też, jakich trzech rzeczy oczekuje od Niemiec - chodzi m.in. o wsparcie finansowe dla Ukrainy.

Mateusz Morawiecki, który we wtorek w Berlinie spotkał się z kanclerzem Olafem Scholzem, udzielił wywiadu niemieckiemu dziennikowi "Bild". Jego polskie tłumaczenie opublikował Onet.

Wojna w Ukrainie. Mateusz Morawiecki: Od Niemiec oczekujemy trzech rzeczy

Szef polskiego rządu przekazał, że rozmawiał z Scholzem m.in. o dozbrojeniu Ukrainy na wielką bitwę w Donbasie, która zdaniem ukraińskich polityków już się rozpoczęła. Morawiecki i Scholz są zgodni, że konieczne są dostawy ciężkiej broni, czołgów oraz haubic. Premier pytany przez dziennikarza "Bilda", czego oczekuje się teraz od rządu niemieckiego, odparł, że "trzech rzeczy: broni, sankcji i wsparcia finansowego dla Ukrainy".

Mateusz Morawiecki w siedzibie GAZ-SYSTEMMorawiecki pęka z dumy. "Gdyby nie nasz rząd, bylibyśmy teraz w potężnych tarapatach"

Morawiecki, podobnie jak w niedawnej rozmowie z Deutsche Welle, wyraził przy okazji zadowolenie ze zmiany zdania w Berlinie i decyzji rządu Niemiec o przekazaniu Ukrainie kilkudziesięciu czołgów.

Niemiecka partia SPD kaja się w sprawie Nord Stream 2. Morawiecki: Nie potrzebuję przeprosin

W wywiadzie pojawił się także temat rosyjskiego gazu. Dziennikarz "Bilda" wskazał, że niemieccy socjaldemokraci z partii SPD przyznają dziś, że w sprawie gazociągu Nord Stream 2 powinni wcześniej słuchać Polski. Zapytał Morawieckiego, czy któryś z tych polityków go przeprosił.

Nie potrzebuję przeprosin. Zwrot w polityce niemieckiej był jednak spóźniony. Nie zapominajmy, że decyzja o budowie Nord Stream 2 została podjęta po inwazji na Krym i wschodnią Ukrainę. My, Polacy, nigdy nie mieliśmy złudzeń co do konsekwencji polityki Kremla. Cóż, lepiej późno niż wcale

- stwierdził premier.

Morawiecki: Samo embargo na "krwawą ropę" z Rosji nie wystarczy

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapewniła w środę, że trwają pracę nad nałożeniem szóstego pakietu sankcji na Rosję. Jako jedną z propozycji wskazuje się jakąś formę embarga na import rosyjskiej ropy. - Samo embargo nie wystarczy, trzeba też uniemożliwić Putinowi sprzedaż krwawej ropy po zaniżonych cenach innym państwom, na przykład Indiom. W sporze z Iranem skutecznie wyegzekwowaliśmy sankcje także wobec krajów trzecich - zwrócił uwagę Morawiecki.

Zobacz wideo Czy możemy spodziewać się wstrzymania dostaw ropy z Rosji? Hennig- Kloska: Mam wątpliwości co do tego

Morawiecki o postawie Gerharda Schrödera: Niczego się nie nauczył, nie ma wstydu, ani sumienia

Pytany, czy podałby rękę byłemu kanclerzowi Niemiec Gerhardowi Schröderowi (który w niedawnym wywiadzie dla "The New York Times" powiedział, że nie przeprosi za swoje związki z Rosją i odrzucił tezę, że to Putin stoi za masakrą cywilów w Buczy), Morawiecki zaprzeczył.

- Nie, zdecydowanie nie. Z jego ostatnich wypowiedzi wynika, że ten człowiek niczego się nie nauczył. Nie ma wstydu ani wyrzutów sumienia - stwierdził premier. - Wszyscy znamy straszne obrazy zbrodni wojennych z Buczy, Hostomela i innych miejsc. Kto nie jest tym poruszony i nie jest w stanie przemyśleć stanowiska, ten nie ma przyzwoitości - podkreślił Morawiecki.

W zeszłym tygodniu pisaliśmy o popularnym ostatnio niemieckim neologizmie "Putinversteher", oznaczającym osobę, która "rozumie" czy też "odczuwa empatię" wobec prezydenta Rosji Władimira Putina. Przykładem takiej osoby jest właśnie Gerhard Schröder.

Marine Le Pen i Władimir Putin."Putinversteher". Niemcy mają określenie dla "rozumiejących" Putina

***
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: