Jest projekt Ziobry ws. zmian w sądownictwie. Zakłada "spłaszczenie" struktury sądów

Rządowe Centrum Legislacji wrzuciło na stronę flagowy projekt Solidarnej Polski ws. zmian w sądownictwie. Zakłada on tzw. spłaszczenie struktury sądów, ma także uwzględniać "potrzebę racjonalizacji kosztów sprawowanego przez sądy wymiaru sprawiedliwości".

Wnioskodawcą projektu "Prawo o ustroju sądów powszechnych" jest Ministerstwo Sprawiedliwości, które zaznacza, że celem proponowanych zmian jest "stworzenie, w ramach konstytucyjnych zasad ustrojowych, struktury sądów powszechnych zdolnych do sprawnego realizowania swoich zadań, w sposób adekwatny do potrzeb społecznych i gospodarczych nowoczesnego państwa".

Dodatkowo projekt ten ma uwzględniać "potrzebę racjonalizacji kosztów sprawowanego przez sądy wymiaru sprawiedliwości".

Zobacz wideo Projekt prezydencki dotyczący Izby Dyscyplinarnej załagodzi spór z UE?

Autorzy projektu podkreślają, że "ustrój sądów powszechnych wymaga całkowitej przebudowy". Oznacza to zmianę struktury organizacyjnej sądownictwa przez zniesienie jednego szczebla sądów odwoławczych, czyli tak zwane "spłaszczenie" struktury.

Zredukowana miałyby zostać także liczba okręgów sądowych i stanowisk funkcyjnych, a nadzór administracyjny nad działalnością sądów zostałby zmodyfikowany.

Spór między Ziobrą a Dudą

Kwestie zmian w sądownictwie od miesięcy są kością niezgody między Solidarną Polską a prezydentem Andrzejem Dudą. Jednym z kluczowych elementów sporu jest m.in. sprawa Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. We wtorek sejmowa komisja sprawiedliwości pracowała nad prezydenckim projektem zmian w Sądzie Najwyższym. 

Do tej pory propozycja prezydenta pozostaje dla Solidarnej Polski niemożliwa do poparcia. Politycy ugrupowania domagają się zmian - m.in. usunięcia przepisu o "teście bezstronności sędziego" czy dodania punktu o twardym zakazie kwestionowania statusu sędziego. Na to z kolei nie chce zgodzić się głowa państwa i grozi wetem do własnego projektu, jeśli ten zostanie zmieniony w kierunku, na który on nie wyraża zgody.

Mateusz Morawiecki, Zbigniew ZiobroWalka o 36 mld euro z UE może się skończyć wojną domową w obozie władzy

Prezydencka propozycja powyższych trzech warunków nie spełnia, ale i tak jest w oczach Komisji Europejskiej najbardziej rokującym z trzech projektów reformy Sądu Najwyższego,

Komisja Europejska przedstawiła bowiem jasno swoje żądania. Jednym z nich jest likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Bruksela uważa ten organ za podległy politykom, a przez to łamiący standardy praworządności.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

- Kwestionowanie wyższości prawa europejskiego nad krajowym jest powodem wstrzymania akceptacji Krajowego Planu Odbudowy Polski - stwierdził wprost Paolo Gentiloni, komisarz UE ds. gospodarczych. Wskazał konkretny problem we wrześniu zeszłego roku. 

Czy Polska otrzyma fundusze z KPO?

Premier Mateusz Morawiecki już niemal od pół roku powtarza, że środki na pewno do nas trafią. Minister funduszy i polityki regionalnej Grzegorz Puda powiedział, że Unia Europejska blokuje środki z Funduszu Odbudowy dla Polski z powodów politycznych. W Programie 1 Polskiego Radia mówił, że Polska jest gotowa uruchomić Krajowy Plan Odbudowy od maja.

Zbigniew ZiobroCo z miliardami z KPO? "Kompromisu między PiS a Solidarną Polską brak"

Waldemar Buda zapowiedział z kolei, że wniosek o płatność z unijnego Funduszu Odbudowy Polska złoży zgodnie z harmonogramem w lipcu i w tym kontekście ten miesiąc może być graniczną datą zawarcia porozumienia.

- Lipiec z tego punktu widzenia, że wówczas jest ten pierwszy wniosek o płatność. Co do wszystkich elementów, które zawarliśmy w projekcie Krajowego Planu Odbudowy, postępujemy zgodnie z zawartym tam harmonogramem. Jak tylko dojdzie do porozumienia, to jesteśmy we wszystkich terminach pierwotnie zawartych. Płatność była zaplanowana po drugim kwartale 2022 i tego się trzymamy, nikt nie zamierza przesuwać tego terminu - oświadczył wiceminister cytowany przez Informacyjną Agencję Radiową. 

Więcej o: