PiS-owi coraz bardziej się spieszy. Ziobro ma jednak furę poprawek do projektu Andrzeja Dudy

Jacek Gądek
Solidarna Polska, jak słyszymy w PiS, przygotowała ok. 30 poprawek do prezydenckiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym. Centrala PiS wstępnie porozumiała się ze Zbigniewem Ziobrą i jest gotowa część z nich przełknąć. Trudniej o deal z Andrzejem Dudą. - Nie będziemy poszerzać gardła prezydentowi - słyszymy na Nowogrodzkiej.
Zobacz wideo Czy PiS dogada się z Ziobrą ws. Sądu Najwyższego i Izby Dyscyplinarnej?

PiS chce porozumienia z Solidarną Polską ws. poprawek do prezydenckiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym i wstępnie jest ono zawarte. Granicą kompromisu jest to, czy zmienioną ustawę będzie w stanie przełknąć Andrzej Duda.

Solidarna Polska, jak słyszymy w PiS, przygotowała ok. 30 poprawek i przyszła z nimi na Nowogrodzką. "Ziobryści" wcześniej grozili PiS-owi, że jeśli w projekcie nie znajdzie się kilka poprawek, które uznają za kluczowe, to Solidarna Polska jest gotowa opuścić rząd.

Od paru tygodni trwają więc rozmowy Solidarnej Polski z PiS. Nowogrodzka chce się porozumieć z "ziobrystami". Wstępne porozumienie, jak pisał również "Dziennik Gazeta Prawna", jest, ale projekt na ostatni guzik dopięty jeszcze nie.

A co jest w poprawkach, których chcą "ziobryści" w projekcie Andrzeja Dudy?

Od dodania preambuły, która jest godnościową deklaracją mówiącą, że w Polsce to polska konstytucja jest najważniejsza, a nie wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pałac Prezydencki wolałby, aby preambuły nie było, ale nie ma ona wielkiego znaczenia.

Przez likwidację "testu bezstronności sędziego", co jest podstawowym oczekiwaniem Ziobry. Tego Ziobro nie chce odpuścić i PiS jest gotowe przyjąć taką poprawkę.

Po odebranie Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych prawa do rozpatrywania odwołań od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa i w sprawach "z zakresu funkcjonowania sądów i prokuratur". To ciekawy punkt ustawy prezydenta, a to dlatego, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej - odległa od Ziobry, a bliska I Prezes SN Małgorzaty Manowskiej - poprzez projekt Dudy zyskałaby władzę. Jak słyszmy w PiS, "ziobryści" mieli argumentować, że Manowska (dziś wręcz znienawidzona przez Solidarną Polskę) z bliskimi sobie sędziami z Izbie Kontroli Nadzwyczajnej mogłaby wysadzać w powietrze choćby zmiany personalne w sądach i prokuraturach, które wprowadza Ziobro.

Więcej informacji z polskiej polityki na stronie głównej Gazeta.pl.

Polityk PiS: - Tak naprawdę to Solidarna Polska chciałaby przenieść swoją ustawę o Sądzie Najwyższym do projektu prezydenta, ale to nie jest możliwe.

Jest zgoda PiS na furę poprawek SP? Polityk PiS bliski Nowogrodzkiej: - Nie będzie to fura, ale nad zgodą pracujemy. Na pewno nie będzie zgody na furę, ale na kilka już tak.

Najpierw nad poprawkami pracuje Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Rekomendacje komisji nie są jednak wiążące dla całego Sejmu. Odrzucenie bądź przyjęcie poprawek proponowanych przez SP nie będzie więc ostateczne i późniejsze rozmowy PiS, SP i prezydenta mogą jeszcze projekt korygować. Niemniej rekomendacje komisji są wyznacznikiem, czy Nowogrodzka idzie na rękę Ziobrze.

Celem PiS jest przepchnięcie ustawy o SN na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Obrady komisji - wedle przewidywań w obozie rządzącym - potrwają dwa dni, ale celem jest, by uwinęła się ona z pracą przed posiedzeniem Sejmu (27-28 kwietnia).

PiS-owi się coraz bardziej spieszy, bo likwidacja Izby Dyscyplinarnej to perspektywa uzyskania zgody Komisji Europejskiej na polski Krajowy Plan Odbudowy, przez co 36 mld euro z Funduszu Odbudowy mogłyby popłynąć do Polski. Taki jest też podstawowy cel Andrzeja Dudy, który zgłosił projekt ustawy o SN.

Poprawki Ziobry są krytykowane w Pałacu Prezydenckim. Ostro o nich i o Solidarnej Polsce mówił szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot. - Sceptycznie z dystansem - tak Szrot mówił o podejściu Pałacu do poprawek Ziobry. I bił też w "ziobrystów", którym radził, że "powinni mieć szersze spojrzenie niż tylko własny interes polityczny". Te wypowiedzi Szrota odebrano w SP jako konfrontacyjne. Co ciekawe, Szrot na dzień przed posiedzeniem komisji podkreślił, że Kancelaria Prezydenta "nie jest bierna", jeśli chodzi o rozmowy o poprawkach PSL-u, które idą w przeciwnym kierunku niż poprawki Ziobry.

Model negocjacji jest taki: PiS rozmawia z Ziobrą. Ziobro z prezydentem - nie. Poparcia dla niektórych poprawek Ziobry szuka u prezydenta PiS.

Ważny polityk PiS: - Pracujemy nad zgodą Pałacu Prezydenckiego. Tu jest trudniej niż z Solidarną Polską.

Andrzej Duda na kompletne przeoranie swojego projektu się nie godzi, ale na pewne poprawki - tak. Przynajmniej tak publicznie mówi otoczenie prezydenta. W praktyce Duda może zaakceptować taką wersję ustawy, która będzie zadowalająca dla Komisji Europejskiej i zaowocuje zgodą na polski KPO.

Więcej o: