Poseł PiS broni Adama Glapińskiego. "W PRL był ocet na półkach"

Poseł PiS Mirosław Baszko nie tylko pochwalił obecnego prezesa NBP Adama Glapińskiego, nazywając go "bardzo silną osobowością", która "daje stabilność dla rządu polskiego", ale także porównał obecną inflację z tą "za komuny". - Ocet tylko był na półkach. Teraz jest całkiem inna inflacja - tłumaczył.

W środę 13 kwietnia Adam Glapiński był przesłuchiwany przez Komisję Finansów Publicznych. Kadencja prezesa NBP kończy się bowiem 21 czerwca, a prezydent Andrzej Duda zawnioskował o powołanie Glapińskiego na drugą kadencję. 

Adam Glapiński z drugą kadencją w NBP? Poseł PiS: To bardzo silna osobowość

Podczas środowego posiedzenia sejmowej komisji finansów publicznych głosowały 54 osoby. Za utrzymaniem Glapińskiego na stanowisku opowiedziało się 27 osób, przeciw było 26, natomiast jedna się wstrzymała. 

Jeszcze w marcu ubiegłego roku Glapiński podkreślał, że "prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych w czasie obecnej kadencji Rady Polityki Pieniężne wynosi zero". We wrześniu tego samego roku powiedział natomiast, że podwyżki stóp byłyby "szkolnym błędem". Tymczasem ich wzrost, trwający do dziś, zaczął się już miesiąc później, gdy prezes NBP głosił "cud". - My naprawdę, trzeba w to uwierzyć, jesteśmy taką średnią potęgą gospodarczą. Od czasów rozbiorów nie mieliśmy takich sukcesów - mówił podczas Kongresu 590, gdy Ministerstwo Finansów przewidywało wzrost zadłużenia sektora instytucji rządowych i samorządowych o 143 mld zł do 1,5 bln zł.

Więcej aktualnych wiadomości ze świata polskiej polityki znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Pomoc państwa dla kredytobiorców złotówkowych? Posłanka Leszczyna tłumaczy

Zgodnie z informacjami GUS inflacja w marcu 2022 roku osiągnęła 10,9 proc., tymczasem politycy Prawa i Sprawiedliwości Glapińskiego wychwalają - pisze "Wyborcza". I tak Mirosław Baszko przypomniał "inflację za komuny". - Ocet tylko był na półkach. Teraz jest całkiem inna inflacja. Mamy pełne magazyny produktów, towarów - mówił dziennikowi. 

Dziennikarka "Wyborczej" dopytywała jednak posła, czy jego zdaniem "te 600 tys. zł premii, które sobie dał prezes Glapiński za to, że miał przestrzelone prognozy" jest w porządku. - Pani to tak dużo rzeczy wie, że aż mnie zaskakuje czasami. Chcę podkreślić, że mało który rząd i Sejm w takim czasie, przypomnijmy, jak  pracowano... Bardzo dużo ustaw, naprawdę, takich dużych ustaw w historii nigdy nie było. I podziwiam niektóre ministerstwa, że dają radę - próbował odpowiedzieć Baszko, podkreślając jednak przy tym, że Glapiński to "bardzo silna osobowość", która "daje stabilność dla rządu polskiego i nie tylko".

Jak czytamy, sam prezes NBP zdementował natomiast informacje o otrzymanej premii, mówiąc, że co prawda zarobił ponad milion zł, ale dodatkowych 600 tys. zł nie dostał.

Adam GlapińskiSzef NBP Adam Glapiński: Będę się starał o drugą kadencję, czuję się przygotowany

Adam Glapiński o kolejnej podwyżce stóp procentowych i "nałożeniu kagańca"

Od października 2021 roku Rada Polityki Pieniężnej już siedem razy podnosiła stopy procentowe. Ostatnio o 100 punktów bazowych - z poziomu 3,5 proc. do 4,5 proc. Według Analiz Biura Maklerskiego Pekao podwyżki stóp odczuje aż 53 proc. kredytobiorców, z których około 12 proc. najbardziej - podczas zaciągania przez nich kredytu stopy wynosiły bowiem zaledwie 0,1 proc. 

- To nie jest decyzja wyprzedzająca. To nie jest decyzja, która przyspiesza jakieś decyzje o podnoszeniu stóp, aby szybciej ten wzrost stóp zakończyć. Nic takiego. Zareagowaliśmy po prostu na napływające dane. To nie przesądza w żaden sposób o tym, że dalszych reakcji naszych nie będzie - mówił Glapiński po ostatniej (6 kwietnia) podwyżce stóp, podkreślając przy tym, że nie wiadomo ani wysoko stopy będą podnoszone. - Wojna powoduje, że będą musiały rosnąć wydatki rządowe. To wszystko razem nakazuje nałożyć kaganiec, cugle inflacji - tłumaczył 7 kwietnia, dodając, że 4,5 "to nie jest wysoka stopa".

Przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej i Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński podczas konferencji prasowej w NBP. Warszawa, 16 maja 2018Kaczyński zły na Glapińskiego. Obawia się, że drożyzna może mu odebrać władzę

Więcej o: