Kosiniak-Kamysz o reformie SN: Tłuste koty uprawiają zapasy, targują się o stołek dla Kowalskiego

- Szanowni państwo, kawa na ławę: Solidarna Polska targuje się po prostu o jakieś stanowisko, prawdopodobnie dla posła [Janusza - red.] Kowalskiego w rządzie, żeby wzmacniać swoją pozycję - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz o przeciąganiu prac nad prezydenckim projektem reformy Sądu Najwyższego. - Tam są targi polityczne, wojna na górze trwa. Nie ma tam myślenia o Polsce - dodał gość Porannej Rozmowie Gazeta.pl.
Zobacz wideo

Władysław Kosiniak-Kamysz w Porannej Rozmowie Gazeta.pl został zapytany o spięcie między polskim premierem a francuskim prezydentem. Przypomnijmy, Mateusz Morawiecki skrytykował Emmanuela Macrona za rozmowy telefoniczne z Władimirem Putinem, a Macron stwierdził, że Morawiecki niepotrzebnie miesza się do kampanii prezydenckiej we Francji. - Problem leży w bandytyzmie Rosji i tym, co robi z ludźmi w Ukrainie, że ich morduje. To jest problem i z tym trzeba ze wszystkich sił walczyć - powiedział lider PSL.

- Premier Morawiecki politykę francuską ma na pewno dobrze rozpracowaną, bo z Marine Le Pen, która na sygnałach, na kogutach była wożona po Warszawie już jak prezydent, dużo rozmawiał. Chciał pokazać swoją znajomość realiów francuskich i to, jak rozumiem, było wsparcie dla Marine Le Pen. Ten atak na prezydenta Macrona był kompletnie niepotrzebny, bo wybór Marine Le Pen [na prezydenta - red.] to dramat dla Europy. (...) To bardzo zły wybór dla Polski, Ukrainy, milionów ludzi na całym świecie, którzy modlą się i zabiegają o pokój - zaznaczył. Warto zaznaczyć, że w 2017 roku Marine Le Pen otwarcie stanęła po stronie Kremla i stwierdziła, że "Rosja będzie strażnikiem równowagi europejskiej przy odchodzeniu od globalizacji".

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Andrzej Duda w CNNDuda w CNN: "Zbrodnia w Buczy wypełnia znamiona ludobójstwa"

Czy PSL poprze prezydencki projekt reformy Sądu Najwyższego?

Gość programu mówił także o prezydenckim projekcie reformy Sądu Najwyższego. Przepisy te przewidują likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i utworzenie w jej miejsce Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Andrzej Duda proponuje, aby nowa izba składała się z 11 sędziów wskazanych przez niego spośród 33 sędziów orzekających w Sądzie Najwyższym, wyłonionych wcześniej w drodze losowania na posiedzeniu kolegium Sądu Najwyższego. 

- To jest jakaś wielka hucpa, co się dzieje z tym projektem - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, dodając, że dla rządu, zgodnie z przysięgą, którą składa, dobro i pomyślność obywateli powinny być zawsze najwyższych nakazem. - Widać, że nie są, bo dobro i pomyślność to są pieniądze z Unii Europejskiej, które mogą pójść na potrzeby wsparcia wspólnoty samorządowej, która pomaga uchodźcom, dla gospodarki, dla przedsiębiorców i rolników po to, żeby mogli utrzymać swoje firmy, dla infrastruktury, żebyśmy mogli się rozwijać - podkreślił polityk i zaznaczył, że "to jest działanie wbrew interesowi Polski, gospodarki, społeczeństwa". - My byśmy z chęcią zagłosowali za przyjęciem, oczywiście po przyjęciu naszych poprawek - dodał.

- Szanowni państwo, kawa na ławę: Solidarna Polska targuje się po prostu o jakieś stanowisko, prawdopodobnie dla posła [Janusza - red.] Kowalskiego w rządzie, żeby wzmacniać swoją pozycję personalną i tylko o to chodzi. Tam są targi polityczne, wojna na górze trwa, wojna o stołki i tłuste koty uprawiają zapasy. Nie ma tam myślenia o Polsce - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, tłumacząc, dlaczego prace nad tym projektem są przeciągane.

Litera 'Z' jako symbol poparcia dla wojny / PetersburgUżywanie symbolu "Z" zakazane? Przyjęto poprawkę Lewicy

Więcej o: