Jarosław Kaczyński o katastrofie w Smoleńsku: Nie mamy żadnej wątpliwości, że to był zamach

- Bardzo dużo wiemy o tym, co się stało na lotnisku smoleńskim. Nie mamy żadnej wątpliwości, że to był zamach - mówił w piątek Jarosław Kaczyński na antenie Polskiego Radia. Prezes PiS stwierdził, że sytuacja "dojrzewa" do tego, by sprawa Smoleńska trafiła do sądu i została rozstrzygnięta na forum międzynarodowym.

Jarosław Kaczyński w piątek w programie "Sygnały Dnia" na antenie Polskiego Radia wypowiedział się na temat katastrofy smoleńskiej. Prezes PiS w odpowiedzi na pytanie o to, czy Polska podejmie w tej sprawie działania prawne na forum międzynarodowym, odpowiedział, że "sytuacja do tego dojrzewa". 

Zobacz wideo Cimoszewicz: Nie uwierzę, że Jarosław Kaczyński przestanie kiedyś być antyniemiecki

Jarosław Kaczyński twierdzi, że katastrofa w Smoleńsku była zamachem. "Nie mamy wątpliwości"

Jarosław Kaczyński w rozmowie z Polskim Radiem stwierdził, że w tej chwili wiadomo już bardzo dużo na temat tego, co stało się w Smoleńsku. - Nie mamy żadnej wątpliwości, że to był zamach. W sensie procesowym jesteśmy w wyraźnie trudniejszej sytuacji, ale mam nadzieję, że będziemy ją poprawiać i finał będzie właśnie taki [że sprawa trafi do sądu - red.] - powiedział. 

Samolot Tu-154M nr 101 w konfiguracji do lądowaniaKatastrofa w Smoleńsku to tragiczny wypadek. Nie zamach [FAKTY]

Prezes PiS powiedział, że nie jest jednak w stanie określić, że takie działania mogłyby się wydarzyć w trybie procesowym. - W czwartek zmarł nagle zastępca Prokuratora Generalnego Marek Pasionek, który był szefem grupy zajmującej się tą sprawą. Mamy dokumentację zgromadzoną przez zespół Antoniego Macierewicza i to będzie trzeba jakoś połączyć - wskazywał. 

Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Wicepremier 'ds. bezpieczeństwa', prezes partii rządzącej Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej w KPRM. Warszawa, 22 lutego 2022 r.Kaczyński o "dziurach w sankcjach": Zachód nie do końca pojmuje, o co chodzi

Jarosław Kaczyński o Smoleńsku: Zakończenie sprawy nie będzie łatwym przedsięwzięciem

Prezes PiS stwierdził, że "zakończenie sprawy nie będzie łatwym przedsięwzięcie, przynajmniej jeśli chodzi o stronę ad personam". -  Bo ad rem - co do sprawy, co do tego, jak przebiegały wydarzenia - to tak, ale jest jeszcze kwestia odpowiedzialności osobistej - mówił. 

Kaczyński stwierdził też, że "my różne rzeczy wiemy". - Mamy różne przeświadczenia, które się wydają oczywiste, ale z punktu widzenia procesu karnego przeświadczenia mają niewielkie znaczenie - kontynuował. Jego zdaniem obecnie warunki do zakończenia sprawy są jednak "lepsze niż przedtem". 

- Ta sprawa przez wielu była zapomniana, a dzisiaj na swój sposób przypomniał ją prezydent Wołodymyr Zełenski, a także na swój sposób przypomniał ją wicepremier Rosji Dmitrij Rogozin, chociaż były to pogróżki pod moim adresem - mówił. Prezes PiS odniósł się w ten sposób do wpisu Rogozińskiego na Twitterze. "Przyjedź do Smoleńska, porozmawiamy" - pisał wówczas były wicepremier Rosji i szef Roskosmosu, kierując swoje słowa do Jarosława Kaczyńskiego po jego wizycie w Kijowie. Wpis miał został później usunięty. Więcej o tym pisaliśmy w materiale: 

Kaczyński o katastrofie w Smoleńsku: Mam wyjaśnienie, ale nie mogę powiedziećKaczyński o katastrofie w Smoleńsku: Mam wyjaśnienie, ale nie mogę powiedzieć

Prezes PiS w rozmowie z Polskim Radiem ocenił też, że dotychczasowa postawa międzynarodowych elit była bardzo sceptyczna. - Kiedy mówiłem w wywiadzie dla BBC o możliwości zamachu, zostałem w trakcie nagrania niezwykle gwałtownie zaatakowany przez dziennikarza […]. Dziś rzeczywiście wszystko wskazuje na to, że ta atmosfera się zmieniła - powiedział. 

Katastrofa smoleńska. Przyczyny

Przyczyny katastrofy od kwietnia 2010 r. do lipca 2011 r. badała Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego pod kierownictwem ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera.

Eksperci ustalili, że przyczyną katastrofy smoleńskiej było "zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg".

Komisja nie znalazła jakichkolwiek dowodów na to, by katastrofa była skutkiem zamachu.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: